
Berlin, stolica Niemiec i trzecie największe miasto w Unii Europejskiej. Zajmuje powierzchnię ok. 892 km2, zamieszkuje je 3,4 miliona ludzi. Od 1951 roku odbywa się tu jeden z najważniejszych europejskich festiwali filmowych, potocznie zwany Berlinale. W 2001 stolica naszego zachodniego sąsiada po raz pierwszy gościła najlepszych żużlowców globu. Nic dziwnego, że każdy z nich miał chrapkę na zwycięstwo na specjalnie usypanym ( w dwa tygodnie) torze na Friedrich Ludwig Jahn Sportpark. Wśród nich był Tomasz Gollob.
Grand Prix Niemiec w Berlinie otwarło siódmy już cykl rozgrywek Grand Prix. Zawody te mogły się nie odbyć. Wszystko przez wyjątkowo nie-majową pogodę w tym dniu, która przestraszyła również kibiców. Na liczącym 19 tysięcy Jahn Sportparku, zasiadła zaledwie połowa fanów czarnego sportu; w tym solidna ekipa z Polski. Porywisty wiatr, 8 stopni Celcjusza. Siąpiący deszcz, co jakiś czas przybierający na sile, opóźnił uroczyste rozpoczęcie. Zawodnicy nie wyjechali do prezentacji, w trakcie zawodów tor też był dla nich wymagający. Tor, którego wcześniej nie znali. Tomaszowi Gollobowi nic jednak nie było straszne. Jadąc do Berlina otwarcie mówił: - Jadę po to aby udanie rozpocząć rywalizację. Czy stać mnie na zwycięstwo? Myślę, że tak. Tor w Berlinie jednak jest zupełnie nowy i niewykluczone, że w turnieju będzie kilka niespodzianek. Ja postaram się jednak wypaść jak najlepiej. Jestem bardzo dobrze przygotowany zarówno pod względem sprzętowym jak i fizycznym.
Zwycięstwo jednak nie przyszło tak łatwo. Polak miał tego dnia wiele szczęścia. Niewiele zabrakło byśmy nie zobaczyli naszego rodaka w półfinałach. W trakcie pierwszego wyścigu Tomasz Gollob spóźnił start, a potem nie ukończył biegu- drobne problemy z gaźnikiem. Gollob nie zdecydował się jednak na zmianę motocykla. "Przekręcił" wszystko w lewo i to okazało się strzałem w dziesiątke. Kolejne trzy wyścigi Bydgoszczanin zwyciężył, potem oglądał jedynie raz plecy Petera Karlssona.
Najważniejsze starcie jednak wciąż było przed Tomaszem Gollobem. Bieg finałowy. Przed taśmą maszyny startowej znaleźli się, obok Polaka, najwięksi rywale Tony Rickardsson, Nicki Pedersen oraz Henri Gustafsson. Taśma poszła w górę. Obaj faworyci ( Rickardsson i Gollob) przegrali start z Nicki Pedersenem. Na drugim wirażu błoto sypiące spod kół motocykla Duńczyka zachlapało gogle, będącego na drugiej pozycji Golloba. Polak zwolnił i dał się wyprzedzić Rickardssonowi. Rozpędzony Szwed na kolejnym wirażu najechał na Pedersena i obaj upadli.
Sędzia za sprawcę kolizji uznał Rickardssona, którego nie zobaczyliśmy już w powtórce. Tomasz Gollob uznał, że to szansa od losu na złoto na berlińskim owalu. W powtórce finału uciekł rywalom ze startu. Tor jednak był jednym wielkim błockiem, a to kto mógł dojechać do mety cało okazywało się czystą loterią. Polak jechał asekuracyjnie. Na śliskich łukach zwalniał. Ta ostrożność o mały włos nie odebrałaby mu zwycięstwa. Jednak Gustafssonowi, koledze Golloba z bydgoskiej drużyny, nie udało się wyprzedzić Polaka.
W sobotni wieczór startował również drugi z Polaków, Piotr Protasiewicz. Nie przebrnął on jednak rundy eliminacyjnej.
Wygrana w Berlinie, w pierwszym z sześciu tegorocznych turniejów Grand Prix na żużlu, dała Tomaszowi Gollobowi szóste zwycięstwo w karierze w Grand Prix(na 37 turniejów). Niestety zwycięstwo w pierwszej rundzie IMŚ w 2001 było jedynym, naszemu rodakowi udało się jednak zakończyć ten sezon z brązowym medalem.
Klasyfikacja GRAND PRIX NIEMIEC
1. Tomasz Gollob (Polska) - 25 pkt. GP (t,3,3,2,3)
2. Henrik Gustafsson (Szwecja) - 20 pkt. GP (3,3,3,3,2,2)
3. Nicki Pedersen (Dania) - 18 pkt. GP (2,3,3,2,3,1)
4. Tony Rickardsson (Szwecja) - 16 pkt. GP (w,3,2,3,w)
5. Peter Karlsson (Szwecja) - 15 pkt. GP (2,2,2,3,1,3)
6. Todd Wiltshire (Australia) - 14 pkt. GP (2,2,0,2)
7. Leigh Adams (Australia) - 12 pkt. GP (3,1,2,1,1)
8. Ryan Sullivan (Australia) - 10 pkt. GP (3,2,1,2,3,0,0)
9. Greg Hancock (USA) - 8 pkt. GP (1,2,1)
10. Brian Andersen (Dania) - 8 pkt. GP (3,1,3,3,1,1)
11. Carl Stonehewer (Anglia) - 7 pkt. GP (1,2,2,2,0,u)
12. Matej Ferjan (Słowenia) - 7 pkt. GP (0,3,3,2,0,0)
13. Mark Loram (Anglia) - 6 pkt. GP (1,1)
14. Robert Barth (Niemcy) - 6 pkt. GP (0,2,2,0,1)
15. Billy Hamill (USA) 5 pkt. GP (1,0)
16. Jason Crump (Australia) - 5 pkt. GP (0,0)
17. Piotr Protasiewicz (Polska) - 4 pkt. GP (2,0,1)
18. Niklas Klingberg (Szwecja) - 4 pkt. GP (3,1,1)
19. Chris Louis (Anglia) - 3 pkt. GP (2,0,0)
20. Andy Smith (Anglia) - 3 pkt. GP (0,3,0)
21. Mikael Karlsson (Szwecja) - 2 pkt. GP (1,1)
22. Mirko Wolter (Niemcy) - 2 pkt. GP (1,1)
23. Rune Holta (Norwegia) - 1 pkt. GP (1,d)
24. Jimmy Nilsen (Szwecja) - 1 pkt. GP (0,0)
I półfinał: Rickardsson, T. Gollob, P. Karlsson, Wiltshire
II półfinał: N. Pedersen, Gustaffson, Adams, Sullivan
Finał: T. Gollob, Gustafsson, N. Pedersen, Rickardsson (w)
Zawody sędziował Anthony Steele

