Rozgrywki ekstraligowe dobrnęły do półmetka a w pozostałych ligach trwa już runda rewanżowa. Mamy dwie niepokonane dotąd drużyny.
W Ekstralidze jest to Motor Lublin, który już przed sezonem był w gronie faworytów do zdobycia Drużynowego Mistrza Polski. Teraz tylko te prognozy potwierdza. Robi to w sposób budzący respekt. Drużyna nie posiada słabych punktów w składzie. Oczywiście nie w każdym meczu wszyscy zawodnicy jadą na wysokim poziomie ale akurat w Motorze są pełnowartościowi zastępcy, którzy z powodzeniem te jak widać chwilowe słabości rekompensują.
Wydarzeniem ekstraligowej kolejki niewątpliwie był mecz w Grudziądzu. Po pierwsze, bo gospodarze odnieśli cenne zwycięstwo a po drugie, że doszło w nim do groźnego upadku i kontuzji dwóch zawodników. Już czytałem, że to nic wielkiego, bo tak się jeździ na żużlu ale ja nie kupuję takiej tezy. Jeżeli w kontekście tzw jazdy niebezpiecznej, powodującej upadki pojawiają się te same nazwiska to znaczy, że ci konkretni zawodnicy przekraczają granice sportowej rywalizacji i są zagrożeniem dla innych.
W tabeli mamy ciekawą sytuację. Beniaminek z Ostrowa bez zdobyczy punktowej jest w fatalnym położeniu i tutaj trudno już o optymizm ale kolejne cztery drużyny mają na koncie po 6 punktów i ich walka o miejsca w play-offach staje się o wiele ciekawsza niż to, kto wygra rundę zasadniczą. Może też dlatego, że już to wiemy?
Na ekstraligowym zapleczu niepokonanymi pozostają żużlowcy z Zielonej Góry. Oprócz zwycięstw mają na swoim koncie dwa remisy. Zielonogórzanie po zaskakującym remisie na swoim torze na inaugurację sezonu wyraźnie się rozpędzają. Rozczarowuje za to rybnicki ROW, który w ostatnich sezonach należał do pierwszoligowej czołówki.
Na drugim froncie klaruje się pierwsza czwórka, która może wystąpić w fazie finałowej. Zdecydowanego faworyta na razie jednak nie widać.
Do następnej kolejki


