Piotr Świderski: Musimy pilnować meczów u siebie

2016 swiderski p1tarnow logoW meczu 8. kolejki PGE Ekstraligi pomiędzy Unią Tarnów, a MRGARDEN GKM-em Grudziądz Piotr Świderski zdobył 5 punktów i bonus. Po spotkaniu, popularny Świder, przyznał, że w końcu, praca wykonywana na treningach przynosi efekty. Zawodnik Jaskółek mówi również o tarnowskim torze oraz o niedzielnym meczu ze Stalą Gorzów. 

 

 

Za Twoim zespołem kolejne ciężkie spotkanie. Na szczęście wygrane. Jak ocenisz dyspozycję drużyny oraz swój występ?

Jeżeli chodzi o drużynę to ten mecz jest udany, bo  wygrany. Co do mojej dyspozycji to ona jest lepsza niż w ostatnich spotkaniach. Cieszę się, że jest poprawa. Masa pracy wykonana, w końcu widać tego efekty, w postaci punktów. Dziękuję moim mechanikom, którzy muszą tu ze mną przepracować godziny na torze, w parkingu i w warsztacie. Dziękuję też mojemu tunerowi Jackowi Filipowi. Pracujemy dalej, żeby było jeszcze lepiej. 

 

Czy udało Ci się odnaleźć odpowiedni silnik i ustawienia na tarnowski tor?

To nie jest tak, że by nie mogło być lepiej. Jak nic nie zmieniasz, nic nie szukasz, to tak naprawdę się cofasz. Nie zrobiłem dzisiaj 15 punktów, więc jest jeszcze nad czym pracować. Ja też muszę trochę pojeździć na tych silnikach, poznać je. 

 

Przestałeś startować na Wyspach Brytyjskich. Co na to wpłynęło?

To było takie obustronne porozumienie. Ze strony tarnowskiej były sugestie, aby się lepiej tutaj przygotować. Mój angielski klub też podszedł do tego bardzo fajnie, bo dogadaliśmy się, że zastąpi mnie Edward (Kennett – przyp.red.). Cieszę się, bo mogłem tutaj spokojnie przepracować ten ostatni tydzień. Oczywiście w miarę możliwości pogodowych.  Gdybym był w Anglii to te treningi były by utrudnione. Mam nadzieję, że wrócę wkrótce do składu Lakside, gdyż jedna liga to trochę za mało. Można się skupić na treningach, ale nic nie zastąpi rywalizacji w warunkach meczowych.

 

Czy startując w Jaskółczym Gnieździe odczuwacie handicap swojego toru? 

Trudno mi o tym mówić. Ja jestem świeżym zawodnikiem w Tarnowie. Poznaję ten tor. Nie jest to łatwy owal. Ponadto każdy rozegrany mecz, odbywał się w innych warunkach. Każde to spotkanie, było, tak naprawdę, na innym torze. Ciężko, mi osobiście, mówić o handicapie.  Ja też nie jeżdżę tu trzeci sezon, czy nie jestem tak jak Jasiu Kołodziej, który tam zna każdy centymetr tego toru. Uczę się go dopiero.

 

Za tydzień kolejny ciężki mecz. Wydaje się, że jeszcze cięższy od tego z Grudziądzem. Jak podchodzisz do spotkania z Gorzowem? 

Jak zawsze będziemy się starać. Musimy pilnować meczów u siebie. Na wyjazdach jest bardzo trudno o punkty. Każda drużyna ma opanowany swój tor. My też musimy.

 

 

 

 

 

Źródło: inf.własna

Maciej Uszko

Mieszkając niespełna 2,5 km od stadionu nie sposób było nie zauroczyć się żużlem. Speedway pochłania mnie nieprzerwanie od 2005 roku. Mogę o nim mówić i pisać godzinami. Pochodzę z Tarnowa dlatego najbliższa mojemu sercu jest lokalna Unia. Mam nadzieję, że Jaskółki w niedalekiej przyszłości powrócą na podium DMP.

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!