Cenne 4 punkty zdobył Daniel Jeleniewski dla grudziądzkiego zespołu w niedzielnym meczu przeciwko wrocławianom. „Jeleń” po raz pierwszy w tym sezonie pojechał jako prowadzący parę, co pomogło w pierwszym starcie, kiedy pokonał samego Taia Woffindena.
Trener zdecydował się na zmianę zawodników prowadzących parę. Uważasz, że to pomogło w odniesieniu wygranej?
- Trudno powiedzieć, nie mam na to wpływu, ale dzisiaj dało to skutek. Cieszę się, że wygraliśmy, to było najważniejsze.
Na stadionie kolejny raz pojawiło się wielu kibiców, którzy z pewnością pomogli wam w walce z rywalem…
- W Grudziądzu jest fajnie, bo słychać doping kibiców. Świetnie to wygląda, teraz zapraszamy do Rzeszowa pokibicować, bo tego będzie nam potrzeba.
Swój mecz wygrali także rzeszowianie, którzy zgarnęli 3 duże punkty w meczu przeciwko KS Toruń. 9 sierpnia pojedziecie tam mecz o wszystko, jakie masz wspomnienia z tamtejszego obiektu?
- W kratkę tam jeździłem, raz było lepiej, raz gorzej. W jakiś sposób będę chciał się przygotować pod kątem tych zawodów, bo drużyna będzie na to liczyła. Nie ma co ukrywać, jedziemy do Rzeszowa po zwycięstwo.
Czy czujecie presję związaną z walką o ligowy byt?
- Presja zawsze jest, albo się jedzie o utrzymanie, albo o PO, albo o medale. My jako sportowcy musimy sobie z tym radzić o tym nie myśleć.
źródło: inf. własna

