Pierwszy Francuz w cyklu TAURON Speedway Euro Championship może mówić o sporym pechu. Podczas pierwszej rundy TAURON SEC w Guestrow brał udział w kolizji z Nickim Pedersenem, co pozbawiło go szansy na bieg barażowy. W Toruniu mając świetną pozycję wyjściową, upadł na tor po tym, jak motocykl rywala pozbawił go szprych. Jak się okazało, był to na tyle groźny upadek, że Bellego w Vojens nie zobaczymy.
- Po zawodach w Toruniu musiałem przejść operację złamanego obojczyka. Pozostało tylko zdjęcie szwów, ale jestem wciąż jestem obolały i myślę, że jest zbyt wcześnie, by móc skutecznie ścigać się w sobotę. To zaledwie 13 dni po operacji. Nie widzę możliwości, by uczestniczyć w zawodach będąc sprawny tylko w 50% - mówi David Bellego
Zaledwie dwa ukończone biegi w Toruniu i nieobecność w Vojens sprawia, że w tym sezonie Francuz nie powalczy o medalowe pozycje. Równie ciężko będzie o utrzymanie w cyklu, jednak jak sam twierdzi mocno skupia się na wielkim finale, który odbędzie się 28 września w Chorzowie.
- Miałem pecha, szczególnie podczas ostatnich zawodów, ale wiem, że będę w pełni przygotowany na ostatnią rundę zmagań i dam z siebie wszystko, by zdobyć jak najwięcej punktów. Mam nadzieję, że wrócę do ścigania w następnym tygodniu, ale najpierw muszę odbyć sesję treningową, by dowiedzieć się czy wszystko jest w porządku – kończy Bellego.
źródło:informacja prasowa

