W niedzielnym meczu przedostatniej kolejki rundy zasadniczej Fogo Unia Leszno zmierzyła się na swoim torze ze Stalą Gorzów. Walka o punkty trwała do samego końca. Ostatecznie padł remis, który zapewnił leszczyńskim żużlowcom miejsce w fazie play-off. Najlepiej punktującym zawodnikiem gospodarzy był junior Piotr Pawlicki, zdobywca 14 oczek. Oto co Piter miał nam do powiedzenia o meczu, kontuzji swojego brata - Przemka Pawlickiego oraz o swojej znakomitej formie w ostatnim czasie.
Za Wami niezwykle zacięte i trudne spotkanie. Padł remis, który w zupełności Wam wystarczył. Krótko mówiąc, jesteście w play-offach.
O to nam właśnie chodziło. Cel przed meczem był taki, by pojechać jak najlepiej i zdobyć dziś choć ten jeden punkt. Wiadomo jak nasza sytuacja kadrowa wygląda. Straciliśmy Przemka i Nickiego. Jechaliśmy dziś bez nich i poradziliśmy sobie. Kiedy wrócą do składu, na pewno będziemy mocniejsi i powalczymy o medale.
Z pewnością czekała Was dziś ciężka przeprawa. Tym bardziej, że o kontuzji Nickiego Pedersena dowiedzieliście się dwa dni przed meczem, a Przemek złamał obojczyk zaledwie wczoraj. Jakie myśli krążyły po głowie?
Bez kapitana i lidera drużyny na pewno ciężko się jedzie. Straciliśmy ich w krótkim czasie, więc ciężko, ciężko było, ale naprawdę bardzo mocno przyłożyłem się do tego meczu , by pojechać jak najlepiej. Wydaję mi się, że w jakimś stopniu mi to wyszło.
Bardzo dobrze Ci wyszło. Na Twoim koncie zapisane 14 punktów. Z resztą po ostatnich zawodach indywidualnych jak chociażby finał IMŚJ w Ostrowie Wlkp. czy zdobycie wicemistrzostwa Polski widać, że masz obecnie swój złoty okres. Żaden tor nie jest dla Ciebie tajemnicą.
W jakimś stopniu tak. Na razie jednak nie próbuję wmawiać sobie i wbijać do głowy, że jestem w dobrej formie, w gazie. Nie ukrywam, że teraz przyszedł dobry okres i chciałbym po prostu utrzymać tę formę do końca sezonu. Najważniejsze jest to, by ją trzymać i w play-offach pojechać tak jak dzisiaj.
Rozmawiając z Tobą, nie mogę nie zapytać o brata, Przemka Pawlickiego. Podczas konferencji wspominałeś, że jeszcze z nim bezpośrednio nie rozmawiałeś, po sobotnim upadku w angielskiej lidze. Mówisz jednak, że Przemek jest twardy i z pewnością postara się jak najszybciej powrócić na tor.
Tak, tak Przemek to twardziel. Nie od dziś o tym wiemy. Z resztą tak samo jak i Nicki. Obaj to zawodnicy, którzy mają charakter i są twardzi. Wydaje mi się, że powinni wrócić na play-off’y. Nie ma jednak co teraz, za wcześnie, o tym mówić. Mecze w fazie play-off są naprawdę blisko, a kontuzje przyszły teraz.
7 września zawitacie do Częstochowy. Miejsce w fazie play-off zapewnione. Podejdziedzie do tego spotkania z większym spokojem ?
Do Częstochowy jedziemy by wygrać. Z resztą z takim nastawieniem podchodzimy do każdego meczu.
Będzie co ma być?
Dokładnie. Zobaczymy co z tego planu wyniknie.
Dziękuję Ci za rozmowę.
Dziękuję bardzo.
źródło: inf. własna

