Lech Kędziora: Jestem tyranem pracy

2017 kedziora l2czestochowa noweLech Kędziora z uśmiechem na twarzy komplementował swoich zawodników po zwycięstwie 50:40 nad Falubazem Zielona Góra. Liderzy pojechali fenomenalnie, a ważne punkty dorzucili młodzieżowcy.

 

 

- Cieszymy się bardzo ze zdobycia tych dwóch punktów, bo zdobyliśmy je w dobrej, sportowej rywalizacji. Gdy punktuje cały zespół to można pokonać drużynę z pierwszej czwórki. Nam się dzisiaj to udało. Wrócił na swój wcześniejszy poziom Leon Madsen. Zagar tak samo, dał już sygnał w Grand Prix, w którym bardzo dobrze pojechał. Rune Holta to wiadomo, z nim nie ma problemów. Prawdziwy kapitan, który prowadzi nas do zwycięstwa. Poza tym punkty młodzieżowców. Zarówno Oskar Polis jak i Michał Gruchalski pojechali dzisiaj bardzo dobrze. Kibice mogą być zadowoleni, bo ich punkty są bardzo wartościowe. Mam nadzieje, że podobnie będzie w  meczu z Wrocławiem. Przede wszystkim mamy dwa punkty, za tydzień mamy mecz w Toruniu. Tam też tanio skóry nie sprzedamy i będziemy walczyć.

Wiele ostatnio mówiło się o torze w Częstochowie, o problemach z jego przygotowaniem oraz problemach kadrowych. W tych problemach doszukiwano się słabszej postawy częstochowskich żużlowców. Po wczorajszym spotkaniu trener Lech Kędziora ucina wszelakie spekulacje i potwierdza, że obecnie wszystko w klubie jest w porządku, a zarówno on, jak i toromistrz wkłada wiele pracy w to aby nawierzchnia odpowiadała jego zawodnikom. - Ja jestem tyranem pracy. My tutaj z toromistrzem przychodzimy od piątej do pracy, przygotowujemy ten tor, żeby to jeszcze uniknąć słońca. Przygotowujemy tak, ażeby naszym zawodnikom pasowało. Najważniejsze dla mnie jest to, że na tym spacerze przed meczem idziemy i wszyscy zawodnicy akceptują warunki, które są na torze. Przede wszystkim kładziemy nacisk na start. W porównaniu do meczu z Lesznem ten start był bardzo podobny. Wprawdzie z Lesznem nie wygraliśmy, ale wyciągnęliśmy wnioski. Na dystansie standardowo nasi zawodnicy walczyli, ale i wygrywali dzisiaj starty. Cieszymy się z tego i jedziemy dalej.

Jak już zostało powiedziane świetnie zaprezentowali się wczoraj liderzy oraz juniorzy Włókniarza Vitroszlifu CrossFit Częstochowa. Słabiej poszło natomiast zawodnikom tzw. „drugiej linii”. Co na ten temat miał do powiedzenia Lech Kędziora? - Tor dzisiaj był nieco nie pod Karola Barana. Co do Jonssona to zaczął fajnie, wygrał i nawet czekał w tym biegu na Zagara bo  był szybszy. Później już nie szło tak jakby sobie tego życzył. Ta nasza druga linia wciąż nie jest zadawalająca, ale ważne jest to, że nasi juniorzy skutecznie uzupełniają tę lukę, a liderzy zrobili swoje.

W piętnastym wyścigu dnia ze strony gospodarzy wystąpili Rune Holta oraz Leon Madsen. Ostatnio gdy dwaj panowie mieli wyjechać wspólnie na tor to doszło między nimi do kłótni na temat pola startowego. Wczoraj zawodnicy zamienili się polami w porównaniu do pojedynku z Grudziądzem, czy i tym razem w parku maszyn było gorąco? - Nie było żadnych awantur. Z tamtej sytuacji wyciągnęliśmy wnioski i takie coś już nie miało i nie będzie mieć miejsca. Nie ma co tutaj szukać sensacji.

 

Włókniarz Gorzów 22.06 513

 

Źródło: informacja własna

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!