Długo czekaliśmy na ten moment, ale udało się i cykl FIM Speedway Grand Prix rusza od podwójnej rundy na czeskiej Markecie.
Wygrana pierwszego i drugiego dnia rywalizacji na Stadionie Marketa w poprzednim sezonie otworzyła Barkowi Zmarzlikowi drogę do mistrzowskiego tytułu. Teraz też dwukrotny aktualny Mistrz Świata jest faworytem, ale w tym seoznie może nie być jedynym polskim kandydatem. Po piętach kapitanowi Stali Gorzów depta Maciej Janowski i rywalizacja podczas IMP w Lesznie pokazała, że będzie to zacięta walka.
Janowski będzie walczył i na pewno czuje w tym roku swoją szansę na medal IMŚ, którego w swoim dorobku jeszcze nie posiada. Bywał tego bliski, lecz zawsze czegoś brakowało. Bartosz Zmarzlik nie przepadał za torem w Pradze i nie wspomina miło początków na tym obiekcie. Zeszłoroczny cykl i dublet w wygranych pokazał jednak, że idzie to odczarować. Janowski będzie chciał te plany pokrzyżować a to nie jedyny przeciwnik, który będzie miał ochotę na zwycięstwo.
Na pokrzyżowanie planów Polaków ochotę mają wszyscy zawodnicy jadący w GP. Kto będzie najgroźniejszy? Po kontuzji na najwyższy poziom wraca Tai Woffinden, który przegrał w finale z Bartkiem podczas drugiego dnia zawodów w Czechach rok temu. Na wysokie obroty wchodzi Fredrik Lindgren i mimo, że w polskiej lidze jeździ w kratkę to po zdobyciu tytułu Mistrza Szwecji będzie chciał pokazać swoją klasę. Do grupy pościgowej z pewnością dołączą się Leon Madsen i Jason Doyle. Po słabszym początku sezonu pokazać się z dobrej strony będzie chciał Emil Sajfutdinow. To tylko część zawodników z szerokiej stawki, a każdy będzie chciał osiągnąć jak najwyższy cel.
Szósty raz na Stadionie Marketa odbędzie się start sezonu, a w piątek i sobotę odbędą się na niej rundy numer 26 i 27 w historii. Nikt nie organizował w cyklu imprez tak często. Co prawda emocji na tym obiekcie dużo nigdy nie było, ponieważ w większości przypadków liczy się głównie start i pierwszy łuk, a później ucieczka do samej mety.
Niżej można zobaczyć fenomenalną akcję wyprzedzenia Taia Woffindena przez Bartosza Zmarzlika, który siedział na błotniku motocykla, żeby złapać większą przyczepność.
Na takie przepiękne akcje i mijanki czekamy z niecierpliwością i liczymy, że pogoda nam i zawodnikom tych planów nie zepsuje.
Uczestnicy Grand Prix Czech:
Bartosz Zmarzlik (Polska) #95
Tai Woffinden (Wielka Brytania) #108
Fredrik Lindgren (Szwecja) #66
Maciej Janowski (Polska) #71
Leon Madsen (Dania) #30
Jason Doyle (Australia) #69
Artiom Łaguta (Rosja) #222
Emil Sajfutdinow (Rosja) #89
Martin Vaculik (Słowacja) #54
Max Fricke (Australia) #46
Matej Zagar (Słowenia) #55
Anders Thomsen (Dania) #105
Oliver Berntzon (Szwecja) #93
Krzysztof Kasprzak (Polska) #187
Robert Lambert (Wielka Brytania) #505
Jan Kvech (Czechy) #16
Daniel Klima (Czechy) #17
Petr Chlupac (Czechy) #18
Zawody: 16-17 lipca
Początek: godz. 19:00
Sędzia: Jesper Steentoft (Dania)

