Wiem, że jesteśmy wystarczająco szybcy, aby znowu wygrać mistrzostwa - Greg Hancock

IMG 0797Wiem, że jesteśmy wystarczająco szybcy, aby znowu wygrać mistrzostwa - powiedział Greg Hancock tuż przed sobotnią ANLAS Czech SGP w Pradze. Kalifornijczyk wrócił do stawki FIM Speedway Grand Prix podczas BOLL Warsaw SGP, w której zdobył 8 punktów.

 

logo SGPTylko gorszy bilans zajętych miejsc odebrał mu możliwość jazdy w półfinale. Po stracie większej części sezonu 2017 z powodu kontuzji barku, Hancocka bardzo ucieszył powrót i udowodnienie, że nadal jest liczącą sie siłą w żużlowej elicie.

 

- Jestem szczęśliwy i zadowolony, ponieważ znowu jestem w Grand Prix i wracam do najlepszej formy na torze.Popełniłem kilka małych błędów, ale teraz już wiem, że jestem szybki. Jestem dobry na startach i moje motocykle są szybkie. Teraz ważne jest to, by mieć trochę relaksu i jeździć na motocyklu trochę płynniej, zamiast próbować walki przez cały czas.
Czuję się dobrze. Miałem parę dobrych biegów. Na pewno mam pole do poprawy. Wiem, że jesteśmy wystarczająco szybcy, aby znowu wygrać mistrzostwa, więc teraz chodzi tylko o to, aby wszystko ulokować we właściwym miejscu.
Z każdym biegiem jest mi coraz lepiej. Nawet jeśli nie wygrywałem lub nie wchodziłem do finału, to jestem zadowolony, bo znowu wykonuję progres.Jeden raz upadłem, ale wszystko jest w porządku. Wiem, że na czas upuszczam sprzęgło i jestem dostatecznie szybki, aby pokonywać najlepszych chłopaków. Jeżdżę na motocyklu tak, jak robię to normalnie i jadę po zwycięstwa w wyścigach - powiedział Hancock.

Amerykanin ma nieco inne plany startowe niż większość rywali z cyklu SGP. W polskiej 2. Lidze występuje dla Stali Rzeszów. Wszyscy pozostali, nie licząc Craiga Cooka występującego w Nice PLŻ w ROW-ie Rybnik, reprezentują kluby PGE Ekstraligi.

Decyzja Grina o przejściu do Rzeszowa i podjęcia się planu dwóch kolejnych awansów aż do Ekstraligi zadziwiła wielu podczas zimowej przerwy.Hancock jest spokojny o utrzymanie formy mimo rywalizacji z mniej wymagającymi rywalami. - Nie patrzę na to w ten sposób. Te biegi, w których występuję, są nadal ciężkie.

Początek sezonu był powolniejszy. Z pogodą było wtedy dość zabawnie. Teraz już to ruszyło i bardzo dużo trenowaliśmy. Trzeba jednak poza tym się ścigać. Już trwa regularny sezon: Szwecja jest w każdy wtorek, Polska w każdą niedzielę, a Grand Prix co dwa tygodnie. Mam teraz regularne starty i tak mi się podoba - nie ukrywa czterokrotny mistrz świata.

źródło: speedwaygp.com

Tomasz Chruśnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!