MRGarden GKM Grudziądz nie wykorzystał osłabienia gorzowskiej Stali i poniósł wysoką porażkę na „Jancarzu” 36:54. Honoru grudziądzkiej ekipy bronił Artem Łaguta – zdobywca 15 punktów. Rosjanin, jako jedyny z drużyny przyjezdnej, potrafił odnosić indywidualne zwycięstwa na torze przy Śląskiej.
Artem, dość wysoko przegraliście z osłabioną drużyną Stali Gorzów, nie udało się zdobyć nawet punktu bonusowego. Jak ocenisz to spotkanie?
Przede wszystkim gratulacje dla Stali Gorzów, bo przygotowali dzisiaj naprawdę bardzo dobry tor. Jeździło się bardzo fajnie, jestem bardzo zadowolony z tego toru. Zawsze staramy się pojechać jak najlepiej, ale wiadomo, że ciężko jest i nie zawsze wszystko wychodzi tak, jakbyśmy tego chcieli.
Zaprezentowałeś się dzisiaj w Gorzowie bardzo dobrze, biegi z twoim udziałem były niezwykle emocjonujące i rozgrzewały publiczność.
Starałem się robić wszystko, aby wygrywać biegi. Niektóre biegi wygrywałem, a niektóre nie. Dwóch biegów niestety nie udało mi się wygrać. Jedziemy cały czas do przodu, to co było dzisiaj to już jest historia. Skupiamy się teraz na następnych spotkaniach. Z dzisiejszego swojego występu jestem zadowolony.
Od początku sezonu prezentujesz wysoką formę zarówno w lidze, jak i w Grand Prix.
Tak, jestem zadowolony, bo w lidze i w Grand Prix idzie mi dobrze. W ubiegłym roku też nie było źle, też było dobrze. Staram się na każde zawody jak najlepiej przygotowywać motory. Dziękuję mojemu teamowi i mojej rodzinie, którzy cały czas mi pomagają i wspierają mnie.
Dziękuję za rozmowę i życzę powodzenia w kolejnych występach.
Dziękuję bardzo.
Źródło: inf. własna

