Jedziemy po to żeby walczyć i wygrywać

2014-puszakowski mJest jednym z najbardziej znanych wychowanków toruńskiego Apatora, w którego barwach startował (z przerwami) sześć sezonów, ostatni raz w 2006 roku. Dziś ma 36 lat i reprezentuje barwy Orła Łódź. Zapraszamy do lektury wywiadu z Mariuszem Puszakowskim.

Patryk Dąbrowski: Przed sezonem zmieniłeś barwy klubowe, z Kolejarza Rawicz przeniosłeś się do Orła Łódź. Co spowodowało, że zdecydowałeś się obrać właśnie kierunek łódzki?
Mariusz Puszakowski: Powód zmiany klubu był taki, że w Łodzi dostałem lepsze pieniądze. Oczywiście ważne były również starty w pierwszej lidze.

Cel jaki zakładał prezes Witold Skrzydlewski przed sezonem to pierwsza czwórka. Na ten moment zajmujecie piąte miejsce ze stratą jednego punktu do bydgoskiej Polonii, a wasz terminarz nie układa się za dobrze.
Nasz cel się nie zmienił. Cały czas jest nim awans do pierwszej czwórki. Do każdych zawodów podchodzimy tak samo - jedziemy po to żeby walczyć i wygrywać.

Wróćmy do minionych spotkań. Potraficie pojechać bardzo dobre spotkanie (tak jak w ramach II kolejki z Grudziądzem), aby jakiś czas później przegrać, nawet na własnym torze (tak jak np. z Rybnikiem). Jak myślisz, w czym tkwi problem nierównej postawy zespołu?
Niestety zdarzają nam się wpadki i musimy zrobić wszystko, żeby to wyeliminować. Myślę że nasz problem polega na tym, że my Polacy mamy bardzo mało jazdy i treningów. Dużym minusem jest również brak szkółki w Łodzi.

Chciałbym spytać również o Twoją indywidualną postawę. O ile w meczach na domowym torze jeździsz bez zarzutów, to znacznie gorzej wychodzą Ci spotkania wyjazdowe. Przejrzałem Twoje wyniki i o ile się nie mylę to Twój najlepszy występ na wyjeździe to spotkanie w Daugavpils i zaledwie 6 punktów.
Cały czas pracuję nad tym by moja postawa na wyjazdach była lepsza. Niestety zawsze coś nie pójdzie po mojej myśli. Moim problemem jest to, że ciężko mi startować na twardych torach i stąd sie to bierze.

Jako, że jesteś z Torunia, nie mógłbym Ciebie nie zapytać o postawę Unibaksu. Mimo minusowych punktów, do wyjazdowego spotkania w Lesznie sytuacja torunian nie wyglądała aż tak tragicznie. Jednak przegrana z „Bykami” mocno pokrzyżowała im plany. Jak oceniasz szanse torunian w ostatnich kolejkach rundy zasadniczej?
Myślę, że chłopaki mimo wszystko nieźle sobie radzą i ostatecznie awansują do fazy play off, a tam wszystko jest możliwe, ponieważ jazda zaczyna się od nowa. Trenuje często w Toruniu i u chłopaków na treningach wszystko wygląda dobrze.

Na koniec chciałbym spytać o Twoje przygotowania i cele jeszcze na ten sezon.
Na zawody szykuję sie tak samo. Przede wszystkim, wszystkie zawody traktuje poważnie, a moim celem jest cało i zdrowo wracać z każdego meczu.

Patryk Dąbrowski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!