M.Cieślak - Jeździmy tak no dużo, nie dużo… po 65 kilometrów

 D7N6180

Powrót Marka Cieślaka do Częstochowy jest jak do tej pory bardzo udany. Jego forBET Włókniarz w czterech spotkaniach sezonu 2018 nie zaznał goryczy porażki i z dorobkiem 7 punktów zajmuje drugie miejsce w ligowej tabeli. Wczoraj częstochowianie pokonali Betard Spartę Wrocław 49-41, a kolejny fenomenalny mecz zanotował Fredrik Lindgren. Trener Marek Cieślak na pomeczowej konferencji pół żartem pół serio zdradza klucz do genialnej jazdy Szweda w barwach "Lwów".

 

 

- Fredka jeździ ze mną na rowerze co sobotę. Jeździmy tak no dużo, nie dużo… po 65 kilometrów i wczoraj trochę się zmachał. Poznaje tutaj nasze piękne okolice, Jurę Krakowsko-Częstochowską. Później zawsze siądziemy tutaj w barze leśnym, ale on kawkę i wodę.

W dalszej części swojej wypowiedzi trener forBET Włókniarza oraz Reprezentacji Polski odniósł się do jazdy reszty swojego zespołu, zaczął od polskich seniorów i Mateja Zagara. - Bardzo dobrze, że u nas świetnie się czują Tobiasz Musielak i Adrian Miedziński. Robią ważne punkty i czekamy na punkty Mateja Zagara. To co on dzisiaj jechał, ja wiem, że on jechał i odważnie i zdecydowanie, ale on ma problem ze sprzętem. Ten sprzęt go nie wyciąga kiedy już trzeba. Widać, że gdzieś tam zyskuje na wyjściu z łuku, a potem ten sprzęt gdzieś staje w miejscu. Musi sobie z tym poradzić. Jak Matej dojdzie to naprawdę będzie to taka drużyna, w której wszyscy potrafią biegi wygrywać. Z tego trzeba się cieszyć.

Świetnie we wczorajszym spotkaniu zaprezentował się Leon Madsen. Trochę inaczej było przed tygodniem w Zielonej Górze, gdzie borykał się ze sporymi problemami sprzętowymi. Na koniec swojej wypowiedzi Marek Cieślak odniósł się do sytuacji z kapitanem forBET Włókniarza oraz opowiedział o swoich odczuciach dotyczących samego meczu z Betardem Spartą Wrocław. - Troszeczkę tej jazdy sobie w tygodniu wziął za dużo. Pary w Rzeszowie, na drugi dzień liga niemiecka, szybki powrót i okazuje się, że coś nie chodzi. Tak to jest z zawodnikami, Rafał ma te same problemy, dobrze, że nasze są trochę mniejsze w tym momencie. Cieszy to, że po czterech meczach mamy 7 punktów i ważne trzy punkty zdobyte na wyjeździe. Gdzie inni jeszcze będą tam jechali i wcale nie będzie im tak łatwo powygrywać czy w Zielonej Górze, czy w Grudziądzu. Ja dzisiaj, nie to żebym się bał tego meczu, ale wiedziałem, że to będzie bardzo trudne spotkanie. Każdy zawodników z Wrocławia może zaskoczyć, Fricke i Lebiediew ostatnio też jakieś biegi dobrze pojechał. Maciej Janowski, Woffinden do tego nieobliczalny Milik. To drużyna, która będzie stawiać przed każdym wysokie wymagania. Walka o play off to się tak właściwie zaczyna. Dla nas jest dobrze bo mamy już trudne mecze za sobą, oczywiście przed sobą też bardzo trudne, ale na razie jest dobrze i tego się trzymajmy.

 

źródło: informcja własna

 

 

Rafał Moltzan

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!