Tai Woffinden wygrał Grand Prix Polski w Warszawie. W sobotę o godzinie 19:00, na PGE Narodowym do walki o pierwsze miejsce na podium stanęło 16 najlepszych zawodników, ale zwycięzca mógł być tylko jeden. Drugie miejsce zdobył Greg Hancock, kończąc wyścig z 14 pkt. , natomiast na trzecim miejscu znalazł się Matej Zagar również z 14 pkt.
Zawodnicy od początku zawodów starali się pojechać jak najlepiej, tym razem tor rzeczywiście im sprzyjał. Ole Olsen w tym roku nie zawiódł kibiców jak i startujących w SGP. Zauważyć można było kilka dobrze rozegranych i przemyślanych akcji zawodników, tor umożliwił im to nie stwarzając żadnych utrudnień. Oczywiście nie mogło obyć się również bez kilku nieprzyjemnych upadków zawodników. W trakcie biegu 9. Piotr Pawlicki zahaczył tylnym kołem o drewnianą bandę i zaliczył upadek. Szybko podniósł się na nogi i powtórnie upadł na tor po czym wybiegli do niego lekarze. Chwilę później z toru zabrała go karetka. U Piotra stwierdzono uraz kolana ale pomimo tego brał on udział w dalszych zawodach. Pech go jednak nie opuszczał. Podczas biegu 16. Bartosz Zmarzlik trącił Pawlickiego, który ponownie upadł na tor, tym razem jednak nie stało mu się nic poważnego. Kolejny upadek przydarzył mu się w biegu 19. kiedy to Nicki Pedersen przyczynił się do niego za co został wykluczony z powtórki. W biegu 14. Jason Doyle na ostatnim okrążeniu również zaliczył upadek, ale w jego przypadku nie stało się nic groźnego i szybko zszedł z toru o własnych siłach.
Dla zawodników najbardziej nieudany okazał się bieg 19. Pierwszy i drugi wyścig zostały przerwane z powodu nierównego startu, trzeci z powodu upadku Piotra Pawlickiego i wykluczenia przez to Pedersena. Dopiero czwarta próba okazała się trafiona, Jonsson i Doyle twardo walczyli o pierwsze miejsce, sytuację chwilowo zmienił Pawlicki wyprzedzając Jonssona. Niestety utracił drugie miejsce i pozostał z 1 pkt., najlepszy okazał się Jason Doyle pokonujący Jonssona. Rywalizacja między wszystkimi zawodnikami była wyrównana, wymiany prowadzących bardzo często się pojawiały i ciężko było wytypować zwycięzce aż do ostatniego okrążenia.
Tai Woffinden miał dobry początek, pojawiły się dwie trójeczki, po czym biegu 10. tylko 1 pkt. W wyścigu do najlepszej ósemki udało mu się zdobyć 2 pkt. Podczas finału na pierwszym łuku Tai ściął i minął Grega Hancocka , który za wszelką cenę próbował dogonić rywala, ale nie miał już na to szans. Woffinden okazał się bardzo szybki, nie dając możliwości dogonienia się na torze. Hancock, który zajął drugie miejsce na podium był w podobnej sytuacji przed finałem jak Tai, udało mu się wygrać pierwszy półfinał i zaprowadziło go to do finału, który pomimo jego starań nie przyniósł mu wygranej. Trzecim zawodnikiem, który pojawił się obok Woffindena i Hancocka na podium był Matej Zagar. Na początku w pierwszych swoich biegach, aż trzy razy pokonał przeciwników, w biegu. 15 znalazł się na trzeciej pozycji, a podczas biegu 18. był już na samym końcu. Zdobyte punkty umożliwiły mu wejście do półfinału podczas którego nie dał żadnych szans na pokonanie go , na przeciwległej prostej wyprzedził Woffindena i utrzymał pierwszą pozycje do samego końca. W finale przegrał, ale znalezienie się na podium jako jeden z najlepszych to ogromne wyróżnienie dla zawodników.
Polacy do samego końca walczyli o wygraną, niewielkie błędy i szybki refleks przeciwników niestety uniemożliwiły im wejście do finału. Patryk Dudek, który otrzymał dziką kartę na SGP w Warszawie dał z siebie bardzo dużo, może nie najlepszy wynik uzyskał, ale udowodnił, że nie zmarnował swojej szansy. Podczas biegu 3. bez większych problemów minął Chrisa Harrisa, a w wyścigu 18 pokonał Chrisa Holdera byłego mistrza świata. Holder, znalazł się w finale i trafił na ostatnie miejsce, pomimo tego, że wywalczył dwa zwycięstwa podczas zawodów to pozostałe biegi były słabsze i mniej efektowne.
Kibice na PGE Narodowym dzielnie wspierali zawodników dając im dużo siły do walki. Nic tym razem nie zawiodło. Podczas konferencji po meczu Greg Hancock przyznał, że jest pod ogromnym wrażeniem nawierzchni i był to jeden z lepszych, jeśli nie najlepszy tor czasowy na jakim się ścigał. W ramach rewanżu za nieudane SGP w roku 2015, przygotowano na koniec zawodów pokaz laserowy. Było to bardzo widowiskowe i z pewnością spodobało się publiczności będącej na trybunach.
Wyniki końcowe:
1. Tai Woffinden (Wielka Brytania) (3,3,1,0,2,2,3) - 14
2. Greg Hancock (USA) (3,1,0,3,2,3,2) - 14
3. Matej Zagar (Słowenia) (3,3,3,1,0,3,1) - 14
4. Chris Holder (Australia) (1,3,3,1,2,2,0) - 12
5. Fredrik Lindgren (Szwecja) (3,1,2,3,3,0) - 12
6. Bartosz Zmarzlik (Polska) (2,2,3,w,3,0) - 10
7. Maciej Janowski (Polska) (1,3,2,3,0,1) - 10
8. Antonio Lindbaeck ( Szwecja) (2,d,3,3,1,1,) - 10
9. Patryk Dudek (Polska) (1,2,0,2,3) - 8
10. Andreas Jonsson (Szwecja) (2,1,1,2,2) - 8
11. Peter Kildemand (Dania) (1,d,2,2,1) - 6
12. Jason Doyle (Australia) (0,1,1,u,3) - 5
13. Niels Kristian Iversen (Dania) (0,0,2,2,0) - 4
14. Nicki Pedersen (Dania) (2,2,0,0,w) - 4
15. Piotr Pawlicki (Polska) (0,2,w,1,1) - 4
16. Chris Harris (Wielka Brytania) (0,0,1,1,1) - 3
17. Maksym Drabik (Polska) - NS
18. Paweł Przedpełski (Polska) - NS
Bieg po biegu:
1. Lindgren, Jonsson, Kildemand, Iversen
2. Woffinden, Lindbaeck, Holder, Pawlicki
3. Hancock, Pedersen, Dudek, Harris
4. Zagar, Zmarzlik, Janowski, Doyle
5. Woffinden, Dudek, Doyle, Iversen
6. Janowski, Pawlicki, Hancock, Kildemand (d4)
7. Holder, Zmarzlik, Jonsson, Harris
8. Zagar, Pedersen, Lindgren, Lindbaeck (d4)
9. Zagar, Iversen, Harris, Pawlicki (w/u)
10. Zmarzlik, Kildemand, Woffinden, Pedersen
11. Lindbaeck, Janowski, Jonsson, Dudek
12. Holder, Lindgren, Doyle, Hancock
13. Janowski, Iversen, Holder, Pedersen
14. Lindbaeck, Kildemand, Harris, Doyle (u3)
15. Hancock, Jonsson, Zagar, Woffinden
16. Lindgren, Dudek, Pawlicki, Zmarzlik (w/su)
17. Zmarzlik, Hancock, Lindbaeck, Iversen
18. Dudek, Holder, Kildemand, Zagar
19. Doyle, Jonsson, Pawlicki, Pedersen (w/su)
20. Lindgren, Woffinden, Harris, Janowski
Półfinały:
21. Hancock, Holder, Janowski, Lindgren
22. Zagar, Woffinden, Lindbaeck, Zmarzlik
Finał:
23. Woffinden, Hancock, Zagar, Holder
Liczba widzów: ok. 50 tysięcy
źródło: informacja własna

