
forBET Włókniarz Częstochowa pokonał Betard Spartę Wrocław 49-41, a ojcem sukcesu był niewątpliwie fenomenalny, kosmiczny wręcz Fredrik Lindgren. Szwed trzeci raz w tym sezonie nie zaznał goryczy porażki i poprowadził "Lwy" do zwycięstwa nad vice mistrzem kraju z Wrocławia. Po drugiej stronie barykady świetnie spisywał się Maciej Janowski, kapitan Betardu Sparty wywalczył 13 punktów z bonusem. Zobaczmy co po spotkaniu mieli do powiedzenia główni aktorzy niedzielnego hitu PGE Ekstraligi.

Wiedzieliśmy, że przyjeżdżamy na bardzo ciężki teren. Pogubiliśmy troszkę tych punktów. Widać, że Vacek troszeczkę ma problemy i Andrzej. Tor był fajnie przygotowany do walki. Zabrakło nam jednego jeszcze zawodnika, który pozbierałby trochę więcej tych punktów. Myślę, że to nie jest nasz najgorszy wynik. Oczywiście chcieliśmy powalczyć tutaj o wygraną. Wydaje mi się, że to było fajne widowisko. Gratulujemy tutaj gospodarzom, bo byli naprawdę w bardzo dobrej dyspozycji.

Przede wszystkim oczekiwaliśmy dzisiaj niezwykle ciężkiego meczu przeciwko drużynie z Wrocławia. To bardzo dobry zespół, odbyliśmy niesamowitą walkę i odjechaliśmy świetne wyścigi dzisiejszego wieczoru. Jeśli chodzi o mnie to bardzo się cieszę, że moje punkty pomogły w wygraniu tego spotkania. Zdobyliśmy niezwykle cenne dwa oczka w lidze w meczu przeciwko bardzo mocnemu rywalowi. Jadę obecnie najlepszy żużel w moim życiu i jestem szczęśliwy z tego powodu i chce utrzymać taką dyspozycję tak długo jak tylko będzie to możliwe.
źródło: informacja własna

