
Zawodnicy i sztab trenerski Grupy Azoty Unii Tarnów nie ukrywali szczęścia po wygraniu meczu VIII kolejki PGE Ekstraligi z Fogo Unią Leszno. Nicki Pedersen jako klucz do sukcesu wskazuje dobrą współpracę całej drużyny, a Paweł Baran zdradza co powiedział swoim podopiecznym przed początkiem spotkania. Porażka w Tarnowie daje za to do myślenia trenerowi Byków.

Piotr Baron (Fogo Unia Leszno, trener):
Gratulacje dla gospodarzy. Pojechali świetny mecz. Nie wszystkie przełożenia nam w tym spotkaniu pasowały. Musiał przyjść kiedyś moment, że przegramy. To nam tylko pokazuje, że musimy się brać do roboty i walczyć w kolejnych meczach. Tarnów był bardzo zdeterminowany, żeby zdobyć 2 punkty. Jechali bardzo dobrze, nie popełniali błędów i odnieśli zwycięstwo.
Piotr Pawlicki (Fogo Unia Leszno):
Gratulacje dla zespołu z Tarnowa za świetny mecz. Spotkanie mogło się podobać kibicom. Janusz Kołodziej jeździł tutaj wiele lat i przed meczem dał nam jakieś wskazówki, ale to nie jest tak, że wszystko co Janusz powie, to zagra, bo każdy ma swój styl i różne silniki. W pewnym momencie zabrakło nam prędkości. Tarnowscy zawodnicy byli lepiej spasowani, wychodzili lepiej ze startu.

Paweł Baran (Grupa Azoty Unia Tarnów, trener):
Dziękuję drużynie z Leszna za wyrównany mecz. Przed spotkaniem powiedziałem moim zawodnikom, żeby jechali bez stresu. I tak na nas nikt nie stawia. Podeszliśmy jak do zawodów w Lesznie. Zawodnicy mieli się bawić jazdą, nieudane biegi wyrzucać z głowy, a na wynik nie patrzyć. Chciałem, żeby nie jechali spięci. I to się udało. Gdy mecz wygrywa się na styku, to każdy jeden punkt jest na wagę złota.
Nicki Pedersen (Grupa Azoty Unia Tarnów):
Wiedzieliśmy, że spotkanie z Fogo Unią Leszno będzie bardzo trudne. Postawiliśmy jednak twarde warunki. Cała drużyna pracowała doskonale. Wszyscy możemy być z siebie zadowoleni. Fantastycznie współpracowało mi się z Kennethem Bjerre. To zaowocowało podwójnym zwycięstwem w 13 i 15 biegu.
Źródło: inf.własna

