Stanisław Chomski: Mamy o czym myśleć

IMG 9202

Ostatnie spotkanie drugiej kolejki PGE Ekstraligi (15.04), pomiędzy Fogo Unią Leszno a Cash Broker Stalą Gorzów, zakończyło się niewielką przewagą gospodarzy (48:42). Podczas konferencji prasowej głos zabrali menedżerowie obydwu drużyn jak również liderzy zespołów.

 

Stanisław Chomski (Cash Broker Stal Gorzów): Byłbym bardziej zadowolony gdybyśmy to spotkanie wygrali. Przed meczem stawiano nas w roli przegranego, ale uważam, że aż tak źle nie było. Rezerwa taktyczna została zastosowana dopiero w czternastym biegu, to widowisko było chyba dobre. Był to mecz błędów, kto ich mniej popełnił ten wygrał. Można powiedzieć, że wyścigi były dzisiaj ciekawe. Udawało nam się odbijać niekorzystne pozycje, jak chociażby w biegu szóstym, gdzie leszczynianie prowadzili podwójnie. W jedenastym biegu to my prowadziliśmy podwójnie, ale pogubiliśmy punkty. Kwintesencją tego spotkania była ostatnia gonitwa dnia, kiedy to mecz był już rozstrzygnięty na korzyść Leszna, ale nikt nie odpuszczał i była to taka osłoda dla kibiców. Szkoda trochę mimo wszystko gonitwy czternastej, gdzie Krzysztofa Kasprzaka trochę wyprostowało, ale taki jest żużel i cały plan spalił na panewce. Do Gorzowa mimo, że wracamy niezadowoleni, to z podniesionym czołem. Mamy o czym myśleć po spotkaniu w Lesznie, ale muszę przyznać, że jest potencjał w zespole. Grzegorz Walasek zasłużył na ciepłe słowa, przed meczem był zestresowany debiutem w barwach Stali. Nie zawiódł on w tym spotkaniu, tak jak pozostała część zespołu. Cieszy mnie postawa juniorów. Przed nami jest jeszcze trochę pracy, jak zresztą pewnie w Lesznie na początku sezonu.
 
Bartosz Zmarzlik (Cash Broker Stal Gorzów): Myślę, że mecz mógł się podobać kibicom. Byliśmy skazywani na straty, ale niemal do ostatniego biegu jechaliśmy w kontakcie. Wcale nie byliśmy słabsi i walczyliśmy jak tylko mogliśmy. Chciałbym pogratulować kolegom z Leszna, którzy wygrali przed własną publicznością. Należy pamiętać, że do dzisiejszego spotkania przystąpiliśmy bez kontuzjowanego Martina Vaculika, gdyby pojechał dzisiaj w meczu to pewnie dołożyłby też swoich punktów. Tak jak zaznaczył trener; Grzegorz Walasek wywalczył dzisiaj cenne punkty. Czekamy już na następny mecz. Osobiście to mi się dzisiaj dobrze jeździło w Lesznie, tor był dobrze przygotowany do ścigania. Był równo przygotowany na całej szerokości, można było jechać i po zewnętrznej i po wewnętrznej.
 
Piotr Baron (Fogo Unii Leszno): Wydaje mi się, że było to jedno z trudniejszych zadań jakie nas w tym roku czekały. Obawialiśmy się tego spotkania, bo zdawaliśmy sobie sprawę, ze Gorzów jeździ dobrze w Lesznie. Był to dla nas bardzo ciężki mecz, ale na nasze szczęście wygraliśmy go. Chciałbym podziękować zawodnikom, bo robili dzisiaj co mogli, żeby zdobywać jak najwięcej punktów. Widowisko było chyba na tyle fajne, że mogło się podobać kibicom. Jazda była dzisiaj po całej szerokości toru. Wiele wskazuje na to, że Piotrek Pawlicki pojedzie w spotkaniu przeciwko Zielonej Górze.
 
Emil Sayfutdinov (Fogo Unii Leszno): Były to bardzo dobre zawody w moim, jak i kolegów wykonaniu. W tym tygodniu wiele trenowałem. Chciałbym podziękować Piotrowi Baronowi, bo pomógł mi ze startami, bo byłem trochę zagubiony. Musiałem się nauczyć na nowo startować i dzisiaj było widać, że te starty wychodzą mi zdecydowanie lepiej niż w roku ubiegłym. W środę i w piątek trenowałem z Piotrem bardzo dużo startów i bardzo się cieszę z tego powodu. Oczywiście dzisiejsze spotkanie było bardzo ciężkie, ale wiadomo, że my też jesteśmy osłabieni brakiem Piotrka Pawlickiego. Jak kapitan wróci na tor to jego punkty będą dla nas bardzo cenne. 

źródło. inf. własna

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!