
Miniony weekend należał do Macieja Janowskiego. W sobotę wychowanek wrocławskiego klubu zajął drugie miejsce w inauguracyjnym turnieju Grand Prix w Warszawie, natomiast w niedziele poprowadził Reprezentacje Polski do zwycięstwa nad Danią 59-31 w Częstochowie. Po niedzielnych zawodach rozmawialiśmy z Maćkiem, zobaczmy co miał do powiedzenia.
Reprezentant Polski był po niedzielnym meczu wyraźnie zmęczony, lecz nie odmawiał krótkiej rozmowy, czy pozowania do zdjęć z fanami. Spotkanie z Duńczykami mimo bardzo wysokiej temperatury powietrza i zmęczenia poszło jednak po myśli biało-czerwonych. Maciej Janowski był najlepszym zawodnikiem w talii trenera Marka Cieślaka. Jak on sam ocenia swój występ i całego zespołu? - Ogólnie fajnie, wszyscy trochę zmęczeni po wczoraj, było to widać. Udało nam się znaleźć fajne przełożenie, które pozwoliło się nam rozpędzać i ogólnie spoko. Szkoda tylko, że ten mecz o tak wczesnej porze, to miało na pewno duże znaczenie co do ilości kibiców na trybunach.
Ciężko było jednak nie wrócić do wydarzeń z Warszawy. W sobotnim turnieju na PGE Narodowym Maciej Janowski zajął drugie miejsce, drugi rok z rzędu. Tym razem szybszy od niego okazał się Tai Woffinden. Jakie wrażanie i emocje towarzyszyły popularnemu "Magicowi"? - Bardzo dobre, ja jestem bardzo zadowolony z wczorajszego wieczoru i całego turnieju, który był bardzo ciężki. Fajnie, naprawdę cieszę się, że mogłem się po raz kolejny w taki sposób zaprezentować tak licznej publiczności.
Na koniec zapytaliśmy żużlowca o jego opinie na temat zawodów Speedway of Nations, które w tym roku zastępują rozgrywki o Drużynowy Puchar Świata. Zdecydowanym przeciwnikiem takiej formuły jest Marek Cieślak, który uważa, że taka forma wyłaniania Drużynowego Mistrza Świata jest niesprawiedliwa ze względu na dyskryminacje Polaków, którzy mają szeroką kadrę, z której ciężko będzie wybrać konkretnych zawodników. Maciej Janowski odcina się jednak od takich spekulacji. - Nad tym zaczniemy się zastanawiać dopiero jak te zawody będą się zbliżać, nie wiem dwa trzy dni przed. Teraz jest jeszcze wiele innych imprez, które mam przed sobą. Raczej skupiam się nad tym co w najbliższych dniach, a wiadomo kadra jeszcze może się zmienić, więc na razie czekamy.

źródło: inf. własna

