Pojedynek pomiędzy Fogo Unią Leszno a grupą Azoty Unią Tarnów zakończył się wysokim zwycięstwem gospodarzy 55:35. Na pomeczowej konferencji głos zabrali reprezentanci gości: menedżer Paweł Baran oraz Nicki Pedersen, natomiast gospodarzy reprezentowali Piotr Baron oraz Piotr Pawlicki.
Paweł Baran (menedżer Grupa Azoty Unii Tarnów) - Dziękuję chłopakom za postawę i walkę do samego końca. W tym pojedynku nie mieliśmy nic do stracenia, tak jak zapowiadaliśmy przed meczem, jedziemy na tyle, na ile będziemy w stanie. Tam gdzie udało się coś taktycznie rozegrać, to starliśmy się żeby zmiana zadziałała. Każdy może powiedzieć, dlaczego Nicki Pedersen nie jechał sześć razy. Podjęliśmy decyzję, że nie będziemy go forsować. Leszczynianie byli u siebie i wiedzą w połowie zawodów, jak przełożyć sprzęt i jak tor będzie się zachowywać. Z kolei co działało u Nickiego, to u innych to nie zdawało rezultatu. Na początku spotkania świetnie spisywał się Kułakow, ale nie da się całe zawody jechać na jednym przełożeniu. Wiktor nie ma jeszcze na tyle doświadczenia i objeżdżenia w ekstralidze przede wszystkim, żeby tak szybko dokonywać korekt.
Nicki Pedersen (Grupa Azoty Unia Tarnów) - Jeśli chodzi o tor w Lesznie, to był on najlepszy, na którym miałem dotychczas okazję jeździć. Jestem zadowolony ze swoich silników. Jeśli mam szybkie motory, to mogę zwyciężać. Jeśli chodzi o defekt w biegu dwunastym, wyglądało to tak, że silnik nie dostawał benzyny mimo, że była w baku. Kontuzja nie przeszkadza mi w trakcie jazdy, ale muszę być ostrożny, bo ręka zaczyna puchnąć.
Piotr Baron (menedżer Fogo Unii Leszno) - Zawody do łatwych nie należały. Wielu mogło powiedzieć, że Tarnów to słaby przeciwnik, jednak pokazali w pierwszej fazie zawodów, że są mocnym teamem. Nie ukrywam, że na początku mieliśmy problemy ze spasowaniem się ze sprzętem. Drużyna cały czas mocno ze sobą współpracowała, wymieniali się wzajemnie informacjami. Pierwszy raz podczas spotkania było tak ciepło, przez co były problemy ze silnikami. Mamy jeszcze osiem spotkań, aby Brady'ego Kurtza przygotować na fazę play-off, bo w tej części sezonu ma być najmocniejszy. Chłopak ma ogromy potencjał i stać go na więcej.
Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno) - Jestem zadowolony ze swojej zdobyczy punktowej. Lepiej jest jak robi się komplety, ale bez przesady. Nikt nie jest robotem. Do Leszna przyjechała mocna ekipa, z resztą jak każda ekstraligowa. Mieliśmy delikatne problemy w pierwszej części meczu, ale dość prędko się z tym uporaliśmy i udało się odskoczyć rywalom. Najbardziej cieszy wynik całego zespołu. Mamy sporą zaliczkę przed rewanżem w Tarnowie. Pamiętajmy o tym, że Tarnów jest u siebie bardzo mocny. Plany się nie zmieniają. Dalej będziemy trenować i współpracować. Chcemy obronić tytuł, ale do tego jest jeszcze długa droga.
źródło. inf. wlasna

