Robert Kempiński - Wygrana była potrzebna zarówno nam jak i naszym przeciwnikom

037
Niedzielna IV kolejka PGE Ekstraligi, zakończyła się korzystnie dla drużyny Get Well Toruń. Słynne derby Pomorza i Kujaw zgromadziły rzeszę kibiców, którzy byli świadkami ciekawego widowiska. W rezultacie końcowym gospodarzy, pokonali MRGARDEN GKM Grudziądz wynikiem (51:39).

Pozytywnym akcentem niedzielnego spotkania był Jack Holder, którego Jacek Frątczak zastosował jako rezerwę za Pawła Przedpełskiego. - Dziękuję przeciwnikom za stworzenie ciekawego widowiska na torze. Trzy ostatnie dni przed zawodami intensywnie trenowaliśmy na Motoarenie. Pewien byłem szybkości Jacka Holdera, który był z nami już od czwartku. Jack to naprawdę świetny zawodnik. Łączą nas bardzo dobre relacje. Dziś pokazałł, że nasze przygotowania nie poszły na marne za co mu dziękuję - dodał Jacek Frątczak. Równiez młody Australijczyk zadowolony był ze swojego wyniku, pomimo tego, że dołączył do drużyny w trakcie rozgrywanego już meczu. - Dzisiejsze spotkanie było niesamowite. Jazda pod numerem osiem wbrew pozorom  nie jest taka łatwa. Wyjeżdża się na tor dopiero w biegu siódmym lub jeszcze później. Dziś jednak wszystko zagrało tak jak powinno. Było ciężko, daliśmy jednak radę i to jest najważniejsze. - podsumował Jack Holder.

Jacek Frątczak pełen optymizmu po niedzielnym meczu nawiązał również do zbliżającego się spotkania. którego nie może sie już doczekać. - Dzisiejszy mecz przechodzi już do historii, a my musimy jechać dalej. Kolejne spotkanie odbędzie się w moim rodzinnym mieście jakim jest Zielona Góra. Jestem pewien, że zostaniemy tam dobrze przyjęci. Wiem też, że nie będzie to łatwy mecz. Nasza drużyna postara się jednak stworzyć tam ciekawe widowisko. - oznajmił menadżer Jacek Frątczak

Trener Robert Kempiński, jasno mówił o tym, że w jego drużynie zabrakło punktów zawodników. Przyczyniło się to do przegranej niedzielnych derbów. - Gratuluję menadżerowi i zawodnikom Get Well Toruń. Dzisjiejsza wygrana była zarówno nam jak i naszym przeciwnikom bardzo potrzebna. Zabrakło nam dziś punktów Antonio Lindbaecka i Krystiana Pieszczka, nie wspominając już o juniorach. Tym razem Get Well Toruń był lepszy. W drużynie z Grudziądza nie zabrakło jednak dobrej jazdy, ze strony Przemysława Pawlickiego. Zawodnik sam przyznał, że toruński tor odpowiada mu za każdym razem. - Na toruńskim owalu zawsze czuję się bardzo dobrze. Geometria tego toru i jego przygotowanie, pozwala na dobre ściganie. Gratuluję i dziękuje całemu zespołowi Get Well Toruń za udany mecz. Nam nie udało się zwyciężyć. Nie poddajemy się jednak i jedziemy dalej. - dodał Przemysław Pawlicki

Pomimo zadowalającego wyniku toruńskich Aniołów, nie wszyscy byli usatysfakcjonowani przebiegiem meczu. Paweł Przedpełski  który został zastąpiony Jackiem Holderem, nie rozumiał decyzji menadżera. - Nie rozumiem dlaczego nie dostałem kolejnych szans. Zaskoczyła mnie decyzja menadżera, który nie rozmawiał ze mną jeszcze o tej sytuacji. Nie wiem sam co myśleć o tej sprawie. Zostawie to lepiej bez komentarza. - oznajmił Paweł Przedpełski. Menadżer na konferencji pomeczowej, odniósł sie jednak do zaistniałej sytuacji - Chciałabym przeprosić Pawła Przedpełskiego za jedną błędną decyzję. Zrobiłem to jednak trochę w ciemno. Nadrobimy to na pewno. Wiem gdzie był błąd.

źródło: inf. własna

Anna Trojanowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!