GP we Wrocławiu: Znakomity Zmarzlik i fantastyczne ściganie na Stadionie Olimpijskim (relacja)

Stadion Wroclaw

Bartosz Zmarzlik wygrał Grand Prix Polski we Wrocławiu - III eliminację Indywidualnych Mistrzostw Świata na żużlu 2021. Polak w finale wyprzedził drugiego naszego reprezentanta i lidera klasyfikacji przejściowej Macieja Janowskiego, Rosjanina Artema Łagutę oraz wykluczonego Emila Sayfutdinova.

logo SGPDzięki sobotniemu zwycięstwu, mistrz świata awansował na czwartą pozycję w cyklu Grand Prix i traci do prowadzącego Macieja Janowskiego 13 punktów.

Kibice zgromadzeni na Stadionie Olimpijskim byli świadkami znakomitej rywalizacji na lekko przyczepnym, odsypującym się torze. Czasy uzyskiwane przez żużlowców były gorsze średnio o 3 sekundy od rekordu toru. Nie przeszkodziło to jednak zawodnikom w stworzeniu fantastycznego widowiska. Było sporo mijanek na dystansie. Na torze było wiele ścieżek, które umożliwiały skuteczne ataki zarówno po wewnętrznej jak i zewnętrznej części owalu. Szczególnie atrakcyjne dla obserwatorów były ataki zawodników pod bandą, którzy napędzając się wyprzedzali swoich rywali na dużej prędkości.

Zmagania najlepiej rozpoczęli Leon Madsen, Robert Lambert i Artem Łaguta, którzy po dwóch seriach mieli na kontach komplety 6 punktów. Tuż za liderami plasował się Bartosz Zmarzlik. Gorzowianin w 6. odsłonie dnia przyjechał na plecami Lamberta, skupiony na walce z duetem miejscowej Sparty Janowski-Woffinden.

O końcowej klasyfikacji w turnieju zasadniczym zadecydował 20. wyścig, w którym spotkali się Zmarzlik z Łagutą. O długość koła lepszym okazał się Rosjanin, dzięki czemu do półfinałów z pierwszej pozycji awansował z 14 punktami Leon Madsen przed Łagutą i Zmarzlikiem. W przypadku zwycięstwa mistrza świata, to on byłby najlepszy po części zasadniczej.

Emocje sięgnęły zenitu już w pierwszym półfinale. Ciśnienia w nim nie wytrzymał Robert Lambert i wjechał w taśmę, a w drugim podejściu na drugim wirażu trzeciego okrążenia Leon Madsen lekko potrącił Emila Sayfutdinova atakując przy krawężniku. Sędzia Craig Ackroyd wykluczył Duńczyka wzbudzając sporo kontrowersji, ponieważ było to delikatne muśnięcie deflektorem przedniego koła zawodnika Unii Leszno i można było odnieść wrażenie, że Rosjanin mógł się utrzymać na motocyklu. Tym sposobem do finału awansowali Janowski i Sayfutdinov.

W drugim półfinale, już po pierwszym wirażu wytworzyły się dwie pary. Na czele jechał Łaguta przed Zmarzlikiem, a o trzecią pozycję walczyli Lindgren z Vaculikiem. Na mecie nic się nie zmieniło i do decydującej rozgrywki awansowali Rosjanin i Polak.

W wielkim finale kibice byli świadkami kolejnej kontrowersji. Na pewnym prowadzeniu jechał Zmarzlik przez Łagutą, a o trzecie miejsce walczyli Janowski z Sayfutdinovem. Na pierwszym wirażu trzeciego okrążenia obaj zawodnicy zderzyli się walcząc przy krawężniku, a Rosjanin zanotował fatalny upadek i został wykluczony przez sędziego. Wydawało się jednak, że sprawcą upadku był Polak. W powtórce kapitalną walkę o zwycięstwo stoczyli Zmarzlik z Janowskim. Nasi reprezentanci najlepiej wyjechali ze startu. Zmarzlik wyniósł się bardzo szeroko i na prostej przeciwległej przemknął obok Janowskiego. Mistrz świata starał się ponownie budować przewagę, ale tym razem blisko za nim podążał zawodnik Betardu Sparty, który na moment wyjechał na prowadzenie pod koniec trzeciego okrążenia. Jednak kapitan Stali Gorzów w kolejnym wirażu ponownie odzyskał pierwszą lokatę i nie oddał jej do mety przypieczętowując 11. zwycięstwo w karierze w cyklu Grand Prix.

Podsumowując, należy zwrócić uwagę na spore różnice w dyspozycji naszych reprezentantów. Znakomicie przez całe zawody spisywał się Bartosz Zmarzlik i po raz pierwszy w bieżącym sezonie awansował do finału i go wygrał. Ulubieniec wrocławskich kibiców, Maciej Janowski w turnieju zasadniczym jeździł bez błysku i odniósł tylko jedno indywidualne zwycięstwo. Z kolei w półfinale i finale miał mnóstwo szczęścia. W 21. wyścigu w taśmę wjechał Robert Lambert, a Leon Madsen został wykluczony, natomiast w decydującym starciu to Polak powinien zostać wykluczony. Ostatni z naszych reprezentantów Krzysztof Kasprzak był tylko statystą w gronie najlepszych żużlowców świata.

Na zakończenie należy jeszcze wspomnieć o wspaniałych polskich kibicach, którzy licznie przybyli na Stadion Olimpijski i stworzyli fantastyczną atmosferę. W nagrodę otrzymali podwójne zwycięstwo Polaków i po raz drugi usłyszeli Mazurka Dąbrowskiego.

Wyniki:

1. Bartosz Zmarzlik 13+2+3 (3,2,3,3,2) 20 pkt. GP
2. Maciej Janowski 9+3+2 (2,1,2,3,1) 18 pkt. GP
3. Artiom Łaguta 13+3+1 (3,3,2,2,3) 16 pkt. GP
4. Emil Sayfutdinov 10+2+u4/w (1,1,3,3,2) 14 pkt. GP
5. Fredrik Lindgren 8+1 (2,0,2,2,2) 12 pkt. GP
6. Leon Madsen 14+w/su (3,3,3,2,3) 11. pkt GP
7. Martin Vaculik 10+0 (0,3,3,1,3) 10 pkt. GP
8. Robert Lambert 11+T (3,3,1,3,1) 9 pkt. GP
9. Anders Thomsen 7 (1,2,1,0,3) 8 pkt. GP
10. Max Fricke 6 (0,2,0,2,2) 7 pkt. GP
11. Tai Woffinden 5 (2,0,1,1,1) 6 pkt. GP
12. Jason Doyle 5 (1,1,2,1,0) 5 pkt. GP
13. Matej Zagar 4 (2,1,1,0,0) 4 pkt. GP
14. Gleb Chugunov 4 (1,2,0,1,0) 3 pkt. GP
15. Oliver Berntzon 1 (0,0,0,0,1) 2 pkt. GP
16. Krzysztof Kasprzak 0 (T,0,0,d4,0) 1 pkt. GP
17. Tobiasz Musielak 0 (0)
18. Bartłomiej Kowalski NS

Bieg po biegu:
1. (63,01) Madsen, Woffinden, Doyle, Musielak, Kasprzak (T)
2. (63,08) Lambert, Zagar, Thomsen, Berntzon
3. (62,85) Łaguta, Janowski, Chugunov, Vaculik
4. (62,76) Zmarzlik, Lindgren, Sayfutdinov, Fricke
5. (62,77) Madsen, Chugunov, Sayfutdinov, Berntzon
6. (62,83) Lambert, Zmarzlik, Janowski, Woffinden
7. (62,89) Łaguta, Thomsen, Doyle, Lindgren
8. (63,63) Vaculik, Fricke, Zagar, Kasprzak
9. (63,34) Madsen, Łaguta, Lambert, Fricke
10. (64,07) Vaculik, Lindgren, Woffinden, Berntzon
11. (63,58) Zmarzlik, Doyle, Zagar, Chugunov
12. (63,56) Sayfutdinov, Janowski, Thomsen, Kasprzak
13. (63,64) Zmarzlik, Madsen, Vaculik, Thomsen
14. (63,72) Sayfutdinov, Łaguta, Woffinden, Zagar
15. (63,51) Janowski, Fricke, Doyle, Berntzon
16. (63,42) Lambert, Lindgren, Chugunov, Kasprzak (d4)
17. (63,68) Madsen, Lindgren, Janowski, Zagar
18. (63,95) Thomsen, Fricke, Woffinden, Chugunov
19. (64,05) Vaculik, Sayfutdinov, Lambert, Doyle
20. (63,66) Łaguta, Zmarzlik, Berntzon, Kasprzak

Półfinał 1
21. (bez czasu) Janowski, Sayfutdinov, Madsen (w/su), Lambert (T)

Półfinał 2
22. (63,63) Łaguta, Zmarzlik, Lindgren, Vaculik

Finał
23. (64,19) Zmarzlik, Janowski, Łaguta, Sayfutdinov (u4/w)

NCD uzyskał Bartosz Zmarzlik w 4. wyścigu - 62,76 sek.

Sędziował: Craig Ackroyd
Widzów: ok. 9 000

 

 źródło:informacja własna

Maciej Major

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!