"Coś tam się udało" - rozmowa z Marcelem Studzińskim zawodnikiem TŻ Ostrovia Ostrów Wlkp.

ostrow logo 2017Marcel Studziński zaskoczył wszystkich w sobotnie popołudnie (3.06) zdobywająć 6 punktów w 3 wyścigach. Wygrał dwa wyścigi, a najbardziej zaskoczył w biegu 12 kiedy to ograł jednego z liderów gości Kevina Woelberta.

Przede wszystkim gratuluje udanego występu w dzisiejszym spotkaniu. 6 punktów w 3 biegach. Poza biegiem młodzieżowym trójka w biegu 12 bardzo ładnie i gratuluje.

 Coś tam się udało. Jestem zadowolony. Szkoda mojego drugiego biegu. Byłem szybki, ale zepsułem start i pierwszy łuk. Potem trochę męczyłem się z Rempałą, ale popełniłem błąd w pierwszym łuku i to przekreśliło moje szansę na zdobycie jakiegokolwiek punktu w moim drugim biegu. A trzeci bieg start wszystko wyjaśnił, dojechał do mnie Kamil Brzozowski. Udało mi się i cieszę się z tego.

 

Masz dopiero 16 lat. Jak na taki młody wiek bardzo odważna jazda. Widziałem w Drużynowych Mistrzostwach Polski Juniorów w tygodniu też próbowałeś atakować, kąsać rywali bardziej doświadczonych. Od dawna masz kontakt z motocyklem?

 Jeżdżę od 5 roku życia, więc prędkość mam nabytą już. Wcześniej jeździłem na minitorze w klubie UKS Speedway Wawrów za rządów pana Mirosława Parysa i już trochę trenuję tego żużla. Próbuje atakować, próbuje się rozwijać, bo tutaj w Ostrowie po to jestem, aby się rozwinąć.

 

Trening to jednak nie to samo co mecz prawda?

 Wiadomo trening to ścigam się z wiatrem, czasami z chłopakami. Nie chodzi jednak o to, aby ze swoim się ścigać. Nie ma takiego treningu jak zawody i jazda w  czterech.

 

Wypożyczenie do drugiej ligi z Gorzowa to dobry ruch?

 To bardzo dobry ruch. Dziękuję trenerowi Staszewskiemu i prezesom, którzy umożliwili mi jazdę tutaj.

 

Musiałeś czekać do swoich 16 urodzin, aby wystartować w lidze. Ile spotkań czekałeś?

 Tak dwa mecze mnie ominęły, ale mam nadzieję, że nic nie straciłem.

 

Gratuluje udanego występu i życzę powodzenia w dalszej części sezonu.

 Na razie nie dziękuję.

DSC03036

źródło: informacja własna  

 

Paweł Pakuszewski

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!