Cardiff dla Iversena

2015 iversen n1logo SGPNiels Kristian Iversen zwycięzcą piętnastego Adrian Flux Grand Prix Wielkiej Brytanii na torze w Cardiff. Popularny "PUK" na dystansie zapewnił sobie najwyższe miejsce podium. Drugie miejsce przypadło Chrisowi Holderowi, zaś trzecie Peterowi Kildemandowi.


W porównaniu z poprzednimi tegorocznymi turniejami, Grand Prix Wielkiej Brytanii było najciekawszym ze wszystkich. Precyzyjnie ułożony tor w Cardiff dał okazję do wielu mijanek i znakomitego ścigania. Choć statystyki wyraźnie wskazywały na dominację pierwszego pola startowego, to jednak zawody obfitowały w walkę na torze i przebiegały niezwykle sprawnie. Niestety nie obyło się bez upadków, które jednak były wynikiem ostrej rywalizacji. Ucierpiał Troy Batchelor, którego przy płocie w wyścigu 16. zamknął Chris Harris. Dla Australijczyka zabrakło miejsca i nie opanował motocykla. Z impetem wpadł w dmuchaną bandę i z toru wyjechał w karetce. Uskarżał się na ból lewego barku i kręgosłupa.

Niemal cała runda zasadnicza była bardzo wyrównana i trudno było przewidzieć, kto w danym wyścigu wygra. Poza kilkoma zawodnikami, którzy wyraźnie odstawali od reszty (mowa tu przede wszystkim o Andreasie Jonssonie, Macieju Janowskim i Krzysztofie Kasprzaku), reszta niemal do samego końca miała szansę na półfinały. Po dwudziestu rozegranych wyścigach na czele był Chris Holder, który trzy ostatnie biegi wygrywał w cuglach i z 13 punktami awansował do dlaszej części turnieju z miejsca pierwszego.

Oprócz "Chrispy'ego" znakomicie w Cardiff radził sobie faworyt sobotnich zawodów - Tai Woffinden. Choć dosyć niespodziewanie zaczął turniej od "zera", to jednak szybko wrócił na właściwe tory i do końca rundy zasadniczej był niepokonany. Po pięciu seriach startów tylko o punkt mniej od niego miał Greg Hancock. Z "dziesiątką" do półfinału wszedł natomiast Matej Zagar.

Holder i Woffinden, którzy w półfinałach mieli pierwszeństwo wyboru pól startowych, bez zastanowienia sięgali po kaski czerwone. Z łatwością też półfinały wygrali i pewnie awansowali do finału. Za nimi jednak doszło do wielu nieoczekiwanych sytuacji. W pierwszym półfinale z czwartego pola na drugą pozycję przedarł się Nicki Pedersen, który rzutem na taśmę dostał się do drugiej fazy turnieju. Duńczyk miał bowiem na swoim koncie wykluczenie za spowodowanie upadku Kildemanda. Pedersen był już niemal pewny finału, gdy po szerokiej minął go jadący w kasku białym Niels Kristian Iversen. Trzykrotny mistrz świat był bezradny i razem z Zagarem odpadł z dalszej rywalizacji.

Podobną sytuację kibice ujrzeli chwilę później w wyścigu 22. Po walce na drugą lokatę przedarł się Greg Hancock, jednak chwila nieuwagi spowodowała, że wyprzedził go jadący za kontuzjowanego Hampela Peter Kildemand. Popularny "Pająk" z dziecinną łatwością poradził sobie z "Herbie'm" i uzupełnił stawkę biegu finałowego. Ostatni na mecie pojawił się Michael Jepsen Jensen, który mimo dobrego startu nie zdołał utrzymać swojej pozycji.

W finale jako pierwszy wybierał Holder, który ponownie sięgnął po pierwsze pole startowe. Obok niego pod taśmą ustawił się Woffinden i wydawało się, że pierwszy stopień podium rozstrzygną między sobą. Tymczasem Brytyjczyk po słabym starcie dosyć szybko spadł na ostatnią pozycję, której nie zdołał już poprawić. "Kangur" natomiast pewnie ruszył po zwycięstwo, jednak w triumfie przeszkodził mu Iversen. "PUK" powtórzył swoją akcję z biegu półfinałowego i z trzeciego pola minął szerokim łukiem Australijczyka. Trzecie miejsce zajął Kildemand.

Po raz kolejny zwycięstwo w finale nie pokryło się ze zdobyczą punktową. Pod względem wyników najlepiej tego wieczoru wypadł Chris Holder, który zebrał 18 "oczek". Tym samym z trzynastego miejsca w tabeli wskoczył na szóstą lokatę. Również Iversen wyraźnie poprawił się w klasyfikacji ogólnej. Z 35 punktami zajmuje teraz czwartą pozycję. Dwa pierwsze miejsca pozostają jednak bez zmian. Prowadzi dalej Tai Woffinden, który dwukrotnie powiększył dwukrotnie nad Nickim Pedersenem. Trzecią lokatę Hampela zajął natomiast Greg Hancock. Kolejne Grand Prix odbędzie się 18 lipca na torze w Daugavpils.

 

Wyniki:
1. Chris Holder #23 - Australia (2,2,3,3,3) 13+3+2=18 - II miejsce w finale
2. Tai Woffinden #108 - Wielka Brytania (0,3,3,3,3) 12+3+0=15 - IV miejsce w finale
3. Niels Kristian Iversen #88 - Dania (1,2,3,2,1) 9+2+3=14 - I miejsce w finale
4. Peter Kildemand #19 - Dania (2,3,2,1,1) 9+2+1=12 - III miejsce w finale
5. Greg Hancock #45 - USA (1,3,3,2,2) 11+1=12
6. Matej Zagar #55 - Słowenia (3,2,2,3,0) 10+0=10
7. Nicki Pedersen #3 - Dania (3,1,1,w,3) 8+1=9
8. Michael Jepsen Jensen #52 - Dania (2,0,2,1,3) 8+0=8
9. Craig Cook #16 - Wielka Brytania (3,1,1,0,2) 7
10. Jason Doyle #69 - Australia (2,w,1,2,2) 7
11. Tomas H. Jonasson #30 - Szwecja (1,1,2,2,1) 7
12. Chris Harris #37 - Wielka Brytania (0,2,0,1,2) 5
13. Krzysztof Kasprzak #507 - Polska (1,0,0,3,0) 4
14. Troy Batchelor #75 - Australia (3,1,0,w,-) 4
15. Maciej Janowski #71 - Polska (0,3,0,0,0) 3
16. Andreas Jonsson #100 - Szwecja (0,0,1,1,t) 2
17. Robert Lambert #18 - Wielka Brytania (1) 1  
18. Jason Garrity #17 - Wielka Brytania (w) 0


Bieg po biegu:
1. Pedersen, Doyle, Kasprzak, Harris
2. Zagar, Jepsen Jensen, Iversen, Jonsson
3. Cook, Holder, Hancock, Janowski
4. Batchelor, Kildemand, Jonasson, Woffinden
5. Woffinden, Holder, Pedersen, Jepsen Jensen
6. Kildemand, Iversen, Cook, Doyle(w/su)
7. Janowski, Zagar, Batchelor, Kasprzak
8. Hancock, Harris, Jonasson, Jonsson
9. Iversen, Jonasson, Pedersen, Janowski
10. Hancock, Jepsen Jensen, Doyle, Batchelor
11. Holder, Kildemand, Jonsson, Kasprzak
12. Woffinden, Zagar, Cook, Harris
13. Zagar, Hancock, Kildemand, Pedersen(w/su)
14. Woffinden, Doyle, Jonsson, Janowski
15. Kasprzak, Jonasson, Jepsen Jensen, Cook
16. Holder, Iversen, Harris, Batchelor(u/w)
17. Pedersen, Cook, Lambert, Garrity(w/su)
18. Holder, Doyle, Jonasson, Zagar
19. Woffinden, Hancock, Iversen, Kasprzak
20. Jepsen Jensen, Harris, Kildemand, Janowski


Półfinały:
21. Holder, Iversen, Pedersen, Zagar
22. Woffinden, Kildemand, Hancock, Jepsen Jensen


Finał:
23. Iversen, Holder, Kildemand, Woffinden


źródło: informacja własna

Anna Dudek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!