Artiom Łaguta: Defekt zatarł mi najlepszy mój silnik

2016 laguta a1gkmArtiom Łaguta był najlepszym zawodnikiem drużyny MRGARDEN GKM Grudziądz w niedzielnym meczu z Unią Tarnów. Rosjanin w 6 startach zdobył 11 punktów. Po spotkaniu 25-latek wspomiał jak dobrze czuje się w mieście generała Bema, podał też przyczynę porażki swojej drużyny z Jaskółkami.

 

 

Tarnowski tor jest jednym z ulubionych Artioma Łaguty. Rosjanin od początku niedzielnych zawodów prezentował się bardzo dobrze w Jaskółczym Gnieździe - Lubię ten tor, wszystko mi tutaj pasuje, miasto, ludzie, hotel. Z mojego występu jestem zadowolony. Było 2,3,3 następnie defekt na starcie, który zatarł mi najlepszy jak na razie mój silnik. To był jeden z tych silników, na których startowałem w 2014 roku. Z tego co pamiętam to na tym torze nie schodziłem wtedy poniżej 10 punktów. W tym roku na tym silniku zdobyłem  17 punktów w Zielonej Górze, używam też go w Szwecji. Wracając do meczu z Unią to szkoda 15 biegu. Zaskoczył mnie Rafał Okoniewski, który nie spojrzał na mnie i nie zauważył, że jedziemy na 5:1. Przez to, ten bieg, a w konsekwencji mecz, został przez nas przegrany. Jeżeli chodzi o drużynę to w każdym biegu czegoś zabrakło z naszej strony. Nie wszyscy nasi zawodnicy byli spasowani - powiedział na gorąco po spotkaniu 25-letni zawodnik GKM-u Grudziądz.

 

 

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!