Napęd elektryczny w motocyklach żużlowych to już nie jest tylko wizja przyszłości. Są już pierwsze ośrodki, które pracują nad takim rozwiązaniem a jednym z nich jest czeski Liberec.
W Libercu a dokładniej w jego południowej części Vratislavicach za sprawą duetu konstruktorów Kopecki-Iker przed pięciu laty zrodził się pomysł budowy elektrycznego silnika do motocykla żużlowego. Miejsce to jest nieprzypadkowe. We Vratislavicach (dawniej Maffersdorf w Austro-Węgrzech) urodził się Ferdynand Porsche, który na początku swojej kariery konstruował prototypowe pojazdy elektryczne. W 1900 roku w Paryżu podczas Wystawy Światowej wielkim zainteresowaniem cieszył się jego samochód o napędzie elektrycznym. Idee różnorakich zastosowań elektrycznych silników unoszą się nad tym miejscem od dawna.
Prace nad motocyklem żużlowym o napędzie elektrycznym obecnie koordynuje Veroslaw Kollert, którego wspierają między innymi konstruktor Josef Iker, inżynier elektryk Sebastian Braun oraz instruktor jazdy oraz regulacji motocykla Tomáš Hugo Kollert.
W trakcie prac rozwojowych wyprodukowano 6 motocykli w różnych wersjach. Obecnie do użytku i prezentacji są przygotowane dwa na małej ramie i jeden na klasycznej, wszystkie od firmy Stuha.
Na tą chwilę napęd elektryczny tworzy zamknięty zestaw, który można bardzo łatwo zamontować w dowolnej aktualnie używanej ramie żużlowej a wykwalifikowany mechanik nie powinien mieć z tym większych problemów. Równolegle trwają prace nad kompletnym motocyklem elektrycznym.
Jak mówi Veroslaw Kollert motocykle z napędem elektrycznym obecnie przeznaczone są głównie dla początkujących zawodników. Dane techniczne motocykla odpowiadają aktualnym wartościom klasycznych jednostek o pojemności silników 125-140cc. Oznacza to, że ich waga jest w przybliżeniu taka sama. Motocykl elektryczny nie posiada sprzęgła, więc bardzo łatwo go uruchomić. Jazda na e-motocyklu jest bardzo spokojna, dzięki czemu zawodnik może w pełni skoncentrować się na swojej jeździe, na szlifowaniu techniki jazdy. Akumulator własnej produkcji wystarcza na około dwa biegi choć istotnymi elementami w tej ocenie jest kwestia długości toru czy wagi zawodnika. Jazdy testowe odbywają się na stadionie w Libercu Stare Pavlowice o wymiarach torów 260 i 130 metrów. Wymiana akumulatora zajmuje do dwóch minut, a jego ponowne naładowanie około dziesięciu. Motocykl jest tani w eksploatacji, ma minimalny serwis a koszt treningu dla jednego zawodnika bez kosztów opony nie przekracza 50 zł. Cena motocykla nie została jeszcze ustalona ale nie powinna przekraczać ceny standardowego motocykla żużlowego. Póki co trwa jego prezentacja. Jazdy testowe odbywali już adepci z Bydgoszczy i Zielonej Góry. W ubiegłym roku motocykl testował także uczestnik cyklu Speedway Grand Prix Anglik Dan Bewley.
Kolejnym miejscem gdzie zostanie zaprezentowany motocykl żużlowy o napędzie elektrycznym rodem z Liberca/Vratislavic będzie rozpoczynający się 18 lipca Speedway Ekstraliga Camp w Toruniu. Testowanie elektrycznych motocykli zaplanowano na piątek 22 lipca na Motoarenie w godzinach 12-15.
Pomysł wprowadzania do sportów motorowych silników elektrycznych nie jest nowy. Najbardziej spektakularnym wydarzeniem w tej materii jest chyba stworzenie na wzór formuły F1, nadzorowanej przez FIM Formuły E, w której uczestniczą bolidy o napędzie elektrycznym. W tym roku jest już siódmy sezon tych mistrzostw. Żużel w wydaniu „elektrycznym” to projekt w fazie początkowej. O tym czy wejdzie on na wyższy etap rozwoju i nabierze tempa w dużej mierze zależy od tego czy znajdzie się możny mecenas chcący go wspierać taki jak FIM.
![]() |
![]() |
![]() |
![]() |
||
![]() |
![]() |
materiały foto, wideo: Veroslaw Kollert







