Szymon Woźniak: Wiem, gdzie leżał błąd

image 054

W inauguracyjnym meczu PGE Ekstraligi Cash Broker Stal Gorzów wysoko pokonała na „Jancarzu” Get Well Toruń 54:35. Nowy zawodnik „żółto – niebieskich”, Szymon Woźniak zdobył w tym spotkaniu dwa punkty.

2017 wozniak sz1

Smutek na twarzy Szymona Woźniaka, pewnie nie tak wyobrażałeś sobie debiut w barwach gorzowskiej Stali?

- Nie do końca smutek. Na pewno podchodzę do tego wszystkiego z dużym dystansem, bo zdaję sobie sprawę jaki tutaj ten tor jest wymagający. Nie mam sobie nic do zarzucenia, bo spędziłem tutaj tyle czasu na treningach, ile to było możliwe. Niestety wiosna przyszła bardzo późno do Gorzowa, tak naprawdę dopiero w czwartek zaczęliśmy jeździć spod taśmy, nie było dużo okazji do treningów. Na pewno wiem, gdzie leżał błąd i to jest najważniejsze. Jestem przekonany, że po kilku treningach dojdę do porozumienia ze sprzętem. Po prostu muszę nauczyć się lepiej oceniać ten tor już przed zawodami, bo on zawsze różni się od tego, co jest na treningach, tym bardziej na wiosnę, kiedy tor dopiero dochodzi do siebie. Na razie dużo spokoju, ale na pewno mam motywację do ciężkiej pracy, żeby taka wpadka już się nie pojawiła.

Jak się czujesz w gorzowskim teamie? Zaaklimatyzowałeś się już w drużynie?

- Tak. Czuję się naprawdę bardzo dobrze w gorzowskiej drużynie. Zarówno koledzy z drużyny jaki i kibice przyjęli mnie bardzo ciepło i to daje mi dużo energii i napawa optymizmem, aż chce się jeździć. Jestem niepocieszony, że ten dzisiejszy mój wynik taki słaby, ale na szczęście koledzy z drużyny pojechali wyśmienicie i cieszę się, że ta moja gorsza dyspozycja nie wpłynęła na ostateczny wynik.

Jakie stawiasz przed sobą cele na ten sezon?

- Zawsze mierzę bardzo wysoko i nie inaczej jest w tym sezonie. Wiadomo, pierwszy krok to jest awans do play – off, a potem już może zdarzyć się wszystko. Indywidualnie również biorę wszystko co najlepsze, to jest mój cel i będę ciężko pracował, żeby to osiągnąć.

Dziękuję za rozmowę.

- Również dziękuję.

 

 

 

 

Źródło: inf. własna

Dorota Waldmann

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!