Niedzielnego wieczoru rozegrano spotkanie pomiędzy Fogo Unią Leszno a Betard Spartą Wrocław. Mecz zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy 55:35 co umocniło ich na pozycji lidera w ligowej tabeli. Wiele wskazuje na to, że obie drużyny spotkają się również w półfinałach PGE Ekstraligi. Poniżej prezentujemy pomeczowe wypowiedzi.
Rafał Dobrucki (Betard Sparta Wrocław) - Przegraliśmy dzisiaj wyraźnie. Mieliśmy duże problemy ze spasowaniem się i ze sprzętem, głownie u Maxa Fricke. Walczyliśmy z bardzo mocnym zespołem, co potwierdzili w rundzie zasadniczej zdecydowanie ją wygrywając. Po dzisiejszym spotkaniu pozostaje nam tylko wyciągnąć z niego wnioski. Na usprawiedliwienie Macieja Janowskiego - po wczorajszym upadku jest poobijany, stąd ten wynik. Mamy za dużo dziur w składzie, a za mało zwycięstw i mamy wynik jaki mamy. Jeśli chodzi o Vaclava Milika, który dzisiaj nie punktował, temat jest złożony. Nie da się zamienić dwóch rzeczy i nagle wszystko zacznie wspaniale działać. Myślę, że uda nam się to poskładać to do meczy play off. Dzisiaj pojechał fatalnie i myślę, że gorzej być nie może.
Tai Woffinden (Betard Sparta Wrocław) - Gratuluję zespołowi z Leszno zwycięstwa. Zawsze jest tu ciężko o wygraną, ponieważ zawodnicy Fogo Unii Leszno są tu świetnie spasowani. Prawdopodobne Fogo Unia Leszno spotka się z nami w fazie play-off więc ten dzisiejszy pojedynek musimy potraktować jako lekcje i wyciągnąć z niej wnioski. Musimy poprawić sprzęt i mieć nadzieję, że jeśli przyjedziemy tu za dwa tygodnie, to będzie to wyglądało lepiej. Wyścig 15. to była taka wisienka na torcie. Bartosz Smektała odjechał rywalom, a Maciej Janowski zrobił mi miejsce, dlatego byłem w stanie objechać Janusza Kołodzieja. Przez cały wyścig jechaliśmy blisko siebie i dlatego kibice kochają speedwey. Za to przychodzą na stadiony.
Piotr Baron (Fogo Unia Leszno) - Dziękuję bardzo zawodnikom za dobrą pracę jaką wykonali, bo przełożyło się to również na wynik. Trochę pracy nas jeszcze czeka, bo nie wszystko jest tak jak powinno. Przetestowaliśmy dzisiaj nowe silniki część się sprawdziła, a część jest do dopracowania. Faza play-off zaczyna wszystko od nowa. Cieszymy się, że od przyszłego tygodnia wraca do nas Dominik Kubera. Myślę, że to kolejny dobry punkt naszego zespołu. Jeśli chodzi o tor na play-off, to nie wiem co mi się przyśni. Z torem nie kombinujemy. Gdzie tylko nie pojedziemy, to robią twarde tory, chociaż może teraz już nie. Szykowaliśmy się do tego, żeby być już przygotowanym do kolejnego meczu i chcieliśmy pojeździć na trochę innym torze niż do teraz jeździliśmy. Piotr Pawlicki po Szwecji miał bardzo obite plecy i kręgosłup. Czekaliśmy aż się zrehabilituje. Nasze dwa treningi przedmeczowe tez opuścił z tego względu, że nie czuł się najlepiej. Dziś powoli idzie do przodu i to nas cieszy. Chcieliśmy mieć zawodnika, który w 100% będzie sprawny, a nie zawodnika, który będzie się uskarżał na ból.
Bartosz Smektała (Fogo Unia Leszno) - Cieszę się z dorobku punktowego. Jedyne co mogę powiedzieć, to chciał bym podziękować drużynie, a szczególnie Emilowi, że zrezygnował z 15 biegu i pozwolił mi pojechać. Nie ukrywam, że te trzy biegi dla juniora to trochę mało. Jak jest już czwarty to jest super, a jak pięć to rewelacja. Chcę też podziękować trenerowi, bo cała drużyna jedzie świetnie i czasami po prostu trudno o dodatkowy bieg. Jeśli chodzi o 15 wyścig musiał bym go zobaczyć i przeanalizować. Po prostu byłem szybszy i udało mi się to wykorzystać. Dzisiaj był mój dzień
źródło. inf. własna

