Janusz Kołodziej - człowiek sukcesu

IMG 3575

Dla Janusza Kołodzieja sezon 2018 był bardzo udany. W PGE Ekstralidze zdobył złoty medal w barwach Fogo Unii Leszno. Janusz zadeklarował, że kolejne dwa sezony spedzi w leszczyńskiej Unii. Żużlowca zobaczymy w przyszłorocznym cyklu FIM Speedway Grand Prix.

 Podczas rozmowy dla speedwayekstraligii zawodnik podsumował cały sezon, a także opowiedział o tym, co czuje na myśl startu na PGE Narodowym.

leszno logoJak wielu zawodników słyniesz z zeszytów z zapisanymi informacjami o torach i dostrajaniu do nich sprzętu. Masz dużo ich wpisanych?                    

Zeszyty są z każdego roku. Teraz mam pochowane je,ale jakby tak poszperać, to pewnie znalazłyby się także z dziesięciu lat. Prowadzę pewnego rodzaju kalendarz - każdy sezon ma swój zeszyt.                    

Czy rytuał ze śróbokrętem wpisał się na stałe w twoje przygotowania przedmeczowe? Ma to dla Ciebie znacznie, np.przynosi szczęście?                  

Śrubokręt wpisał się już w rytuał przed meczem. Bez niego się nie ruszam z parkingu, jeżeli chodzi o o oglądanie toru. Nie można się nim sugerować na sto procent, ale coś tam pokazuje. Trzeba włączyć również tzw. "kopanie". W kwestii przynoszenia szczęścia, to nie ma znaczenia. Bardziej tu ma wpływ ubieranie kevlaru czy ochraniaczy od tej samej nogi.                              

Jakie barwy szykujesz w cyklu Grand Prix? Czy będzie kontynuacja tematyki militarnej, którą oglądaliśmy w tym sezonie?                                          

Wydaje mi się, że moro zostanie. Może będą małe modyfikacje. Mi się podoba i wydaje mi się, że kibicom także. Zobaczymy jeszcze, czy to będzie pasowało do sponsorów i całokształtu. Ciężko mi teraz powiedzieć.                                                            

Czy po awansie do Grand Prix uważnie śledziłeś relacje z tegorocznych turniejów?                                 

Tak i z innym podejściem oglądałem juz te zawody. Wiadomo, że inaczej jest, jak jesteś na miejscu, bo widzisz wiele rzeczy,a kamera pokazuje to,co chce pokazywać. Można się wtedy przejść po parkingu, torze i było mi to dane w Toruniu. Mogłem podpatrzeć,zadać pytania, np.Patrykowi Dudkowi, bo wspólnie komentowaliśmy zawody. Porozmawialiśmy sobie i potłumaczył mi,co się pozmieniało.                                                                       

Co zmieniło się u Ciebie po ostatnim występie w cyklu Grand Prix jako pełnoprawny uczestnik?          

Wiele rzeczy się pozmieniało. Wyciągnąłem dużo wniosków, bo od ostatniego występu minęło kilka lat. Nie można za bardzo sugerować się nim, bo miałem wtedy ciężki sezon i dużo rzeczy się nie poukładało, bo za bardzo chciałem. Zimą przesadziłem z przygotowaniami, chciałem zejść do odpowiedniej wagi, potem wypadek z Jarosławem Hampelem. To mi bardzo pomieszało, bo miałem dolegliwości wewnętrzne dość spore i pojechałem w kolejnych zawodach, bo chciałem dobrze, a to sprawiło, że wybiłem się z rytmu na cały rok. Wiele rzeczy się nałożyło na siebie. Od połowy sezonu miałem dosyć wszystkiego, potem udało mi się trafić na leczenie do szpitala i na tyle mi pomogło, że końcówkę miałem w miarę poukładaną.                        

Co czujesz na myśl debiutu na PGE Narodowym podczas 2019 PZM Warsaw FIM Speedway Grand Prix?                                                                                    

To jest super sytuacja, kiedy jest tylu kibiców. Nie byłem na PGE Narodowym oglądać zawodów, ale teraz będę miał okazję pojeździć na nim. Dla zawodnika jest to coś niesamowitego i ciesze się, że wezmę w tym wszystkim udział.                                     

Wróćmy do sezonu 2018 PGE Ekstraligi. Jakbyś ocenił ten sezon w swoim wykonaniu?                         

Był to dobry sezon. Nie zawsze było idealnie,  popełniłem błędy i miałem gorsze zawody. Te słabsze chwile są po to, żeby wyciągnąć wnioski.  Mam swoje przemyślenia po tym sezonie.  Na szczęście udało się pojechać dobrze w dwóch zawodach finałowych, potwierdzić dobra dyspozycję i pomóc drużynie, przede wszystkim w wygraniu PGE Ekstraligi. Bardzo się z tego cieszę.   

Zostajesz w Lesznie na 2 lata. Co było argumentem, który przekonał Cię do podjęcia takiej decyzji?                                                                   

Przede wszystkim to, że mamy dobry zespół. Wcześniej jeździłem w Lesznie przez cztery lata, teraz będą to kolejne dwa. Wszystko mi się podoba, jeżeli chodzi o Fogo Unię Leszno. Mamy dobry klimat, zawodników, tor i całą otoczkę. Jeżeli chodzi o mnie to tylko jeździć, nie umierać i cieszyć się jazdą.  Jestem w najlepszym miejscu do uprawiania tego sportu.  Jeżeli kibicom, prezesom, trenerom podoba się moja osoba i chcą, żebym jeździł, to nie mam na co narzekać i startować w najbardziej utytułowanym klubie.

 

Źródło: speedwayekstraliga.pl

Martyna Olejnik

Mieszkam w Śmiglu niedaleko Leszna. Żużlem interesuje się już od 13 lat. Wszystko zaczęło się od wyjazdu na pierwszy mecz, na który zabrał mnie mój tata. Moją ulubioną drużyną, której w sezonie kibicuje jest FOGO Unia Leszno. W wolnym czasie lubię pobiegać, słuchać muzyki, a także fotografować. Pozdrawiam!

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!