Ciekawe zawody, debiut na stadionie Smoczyka, wycieczki na kolejne rundy IMŚJ. O tym wszystkim Maksym Drabik, który wygrał w czwartkowe popołudnie, 28 maja turniej Zaplecza Kadry Juniorów. Młodzieżowiec Betardu Sparty Wrocław zapisał na swoim koncie 13 oczek i otrzymał również puchar z okazji 50-lecia Zespołu Szkół Technicznych w Lesznie.
Bardzo dobre zawody w twoim wykonaniu. Dobrze spasowałeś się z leszczyńskim torem.
Nie było źle. Naprawdę dobra zabawa. Tak naprawdę przyjechałem tu do Leszna po raz pierwszy. W pierwszym biegu nie wiedziałam jak się przełożyć. W następnym dokonałem małych korekt i było już lepiej.
Zawodnicy przyznawali, że tor był dziś wymagający. Jak ty to oceniasz?
Muszę przyznać, że tor był ciekawy. Trochę polataliśmy, poskakaliśmy. Na pewno nie było nudno.
W poniedziałek pojechałeś do Debreczyna, by wziąć udział w kolejnej rundzie Indywidualnych Mistrzostw Europy Juniorów. Pogoda popsuła szyki i nie zdążyłeś się w pełni pokazać.
To prawda, udało mi się objechać zaledwie pół biegu. Później planowana była powtórka, ale się rozpadało. Powiem, że fajna wycieczka była.
Za dwa dni, 30 maja kolejna taka wycieczka. Jedziesz na Słowację, do Żarnowicy.
Tak, wybieramy się na kolejną rundę IMŚJ. Tym razem trochę bliżej, bo na Słowację. Mam nadzieję, że żadna burza nam nie przeszkodzi, tak jak to miało miejsce w Debreczynie.
Wspomniałeś, że zadebiutowałeś dziś na leszczyńskim stadionie. Jak przyjedziesz tu z Betardem Spartą Wrocław będziesz już przygotowany na to co robić, jak się przełożyć?
Ten turniej to świetny trening przed meczem ligowym. Bardzo się cieszę, że miałem możliwość tutaj pojeździć.
Źródło. inf. własna

