Hans Andersen zajął ósme miejsce w finałowym turnieju Indywidualnych Mistrzostw Europy, który odbył się w Ostrowie. Duńczyk podsumował po zawodach swój sezon w SEC i NicePLŻ.
Zdobyłeś dzisiaj całkiem przyzwoite 8 punktów, jednak na Twitterze byłeś mocno sfrustrowany, dlaczego?
Nie tylko dzisiaj, ale praktycznie za każdym razem kiedy jestem na prowadzeniu bieg jest przerywany. Jest tak wiele powtórek, że czuję się niezwykle sfrustrowany. Muszę jakoś się z tym pogodzić i zacząć wygrywać także powtarzane wyścigi, ponieważ punkty zawsze są potrzebne. Dzisiaj mieliśmy dobry przykład, ponieważ potrzebowałem tylko jednego punktu, aby awansować do barażu. Zawody mogły się podobać, było wiele dobrych wyścigów i każdy walczył twardo na dystansie. Mój wynik nie jest zły, ale wiem, że stać mnie na więcej.
Zająłeś dziewiąte miejsce w klasyfikacji generalnej SEC. Jak podsumujesz ten sezon Mistrzostw Europy?
To nie był mój rok. Wiem, że mogę być lepszy, bo w kilku biegach pokazałem się z dobrej strony. Wracam powoli do mojej optymalnej formy. W przyszłym roku na pewno będę lepszy.
Za Tobą niezły sezon w polskiej lidze. Jak go oceniasz?
Jestem bardzo zadowolony. Na początku sezonu byłem sfrustrowany, bo klub z Rzeszowa nie chciał dać mi okazji do udowodnienia swojej wartości. Byłem szczęśliwy po wypożyczeniu do Łodzi, ponieważ dostałem tam szansę. Myślę, że pokazałem się tam z dobrej strony i udowodniłem, że nadal potrafię jeździć na żużlu.
Czy w przyszłym sezonie nadal chcesz reprezentować barwy Orła Łódź?
Z pewnością to łódzki klub będzie pierwszym, z którym rozpocznę rozmowy. Byli dla mnie dobrzy, pomogli mi, dając szansę do startów i będą mieli pierwszeństwo w rozmowach. Później zobaczymy co się wydarzy, ja po prostu chcę jeździć.
źródło: inf. własna

