PGE Ekstraliga: Cash Broker Stal Gorzów – Fogo Unia Leszno (komentarze)

180916 gorzowkonfaW pierwszym meczu finałowym PGE Ekstraligi Cash Broker Stal Gorzów nieznacznie pokonała Fogo Unię Leszno 46:44. Przy takim rozstrzygnięciu, to leszczyńskie „Byki” są zdecydowanym faworytem do obrony tytułu mistrzowskiego. Oto co po zawodach powiedzieli przedstawiciele obu zespołów:

 

Piotr Baron (menedżer Fogo Unii Leszno): „Chciałbym pogratulować Stali Gorzów zwycięstwa w tym spotkaniu. Dziękuję również swoim zawodnikom za wolę walki i za to, że podnieśli rękawice. Starali się, żeby wywieść stąd jak najbardziej korzystny wynik. Po tym rezultacie myślę, że szanse na tytuł są 50:50. Walczymy dalej. Wynik Janusza Kołodzieja nie był dzisiaj najlepszy. Mamy tydzień, żeby z nim popracować. Mam nadzieję, że w rewanżu u siebie pojedzie znacznie lepiej.”


Emil Sajfutdinow (Fogo Unia Leszno): „Myślę, że wykonaliśmy plan minimum. 44 punkty zdobyte na wyjeździe nie są złym wynikiem. U siebie możemy zdobyć znacznie więcej. Na pewno rewanż będzie tak samo ciężki jak mecz w Gorzowie. Naszym celem jest obrona mistrzowskiego tytułu. Nie będzie to łatwe, ale będziemy robić wszystko co w naszej mocy, żeby było dobrze. W pierwszych moich trzech biegach nie było źle, ale później zacząłem zmieniać ustawienia w motocyklu i tor też się zmienił. Musiałem szukać. W trzecim wyścigu z Bartkiem Zmarzlikiem nie czułem już tej szybkości co wcześniej. Najważniejsze, że udało się zdobyć jakieś punkty.”

Stanisław Chomski (trener Cash Broker Stali Gorzów): „Cieszę się z tego wyniku. Poprzednio zremisowaliśmy, a teraz mamy dwa punkty do przodu. Tak więc jest progres. Przysłowie mówi, że nadzieja umiera ostatnia. Myślę, że mecz mógł się podobać, był widowiskowy i godny finału. Obie drużyny stanęły na wysokości zadania. Rywal był znakomity, ponieważ wcześniej wyeliminował Spartę Wrocław i wygrał na torze rywala. Języczkiem uwagi jest mniejsze doświadczenie moich młodzieżowców w porównaniu z przeciwnikiem. Ciężko jest odrabiać straty, kiedy gubimy się z ustawieniami w połowie meczu. Dziękuję moim zawodnikom, że potrafili wyciągnąć wnioski. W drużynie była bardzo dobra komunikacja, szczególnie w końcówce meczu. W końcowej fazie odrobiliśmy straty i dodaliśmy parę punktów. Szkoda ostatniego wyścigu, w którym jednak wszystko się mogło zdarzyć.”


Krzysztof Kasprzak (Cash Broker Stal Gorzów): „Potwierdzam wszystkie słowa trenera (śmiech!). Wygraliśmy z pretendentem do tytułu Mistrza Polski. Jedziemy do Leszna, by tam wygrać i zobaczymy, co przyniesie los. Spotkały się dwie bardzo wyrównane drużyny. W końcu to jest finał. Jeżeli ktoś ucieknie ze startu, to później bardzo trudno go wyprzedzić. W innych meczach były słabsze punkty, ale zarówno w Lesznie jak i Gorzowie są zawodnicy, którzy mogą wygrywać wyścigi, ale mogą też przywieźć zero. Dziękuję chłopakom za walkę. Był cały stadion kibiców. Słyszeliśmy ten doping i staraliśmy się jak mogliśmy. Na początku mieliśmy problemy ze startami, ale pozmienialiśmy ustawienia w motocyklach i dogoniliśmy rywali po dziesiątym biegu. Każdy z nas pozmieniał praktycznie to samo i było lepiej. Leszno było na początku szybsze i wygrywali starty.”

 

 źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!