Wojciech Zych: Krosno nie kalkulowało z Rzeszowem

2016 zych w1Drużyna KSM Krosno w niedzielę przegrała derbowe spotkanie ze Stalą BETAD Leasing Rzeszów 42:48. Pomimo porażki "Wilki" cały czas walczą o ósmą pozycję w tabeli Nice Polskiej Ligi Żużlowej, która zagwarantuje utrzymanie na zapleczu PGE Ekstraligi na sezon 2017. Wiceprezes krośnieńskiego klubu Wojciech Zych przyznał, że było to ciężkie spotkanie.



- Był to ciężki mecz jak każdy w Krośnie. Już po awizowanym składzie było widać, że Rzeszów nie odda tego meczu bez walki. To jest przykład na to, że Krosno nie kalkulowało z Rzeszowem wcale i walczyliśmy dzielnie - o to się strasznie Bydgoszcz martwiła. Prowadziliśmy w tym spotkaniu, pojawiła się szansa na zwycięstwo, lecz po tej przerwie coś się stało, coś nie zaskoczyło, parę błędów, wywrotka Siergieja i troszeczkę powietrze uszło z chłopaków. Rzeszów wygrał zasłużenie, to mocny zespół, który ma w swoich szeregach zawodników z doświadczeniem ekstraligowym, a my wiadomo przyszliśmy z drugiej ligi i mamy ciężko. Na tym jednak świat się nie kończy i jesteśmy nadal w grze o utrzymanie. Bydgoszcz przegrała teraz z Daugavpils i za tydzień jedzie do Rawicza, gdzie zapewne wygra bo to słaby przeciwnik. Nas czeka ciężka przeprawa i musimy postawić wszystko na jedną kartę i zrobić wszystko, aby wygrać ostatni mecz u siebie z Krakowem za trzy punkty. Jest to bardzo realne, ponieważ tam przegraliśmy tylko trzema punktami - powiedział Wojciech Zych.

W składzie na ten mecz zabrakło Mirosława Jabłońskiego, który na krośnieńskim torze niestety nie punktował na wysokim poziomie. Jego miejsce zajął Nikolaj Busk Jakobsen, który także nie dostarczył wielu punktów.


- Teraz to tylko gdybanie, czy Mirek Jabłoński nie pojechałby lepiej od Jakobsena. Nikolaj wygrał jeden bieg i wydawało się, że w pierwszym mu nie poszło, potem ta trójka no i gdzieś się pogubił. Mirek w Krośnie nie błyszczał, tym bardziej na takim torze jak był podczas meczu myślę, że też byłoby mu ciężko. Gdybyśmy ten mecz wygrali to wszyscy by mówili, że świetnie zrobiliście biorąc Jakobsena, a że przegraliśmy to wszyscy mówią, że może Jabłoński by lepiej pojechał. Każdy jest mądry po meczu ale decyzję niestety trzeba podejmować przed jego rozpoczęciem. Na mecz z Krakowem skład będzie chyba troszkę przemeblowany bo to będzie mega ważny mecz. Nie wiemy jeszcze co z Siergiejem Łogaczowem, czy będzie mógł jechać w tym meczu bo ma w tym czasie zawody - zakończył wiceprezes KSM Krosno.


źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!