Trzech faworytów, trzy miejsca we wrocławskim finale

IMG 6670Już w najbliższy wtorek na torze National Speedway Stadium w Manchesterze rozegrany zostanie drugi półfinał rywalizacji w ramach Monster Energy Speedway of Nations. Podobnie jak w przypadku pierwszego z turniejów, który odbył się w minioną sobotę w Teterowie, awans uzyskają trzy najlepsze ekipy.

flaga angliaspeedway of nationsTor, na którym na co dzień swoje mecze rozgrywa drużyna Belle Vue Aces z uwagi na swoją geometrię pozwala na ściganie, dlatego niewątpliwie czekają nas niezwykle emocjonujące zawody. Na starcie ujrzymy żużlowców z: Wielkiej Brytanii, Szwecji, Australii, Francji, Finlandii, Czech oraz Włoch.

 

Spoglądając na składy siedmiu ekip, które będą uczestniczyć w rywalizacji, wyodrębnić można trzech głównych faworytów do awansu do piątkowego i sobotniego finału we Wrocławiu. Mowa tu o: Brytyjczykach, Szwedach i Australijczykach. Gospodarze imprezy, w przeciwieństwie do ubiegłorocznego Drużynowego Pucharu Świata, wystawiają najmocniejsze zestawienie z Taiem Woffindenem na czele. Oprócz zawodnika Betard Sparty Wrocław pod flagą Wielkiej Brytanii ujrzymy stałego uczestnika cyklu Grand Prix - Craiga Cooka oraz rezerwowego Roberta Lamberta, który uznawany jest za wielką nadzieję brytyjskiego czarnego sportu. Reprezentanci Trzech Koron natomiast przede wszystkim liczyć będą na aktualnego lidera cyklu Grand Prix - Fredrika Lindgrena. Zawodnik forBET Włókniarza Częstochowa od początku sezonu imponuje formą, dlatego nie będzie niczym dziwnym, jeśli będzie on stanowił o sile swojego zespołu. Partnerem w parze "Fredki" będzie Antonio Lindbaeck, który jest na tyle nieobliczalnym żużlowcem, że nigdy nie należy go skreślać. Rezerwowym Szwedem będzie natomiast Joel Kling. Trzecią z ekip upatrywaną w gronie głównych kandydatów do awansu do finału są Australijczycy. Skład drużyny prowadzonej przez Marka Lemona tworzą aktualny Indywidualny Mistrz Świata - Jason Doyle i znający jak własną kieszeń tor w Manchesterze broniący na co dzień barw miejscowego klubu Max Fricke. Ostatnia zwyżka formy Doyle'a oraz coraz lepsze wyniki w PGE Ekstralidze Fricke'a wskazują na to, iż jeźdźcy z Antypodów mogą włączyć się do walki o najwyższe laury w finale we Wrocławiu, o ile oczywiście do niego awansują. Rezerwowym w ekipie Australii na te zawody będzie Jaimon Lidsey.

Wśród pozostałych krajów, które będą we wtorkowy wieczór startować na National Speedway Stadium, największe szanse na pokrzyżowanie szyków faworytom ma reprezentacja Czech. O sile zespołu naszych południowych sąsiadów stanowić będzie niewątpliwie Vaclav Milik. To od jego postawy zależeć będzie w największym stopniu końcowy rezultat drużyny. Awans do finału nie będzie jednak możliwy, jeśli Milik nie zostanie wsparty kilkoma punktami ze strony swojego partnera - Josefa Franca. Na wypadek słabej postawy któregoś z tych zawodników menedżer czeskiej drużyny zdecydował się na powołanie w roli rezerwowego Jana Kvecha, jednak trudno od niego oczekiwać nawiązania rywalizacji z żużlowcami ze Szwecji, Wielkiej Brytanii czy Australii. Coraz silniejszą pozycję w światowym żużlu ostatnimi czasy zyskują Francuzi. Na polskich torach ujrzeć możemy w tym sezonie Davida Bellego (Iveston PSŻ Poznań) oraz Dimitrego Berge (Polonia Bydgoszcz). Obaj ci zawodnicy znaleźli się w składzie francuskiej reprezentacji, dodatkowo wsparci nieznanym jeszcze polskim kibicom rezerwowym młodzieżowcem Gaetanem Stellą. Czy Francuzów stać na sprawienie niespodzianki? Gdyby do tego doszło, moglibyśmy mówić wręcz o sensacji.

Dwiema najsłabszymi "na papierze" ekipami wydają się być Włosi i Finowie. Obydwie te drużyny łączy ze sobą jeszcze jedna cecha. Zarówno jedni, jak i drudzy pojawią się w Manchesterze w dwuosobowych zestawieniach, co jak pokazuje przypadek Amerykanów z pierwszego turnieju półfinałowego, może poważnie utrudnić skuteczną rywalizację, choćby w biegach ostatniej szansy. W składzie Włochów znaleźli się broniący barw rzeszowskiej drużyny w sezonie 2016 Nicolas Covatti oraz znany najbardziej z tego, iż jest synem byłego żużlowca, a obecnie działacza FIM - Michele Paco Castagna. Z kryzysu wydostać się próbuje także żużel fiński. W sezonach 2014-15 na stadionie w Tampere była nawet organizowana jedna z rund cyklu Grand Prix, jednak projekt ten nie przetrwał próby i wypadł szybko z kalendarza Mistrzostw Świata. Po zakończeniu kariery przez Joonasa Kylmaekorpiego Finowie nie doczekali się jeszcze następcy o tak dużych umiejętnościach. Do Manchesteru bronić biało-niebieskich barw przyjadą aktualny zawodnik Lokomotivu Daugavpils Timo Lahti i Tero Aarnio, który ma w swoim CV regularne starty w rundach eliminacyjnych Drużynowego Pucharu Świata. Trudno jednak oczekiwać od Finów tego, iż nawiążą równorzędną walkę o awans do finału Speedway of Nations.

Początek zawodów w Manchesterze zaplanowano na godz. 20:00.

Składy drużyn na II półfinał Speedway of Nations w Manchesterze:

Czechy:
1. Vaclav Milik
2. Josef Franc
15. Jan Kvech

Finlandia:
3. Timo Lahti
4. Tero Aarnio

Wielka Brytania:
5. Tai Woffinden
6. Craig Cook
17. Robert Lambert

Francja:
7. David Bellego
8. Dimitri Berge
18. Geatan Stella

Szwecja:
9. Fredrik Lindgren
10. Antonio Lindbaeck
19. Joel Kling

Włochy:
11. Nicolas Covatti
12. Michele Paco Castagna

Australia:
13. Jason Doyle
14. Max Fricke
21. Jaimon Lidsey

źródło: inf. własna

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!