W niedzielne popołudnie, 20. kwietnia, na Stadionie Olimpijskim we Wrocławiu miejscowa Betard Sparta pokonała po niezwykle zaciętej walce drużynę Falubazu Zielona Góra. Po meczu trenerzy obu ekip oraz zawodnicy zostali poproszeni o kilka zdań komentarza na temat spotkania.

Adam Skórnicki: Spotkanie wyglądało dla nas całkiem nieźle, aż do pierwszych zmian [Rafała Dobruckiego]. Gdy Sparta uzyskała przewagę to już ją utrzymała, a my nie zdołaliśmy jej zniwelować. Przez całe zawody zawodnicy Falubazu dzielnie stawiali opór i po trzynastu wyścigach wynik nadal nie był rozstrzygnięty. Sparta była dzisiaj silniejsza. Myślę, że punktem zwrotnym były punkty zdobyte przez Damiana Dróżdża i rewelacyjna końcówka spotkania w wykonaniu Vaclava Milika.
Patryk Dudek: Z mojej perspektywy mogę powiedzieć, że dobrze sobie radziłem na tym torze. Nie miałem tu chyba wcześniej tak dobrych wyników więc mogę być z siebie zadowolony. Szkoda meczu, ale myślę, że kibice nie będą na nas źli, bo walczyliśmy do końca. Po zmianach par w drugiej części spotkania wrocławianie nam uciekli. Szansa jeszcze była w biegach nominowanych, jednak nie jesteśmy robotami. Na zamówienie nie wygrywamy biegów. Dlatego czasami przegrywa się mecze. Odjechaliśmy dobre zawody, z bardzo silną drużyną na wyjeździe więc widzę cień nadziei patrząc w przyszłość.
Po udanym występie Patryka na Nowym Olimpijskim, który będzie areną zmagań turnieju Speedway of Nations, zapytany o chęć udziału w nich odpowiedział: Maciek Janowski to pewny kandydat, odjechał dzisiaj świetne zawody, w Szwecji też zdobył komplet punktów, dodatkowo drugie miejsce w Grand Prix Warszawy. Jeśli chodzi o drugiego zawodnika to nie wiem, jakie plany ma trener Marek Cieślak więc pozostaje mi czekać. Jeśli pojawi się taka propozycja w moją stronę to z chęcią wystąpię i będę robić wszystko, żeby pokazać się na zawodach z jak najlepszej strony. Czekam na decyzję trenera.
Rafał Dobrucki: Dziękujemy zawodnikom Falubazu za walkę, widzieliśmy wiele ciekawych wyścigów i to mogło się podobać. Gratulacje dla Patryka za kolejny bardzo dobry występ. Zwycięzców się nie sądzi więc nie chciałbym tu i teraz oceniać drużyny. Przeplatane wyniki Damiana Dróżdża i Vaclava Milika, który dość nerwowo wystartował w dzisiejszych zawodach - zero, potem wykluczenie, jednak potem Czech się pozbierał i zdobył bardzo ważne punkty w tym meczu. Jeszcze na pewno dużo pracy przed nami. Damianowi brakuje jeszcze jazdy, Max Fricke był bardzo szybki, jednak popełniał drobne błędy. Cieszy postawa Maćka Janowskiego, ponieważ reprezentuje wyborną formę. Tai także zaczyna się już stabilizować. Najważniejsze, że mecz wygrany i dwa punkty zostały we Wrocławiu, a wiemy z historii, że niełatwo nam szło w ostatnich latach przeciwko zielonogórskiej drużynie. Cieszę się, że przełamaliśmy tę passę i po kilku sezonach udało się wygrać.
Tai Woffinden: Wygraliśmy. To jest najważniejsze. Ja czułem się dzisiaj całkiem nieźle. Pokazaliśmy z Patrykiem kawał dobrego speedway'a. Takie momenty są powodem, dla których tak bardzo kocham żużel. Mieliśmy z Patrykiem kilka bliskich kontaktów na torze, raz wygrywałem ja, raz on, ale zostawialiśmy sobie miejsce. Tak należy jeździć - z szacunkiem do drugiego zawodnika. Myślę, że pokazaliśmy dobre widowisko, które mogło się podobać fanom zgromadzonym na stadionie, którzy po raz kolejny byli wspaniali. Moja forma do tej pory nie była najlepszą, na jaką mnie stać. Wygrywając Grand Prix w Warszawie czułem się na 85%, nie czułem się do końca komfortowo na motocyklu, jednak dzisiaj wykonałem kolejny krok w dobrą stronę.
źródło: informacja własna

