Żużel na głowie

naczelnyW polskim żużlu dobiega końca ostatnie w roku tzw „okienko transferowe”. Klubowi włodarze podpisują kontrakty z zawodnikami na przyszłoroczny sezon rozgrywkowy. Komentatorzy oraz kibice oceniają i porównują siły żużlowych ekip. Lada moment ruszy proces licencyjny.

 

 

 

Regulamin Przynależności Klubowej w Sporcie Żużlowym określa cztery terminy tzw okienek transferowych.

 1)15 maja - 31 maja,

 2)15lipca - 31 lipca,

 3) 1 września -15 września,

 4) 1 listopada -14 listopada.

 

Nietrudno zauważyć, że najbardziej oczekiwanym okresem jest ten ostatni, w pierwszej połowie listopada. Dlaczego? To wie chyba każdy kibic. Wtedy właśnie krystalizują się składy drużyn na kolejny sezon. Pozostałe terminy mają miejsce w trakcie sezonu i nie niosą za sobą kluczowych decyzji. Najważniejsze podejmowane są w listopadzie.

 

Kolejnym ważkim przedsięwzięciem dla klubów jest proces licencyjny. Posiadanie stosownej Licencji stanowi warunek uczestnictwa Klubu w danych Rozgrywkach Klubowych PZM. Wnioski o przyznanie Licencji na kolejny Sezon Licencyjny należy składać do dnia 29 listopada roku poprzedzającego. Zespół ds. Licencji rozpatruje je i wydaje decyzje w przedmiocie Licencji na kolejny Sezon Licencyjny w terminie do dnia 6 grudnia roku poprzedzającego.

 

Wyobraźmy sobie teraz sytuację, że klub podpisał umowy z zawodnikami na kolejny sezon zgodnie z regulaminem przed procesem licencyjnym a potem nie otrzymał licencji uprawniającej do uczestniczenia w rozgrywkach!

 

Zapisy regulaminowe, które przytoczyłem jednoznacznie wskazują, że najistotniejszą dla klubów jest kwestia uzyskania licencji na starty. Bez niej wszelkie inne działania w tym podpisane kontrakty stają się bezwartościowe. Dlaczego zatem proces licencyjny ma miejsce po zamknięciu jedynego okienka transferowego pomiędzy sezonami?

 

Na pierwszy rzut oka widać, że taka kolejność jest... nielogiczna.

 

 

Tadeusz Malinowski

Mam zaszczyt kierować najstarszym w polskim Internecie wydawnictwem o żużlu. Zapraszam do naszej redakcji kibiców i pasjonatów żużla.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!