Emil Sajfutdinow twierzi, iż wciąż może zostać Mistrzem Świata i zostawić w pokonanym polu Bartosza Zmarzlika po tym jak wdarł się na drugie miejsce klasyfikacji generalnej po sobotnich zawodach SGP Vojens.
Urodzony w Saławacie gwiazdor był najlepszy w rundzie zasadniczej ECCO SGP Danii z 14 punktami. W pierwszym półfinale przyjechał do mety za Matejem Zagarem. To okazało się kosztowne, gdyż w finale zostało mu czwarte pole, które dało mu czwarte miejsce, natomiast Zmarzlik wygrał SGP po raz trzeci w tym sezonie. Rosjanin przybity po tym jak nie dodał nic do 16 punktów podczas finału w Vojens, jednak Sajfutdinow ma tylko dziewięć punktów straty do Polaka, a do końca pozostały dwa turnieje. Na horyzoncie jest już Adrian FLux SGP Wielkiej Brytanii zaplanowane na 21 września. Ukontentowany świetnym wieczorem na duńskim Stadionie Narodowym mówi: "Zdobyłem sporo punktów w sobotę i jestem szczęśliwy. W finale byłem czwarty i nie zdobyłem punktów. Jestem bardzo zadowolony, lecz gdy jesteś w finale miło wywieżć z niego jakieś punkty. Teraz jestem drugi w Mistrzostwach Świata. Jednak Bartek zdobył dwa punkty więcej. Wciąż możemy go dogonić i mam nadzieję, że będzie dobrze. Zrobię wszystko by zdobyć wiele punktów, a mój team na to bardzo ciężko pracuje. Zobaczymy co wydarzy się w Cardiff i Toruniu."
Sajfutdinow udaje się w przyszłym tygodniu do Cardiff z nadzieją powtórzenia swego triumfu z 2013 roku.
"Mam dobre wspomnienia z Cardiff, jednak nie myślę o tym. Dopiero co skonczyliśmy Vojens i tym tygodniu mam również mecz ligowy."
Sajfutdinow i jego Leszno jadą do Wrocławia na pierwszy mecz Wielkiego finału play-off PGE Ekstraligi w piątek. Unia jest blisko osiągnięcia trzeciego złota z rzędu co jeszcze nie miało miejsca odkąd Ekstraliga istnieje, czyli od roku 2000.
Rosjanin wierzy, że Byki i ich temperament pomoże zrealizować to marzenie. "Mamy świetny zespół. Rozmawiamy non stop i mam nadzieję, że zgarniemy trzecie mistrzostwo z rzędu. To jest cel na ten sezon."
źródło: speedwaygp.com

