
Piątkowy wieczór dla drużyny Get Well Toruń, na długo pozostanie w pamięci. Zawodnicy z Grodu Kopernika, przegrali z FOGO Unią Leszno wynikiem (37:53). Tym razem zawiodła w dużym stopniu postawa seniorów. Jako jedyny, który zapisał na swoim koncie satysfakcjonującą liczbę punktów był Jason Doyle (15 pkt.). Po meczu odbyła się konferencja prasowa na krórej trenerzy i zawodnicy odnieśli się do przebiegu spotkania.
Piotr Baron (menedżer FOGO Unia Leszno) - Spodziewałem się, że będzie to bardzo ciężki mecz i tak jak myślałem nie był łatwy. Szczerze mówiąc nie spodziewaliśmy się takiego wyniku, nie mówię jednak, ze nam nie odpowiada. Przy takim stosunku punktów bardzo prawdopodobne jest to, że zdobędziemy u siebie bonus, co nas bardzo cieszy.
Janusz Kołodziej (FOGO Unia Leszno) - Cieszę się z tego, że Jarek przyjeżdżał pierwszy, a ja mogłem zamykać wtedy tyły. Oczywiście najbardziej cieszymy się z wygranej. Wiele lekcji domowych odrabialiśmy po to, aby dobrze pojechać te zawody. Trzeba przyznać, że bardzo nam na tym zależało. Wiadomo, sezon jest jeszcze długi i ciężki. Chcieliśmy powalczyć tak jak wszędzie. Jedni się cieszą, a inni niestety smucą, taki jest sport.
Jacek Frątczak (menedżer Get Well Toruń) - To nie jest tak, że nie ma żadnych refleksji. Po raz kolejny uważam, że zostało wylane zbyt dużo wody na tor po to by się nie kurzyło. Wiem, że ten tor inaczej reaguje. Stąd tak mało ścigania. Wcześniej było zdecydowanie łatwiej. Tutaj po pierwszym łuku nie było już za bardzo co robić. Krawężnik zrobił się zbyt szybki. Zdecydowanie zabrakło punktów Chrisa Holdera, a ta zamiana Jacka nie do końca nam niestety wypaliła. Po ostatnim meczu, kiedy Jackowi zatarł się silnik, gdzieś te ustawienia sprzętu nam uciekły i nie było to już to samo. Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko przeprosić kibiców za ten wynik. Dziękuje Jasonowi jak i całej drużynie bo na prawdę dawaliśmy z siebie wszystko. Mistrz Świata wraca,Rune Holta jedzie na swoim poziomie, Daniel Kaczmarek również walczy o punkty. Pracujemy dalej i jedziemy kolejne spotkania.
Jason Doyle (Get Well Toruń) - W Toruniu możemy pokazać naprawdę świetny żużel. Problemem jest jednak zbyt duża presja wywierana na klub. W tej sytuacji nie ułatwia nam to pokazania pełni możliwości. Po meczach dostaje bardzo dużo negatywnych wiadomości od kibiców. Staramy się dawać z siebie wszystko. Rywalizowaliśmy dziś z najlepszą drużyną, w której jeździ siedmiu mocnych zawodników. Jechaliśmy u siebie, na własnym torze. Musimy iść naprzód, jutro już jest nowy dzień. Jedyne co nam pozostaje to myśleć pozytywnie. Negatywne podejście z naszej strony, ze strony kibiców i klubu nie pomoże nam w niczym.
źródło: inf. własna

