Wojciech Zych: Nie mogę sobie darować tego meczu

IMG 6144

KSM Krosno przegrało w meczu IX kolejki 2 Ligi Żużlowej na własnym torze z Polonią Bydgoszcz 43:47 i w dalszym ciągu zajmuje ostatnie miejsce w ligowej tabeli z zerowym dorobkiem punktowym. Wiceprezes krośnieńskiego klubu Wojciech Zych stwierdził, że nie może sobie darować tego meczu.



To był mecz, który KSM Krosno teoretycznie musiało wygrać, lecz rzeczywistość okazał się zupełnie inna.
- Takie założenia były i to jest zastanawiające, że z tak trudnym przeciwnikiem jak Stal Rzeszów walczyliśmy jak lwy, a tu przeciwnik teoretycznie słabszy zajmujący tylko jedno oczko wyżej od nas w tabeli stawia nam tak wysokie wymagania, a my sobie z tym nie radzimy. To jest zaskakujące, jakieś powietrze uszło – nie mam pojęcia. Jest nam bardzo przykro i ta nasza praca sezonowa idzie wniwecz. Na pewno będziemy jeszcze walczyli, bo kilka zespołów przyjedzie tu do Krosna, ale powiem szczerze, że nie mogę sobie darować tego meczu.

Od początku meczu zawodnicy Polonii Bydgoszcz przewyższali krośnian momentem startowym. Z czego to mogło wynikać? Na piątkowym treningu każdy z zawodników poza Kennethem i Patrickiem Hansenm, których nie było mógł te starty próbować.
- Właśnie nie wiem, trudno mi powiedzieć w tej chwili co było przyczyną. Tor mógł się troszkę zmienić po równaniu z tym co było, bo warunki były takie, a nie inne. Nie ulega wątpliwości, że ewidentnie przegrywaliśmy starty, a jeśli na naszym torze przegra się moment startowy to później jest bardzo ciężko punktować. Mamy nową nawierzchnię na której nie ma jeszcze wielu ścieżek i dlatego to tak wygląda.

Kenneth Hansen pierwszy raz zaprezentował się na domowym torze i chyba tym razem nie zawiódł?
- Tak daliśmy Kennethowi drugą szansę i widać, że ten chłopak chce jechać. Nie skreśliliśmy go po tej wpadce w Bydgoszczy i myślę, że jest to jakiś dobry prognostyk przed następnymi meczami, gdzie przeciwnicy będą bardzo mocni. Liczę, że ten skład się w końcu wykrystalizuje, może jak Josef Franc wróci to zmontujemy dobrą ekipę. Musimy się jeszcze zastanowić co dalej z Mariuszem Puszakowskim bo dziś też bez przekonania pojechał.

Nie najlepiej wygląda też formacja młodzieżowa w szeregach KSM Krosno. W porównaniu z juniorami Polonii przegrana 3:8.
- I tutaj jest klucz do tego przegranego meczu. Jeżeli juniorzy gości robią tyle punktów, a nasi którzy tutaj trenują dość często na tym torze robią o wiele mniej to jest to klucz do wszystkiego. Wydawałoby się, że ci nasi juniorzy powinni być tutaj na naszym torze lepsi od gości – niestety było zupełnie inaczej.

Kolejne zawody, gdzie Krystian Stefanów notuje same defekty i nie tylko w meczu ligowym ale i w zawodach młodzieżowych sytuacja wygląda tak samo. Co się dzieje z tym zawodnikiem, który ma ważny kontakt jeszcze na kolejne dwa sezony?
- Nie umiem odpowiedzieć na to pytanie. Specjalnie Stanisław Burza przyjechał na trening w piątek aby poświęcić czas tylko dla Krystiana i spasować ten jego sprzęt do tego naszego toru. Co ciekawe na treningu ten sprzęt jechał i teraz nie wiem co jest przyczyną tych defektów. Muszę z nim porozmawiać bo może tutaj jest jakaś blokada w głowie, a nie w sprzęcie.

źródło: inf.własna

Katarzyna Biskup

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!