PGE Ekstraliga: Get Well Toruń - Cash Broker Stal Gorzów (komentarze)

180826 konfatorun

W XIV kolejce PGE Ekstraligi Get Well Toruń pewnie pokonał Cash Broker Stal Gorzów 55:35. Gospodarze tym samym odrobili stratę z pierwszego meczu i wywalczyli punkt bonusowy. Oto co po zawodach powiedzieli przedstawiciele obu zespołów:

 

 

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): „Byliśmy dzisiaj dziurawi jak szwajcarski ser. Gratuluję gospodarzom zwycięstwa. Do dziewiątego biegu nic się nie działo, start i potem wygrywał ten kto dojechał do korzystnej części toru. Pechowy był dla nas wyścig dziewiąty, w którym jechaliśmy na 5:1, ale wykluczono Grześka i potem było 4:2 dla gospodarzy. Po tym zdarzeniu zeszło z nas powietrze. Szymon Woźniak kompletnie nie mógł się spasować. Z kolei u Martina Vaculika jeden motocykl stracił kompresje, a drugi nie mógł się przykleić do toru. Nasi juniorzy dzisiaj nic nie pokazali i to jest cały obraz tego meczu.”

Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów): „Mój wynik indywidualny nie jest zły, ale wynik drużyny nie pociesza mnie. Nie po takie punkty tutaj przyjechaliśmy. Pogubiliśmy się trochę z chłopakami. Już po próbie toru powiedziałem, że będzie ciężko. Gdy zjechałem do parkingu, sam nie wiedziałem o co chodzi. Poczyniliśmy szybkie korekty, trochę va banque. U mnie to podziałało, u chłopaków już niezbyt. Tor był dzisiaj twardy, śliski, odsypujący się z trochę „podrapanym” startem, ale chciałem podkreślić, że bardzo dobrze przygotowany. Trudno, taki jest żużel. Teraz będziemy walczyć w play-offach o medale.

Jacek Frątczak (menedżer Get Well Toruń): „Gratuluję Bartkowi oraz drużynie gorzowskiej, bo widowisko było dzisiaj przednie. Cieszę się również z wyników Bartka w Grand Prix. Mamy bardzo dobre relacje, co nie jest tajemnicą. Staram się nie podchodzić do spotkań w ten sposób, aby pompować zespół. Przede wszystkim drużyna pojechała równo. Juniorzy rozegrali najlepszy mecz w tym sezonie, a różnie z tym bywało. Były to fantastyczne zawody. Spodziewałem się, że Gorzów będzie zaskoczony torem. Co do tego nie miałem żadnych wątpliwości. Nie ma jakieś wielkiej radości, bo patrząc na mój zespół straciłem trochę nerwów. Uważam, że byłoby nas stać na duży wynik w tym roku, ale teraz sytuacja nie zależy już tylko od nas. Korzystając z okazji chciałem podziękować wszystkim za ten sezon, niezależnie od tego czy będę dalej w Toruniu, czy nie.”

Daniel Kaczmarek (Get Well Toruń): „Cieszę się z tego wyniku. Dwa razy przegrałem z Bartkiem, ale staram się na nim wzorować jeśli chodzi o jazdę. Dzisiaj pokazał jak dużo brakuje mi do jego poziomu. Pod koniec ubiegłego roku zaczęliśmy z Jackiem Frątczakiem pracować na ten sezon, a dzisiejszy mecz był zwieńczeniem tego wysiłku. Szkoda, ze ten sezon już raczej się dla nas kończy, ale będziemy obserwować mecz w Częstochowie. Tylko to możemy zrobić, bo na to co się tam wydarzy nie mamy wpływu.”

 

 źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!