Dominik Kubera: Teraz skupiamy się na walce o najwyższe cele

IMG 4069

FOGO Unia Leszno podczas spotkania we Wrocławiu poradziła sobie fenomenalnie, wygrywając z gospodarzami 55:35. Dominik Kubera do zwycięstwa swojej drużyny dorzucił 3 punkty i bonus. Podczas rozmowy opowiedział o ambicjach swoich i swojej drużyny, a także nadchodzących play-offach.

2019 kubera dNa początek chciałbym zapytać, gdzie tak naprawdę odbyło się spotkanie z BETARD Spartą - we Wrocławiu czy w Lesznie, bo zupełnie nie było widać tego, że jedziecie na wyjeździe?

Trzeba zacząć od tego, że pojechaliśmy po prostu znakomite zawody. To świadczy o tym, że mocy nam nie brakuje. Wrocław w poprzednich meczach pokazał, że jest groźnym rywalem, więc my przyjechaliśmy to sprawdzić i udało nam się wygrać.

W poprzednim meczu wyjazdowym przegraliście w Gorzowie i wydawało się, że we Wrocławiu będzie tylko trudniej. Tymczasem wy daliście prawdziwy pokaz siły.

Przede wszystkim muszę zwrócić uwagę na naszą współpracę w parku maszyn. To zdecydowanie ułatwiło zadanie wszystkim żużlowcom. A że każdy szybko się odnalazł, to uzyskaliśmy dobry rezultat.

Czy na mecz z BETARD Spartą panuje w leszczyńskiej ekipie dodatkowa motywacja, czy to mecz jak każdy inny?

Raczej to drugie. Przygotowywaliśmy się normalnie, nie było żadnej dodatkowej presji - nikt za wszelką cenę nie wymagał od nas nie wiadomo czego. My jednak zrobiliśmy swoje, a teraz skupiamy się na walce o najwyższe cele.

Wrocławski tor jest tematem nieustannych debat, więc pytanie do Ciebie o wrażenia z jazdy po nim?

Tor był świetny do jazdy, trudno się do czegoś przyczepić. Pokazało to również Grand Prix we Wrocławiu, gdzie oglądaliśmy wyborne ściganie.

W 7 biegu zanotowałeś upadek, po którym doszło do Twojego wykluczenia. Co konkretnie wydarzyło się w tej sytuacji?

Tak naprawdę sam nie wiem. Miałem plan, aby leciutko przyciąć do krawężnika i tak też uczyniłem. Ale tylne koło trafiło we fragment toru, który był jak lód. Jeszcze nigdy w życiu tak szybko mi ono nie uciekło! Nie byłem w stanie zareagować, bo wydarzyło się to błyskawicznie. Gdy kontrujesz motocykl, to zwykle masz więcej panowania nad nim i wszystko jest przemyślane. A w tym wypadku uciekł mi on spod tyłka i po prostu nie byłem w stanie go opanować.

Czy ze zdrowiem wszystko w porządku po tej sytuacji?

Tak, absolutnie! Można powiedzieć, że był to drobny uślizg i zwyczajnie mój błąd.

Teraz w play-offach zmierzycie się z forBET Włókniarzem Częstochowa. To wymarzony rywal czy wolelibyście STELMET Falubaz?

Kalkulowanie to zawsze największy błąd, można się na tym ostro przejechać. Trafiliśmy na forBET Włókniarz - ok. Gdybyśmy trafili na STELMET Falubaz, też musielibyśmy ich pokonać, chcąc walczyć o złoto. Mecz jest meczem i do każdego musimy przygotować się bardzo dobrze.

Piątkowe steki w ogrodzie prezesa Piotra Rusieckiego musiały być przepyszne, patrząc jak dobrze wam poszło we Wrocławiu.

Muszę przyznać, że tak dobrego mięsa jak u prezesa to jeszcze nie jadłem! Nikt nie robi tego tak jak on.

W Młodzieżowych Indywidualnych Mistrzostwach Polski zająłeś drugie miejsce. Czy traktujesz to jako sukces?

Cieszę się z tego co mam. Oczywiście, mogło być lepiej i mogłem wygrać, ale zawsze mogło też być gorzej. Po prostu jest jak jest i nic nie mogę już zmienić.

I na zakończenie pytanie o ocenę bieżącego sezonu. Jesteś zadowolony z dotychczasowych rezultatów?

Póki co skupiam się na finiszu sezonu. Chciałbym dojechać cało i zdrowo, a dopiero później będę zastanawiał się, czy ten sezon był dla mnie udany - podsumował Dominik Kubera

Źródło; speedwayekstraliga.pl

 

Martyna Olejnik

Mieszkam w Śmiglu niedaleko Leszna. Żużlem interesuje się już od 13 lat. Wszystko zaczęło się od wyjazdu na pierwszy mecz, na który zabrał mnie mój tata. Moją ulubioną drużyną, której w sezonie kibicuje jest FOGO Unia Leszno. W wolnym czasie lubię pobiegać, słuchać muzyki, a także fotografować. Pozdrawiam!

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!