Dzika karta nie zawiodła

logo IMME2014 pieszczek k2Zwycięstwem Krystiana Pieszczka zakończyły się PGE Indywidualne Międzynarodowe Mistrzostwa Ekstraligi rozgrywane na torze im. Zbigniewa Podleckiego w Gdańsku. Drugie miejsce zajął Grigorij Łaguta, zaś na najniższym stopniu podium stanął Piotr Protasiewicz.

 

Od pierwszego biegu było widać, że każdy z tych zawodników chciałby wygrać te zawody. Już podczas pierwszego biegu mieliśmy sporo emocji. Cała czwórka zawodników dość równo wyjechała ze startu. Na pewnym prowadzeniu znajdował się Patryk Dudek, który pewnie zmierzał po trzy oczka. Natomiast za jego plecami trwała zażarta walka o każdy punkt. Początkowo na ostatnim miejscu znajdował się Bartosz Zmarzlik, jednak pierw pięknym atakiem wyprzedził Zengotę, zaś na ostatnim łuku kapitalnym atakiem wyprzedził Grigorija Łagutę. W drugim biegu upadł nieatakowany przez nikogo Nicki Pedersen, za co został wykluczony z powtórki. W drugiej odsłonie tego biegu start przegrał Pieszczek, ale stoczył piękną walkę z Krzysztofem Kasprzakiem. Zawodnicy przez całe okrążenie tasowali się na trasie. Pierw drugi był Pieszczek, a za chwilę znów Kasprzak. Na trzecim okrążeniu śmiałym atakiem wyprzedził zawodnika z Gorzowa. Próbował on jeszcze do końca atakować Przemysława Pawlickiego, jednak zabrakło mu już czasu.

Co ciekawe wszyscy zawodnicy, którzy wygrali cztery pierwsze biegi jechali z czwartego pola startowe. Podobnie było w biegu 4, gdzie kapitalnym startem popisał się Vaclav Milik. Rewelacja tego sezonu, jednak zbyt szeroko na jednym z łuków odsunął się od krawężnika co od razu wykorzystał Tai Woffinden. Na drugim okrążeniu Protasiewicz wyprzedził słabego tego dnia Janusza Kołodzieja. W tym samym momencie przyczepność przy bandzie złapał Milik, który przez chwilę nawet prowadził. Woffinden jednak nie dał za wygraną i odbił swojemu klubowemu koledze zwycięstwo w tym biegu. 

W szóstym biegu atomowym startem z czwartego pola popisał się Krystian Pieszczek, który zdecydowanie pokonał bardziej doświadczonych zawodników w pierwszym łuku i pognał do mety po trzy punkty. Wyścig 8 przez pierwsze okrążenie należał do Patryka Dudka, którego od razu na drugim łuku drugiego okrążenia wyprzedził jego klubowy kolega Piotr Protasiewicz, który pewnie triumfował w tym biegu. Po tym wyścigu na prowadzeniu znajdowali się Pieszczek, Woffinden, Dudek i Zmarzlik, którzy zgromadzili po 5 oczek.

Po małej przerwie na kosmetykę toru znów mogliśmy oglądać popisową jazdę wychowanka miejscowego klubu, Krystiana Pieszczka, który już po kilkudziesięciu metrach miał sporo przewagi nad rywalami. Natomiast za jego plecami trwała zażarta walka o jedno oczko, z której zwycięsko wyszedł Grigorij Łaguta. W każdym wyścigu wiele się działo na torze. Po przegranych startach zawodnicy walczyli o jak najlepszą pozycję, co przyniosło kibicom zgromadzonych na trybunach wiele emocji. Po 12 wyścigach samodzielnym liderem był startujący z dziką kartą, Krystian Pieszczek

W wyścigu 13 świetnie wystartował Krzysztof Kasprzak, gdzie wydawało się, że pogna on po trzy oczka w tych zawodach. Jednak śmiałym atakiem przy kredzie wyprzedził zawodnika z Gorzowa Grigorij Łaguta. Kasprzak, zamiast bronić się przed atakami Nielsa Kristiana Iversena atakował Łagutę. Kasprzak na jednym z łuków pojechał zbyt szeroko co od razu wykorzystał jego klubowy kolega. Tym samym Kasprzak z prowadzenia spadł dopiero na trzecie miejsce. Daleko za całą stawkę przyjechał Janusz Kołodziej. Kolejne dwa biegi kończyły się zwycięstwami Grzegorza Zengoty oraz Nickiego Pedersena, który w końcu doszedł do ładu ze swoim sprzętem. W biegu 16 startowali Vaclav Milik oraz lider klasyfikacji Indywidualnych Mistrzostw Świata Juniorów, Krystian Pieszczek, który z dorobkiem 8 punktów prowadził w Gdańsku. Jednak w tym biegu Krycha zdecydowanie przegrał start, co od razu wykorzystał Vaszka Milik, który w dość łatwy sposób pokonał swoich rywali. Tym samym Krycha nie powiększył swojej przewagi nad rywalami. Po 4 serii startów aż 7 zawodników ma na swoim kącie po 8 punktów i to właśnie ostatnia seria startów zdecyduje o tym, którzy zawodnicy pojadą w finale, a kto wystartuje w półfinałach.

17 wyścig wygrał w dość pewnym stylu Grigorij Łaguta, który po tym zwycięstwie ma na swoim kącie 11 oczek i pewnie awansował do biegu finałowego, gdzie być może uda mu się obronić trofeum sprzed roku. Kolejny bieg padł łupem Piotra Protasiewicza, który w pierwszej odsłonie tego biegu zaliczył upadek na pierwszym łuku. Jednak sędzia uznał, że po prostu zabrakło miejsca dla Pepe i zarządził powtórkę w czteroosobowym składzie. 

W przed ostatnim biegiem rundy zasadniczej pod taśmą stanęli od krawężnika: Bartosz Zmarzlik, Niels Kristian Iversen, Tai Woffinden oraz Krystian Pieszczek. Jeśli były zawodnik Wybrzeża wygrałby ten bieg uzyskałby bezpośredni awans do biegu finałowego, gdzie czekał już Grigorij Łaguta. Pieszczek świetnie wystartował spod bandy i od razu przedarł się na prowadzenie, którego nie oddał już do końca. Publiczność zgromadzona w niedzielę na stadionie przy Długich Ogrodach wielkimi brawami podziękowała Krystianowi za piękną walkę w tych zawodach, z nadzieją, że to właśnie on zostanie triumfatorem tych zawodów. Ostatni bieg dnia wygrał Nicki Pedersen, którzy rzutem na taśmę awansował do półfinałów, z których tylko zwycięstwa awansuje do finału, gdzie są już Krystian Pieszczek i Grigorij Łaguta

Pierwszy bieg półfinałowy wygrał Piotr Protasiewicz, który pewnie awansował do wielkiego finału, który wyłoni najlepszego międzynarodowego zawodnika Ekstraligi. Natomiast to, co działo się w drugim półfinale na długo zapadnie kibicom w pamięci. Po starcie prowadził Pawlicki, jednak w pogoń za nim rzucili się Woffinden i Milik. Ten pierwszy był bliski wyprzedzenia Pawlickiego, jednak wyniósł się za szeroko co od razu wykorzystał młody Czech. Milik nie chciał jednak zrezygnować i na prostej śmiałym i przepięknym atakiem wyprzedził Przemysława Pawlickiego. Tym samym to właśnie młody Vaclav Milik awansował do wielkiego finału. Natomiast akcja drugiego półfinału była najpiękniejsza w całych zawodach.

W biegu finałowym na drugim łuku upadek zaliczyli Vaclav Milik oraz Krystian Pieszczek. Czech próbował odbić Polakowi prowadzenie, jednak za bardzo przeszarżował. Na szczęście oboje wstali o własnych siłach, jednak z powtórki został wykluczony Milik. W drugiej odsłonie biegu finałowego start po raz kolejny wygrał Pieszczek, który pewnie pognał do przodu. Próbował gonić go jeszcze Grigorij Łaguta, jednak Griszce nie starczyło już czasu na wyprzedzenie nowego mistrza Ekstraligi. 

Wyniki PGE Indywidualnych Międzynarodowych Mistrzostw Ekstraligi:

 

1. Krystian Pieszczek (Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra) 11 (2,3,3,0,3) + 1. miejsce w finale

2. Grigorij Laguta (ROW Rybnik) 11 (1,3,1,3,3) + 2. miejsce w finale

3. Piotr Protasiewicz (Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra) 11 (1,3,2,2,3) + 3. miejsce w finale

4. Vaclav Milik (BETARD Sparta Wrocław) 8 (2,1,2,3,0) + wykluczenie w finale

5. Przemysław Pawlicki (Stal Gorzów) 10 (3,1,3,1,2)

6. Tai Woffinden (BETARD Sparta Wrocław) 10 (3,2,1,2,2)

7. Niels Kristian Iversen (Stal Gorzów) 8 (3,0,3,2,0)

8. Bartosz Zmarzlik (Stal Gorzów) 8 (2,3,1,1,1)

9. Nicki Pedersen (FOGO Unia Leszno) 7 (w,0,1,3,3)

10. Patryk Dudek (Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra) 7 (3,2,0,2,d)

11. Chris Holder (Get Well Toruń) 7 (1,1,2,1,2)

12. Greg Hancock (Get Well Toruń) 6 (2,0,3,d,1)

13. Krzysztof Kasprzak (Stal Gorzów) 5 (1,0,2,1,1)

14. Grzegorz Zengota (FOGO Unia Leszno) 4 (0,1,0,3,0)

15. Jason Doyle (Ekantor.pl Falubaz Zielona Góra) 4 (0,2,0,0,2)

16. Janusz Kołodziej (Unia Tarnów) 3 (0,2,0,0,1)

17. Marcin Nowak rez. (MRGARDEN GKM Grudziądz) – ns

18. Damian Dróżdż rez. (Betard Sparta Wrocław) – ns

 

Bieg po biegu:

1. Dudek, Zmarzlik, Łaguta, Zengota

2. Pawlicki, Pieszczek, Kasprzak, Pedersen (w/u)

3. Iversen, Hancock, Holder, Doyle

4. Woffinden, Milik, Protasiewicz, Kołodziej

5. Łaguta, Woffinden, Holder, Pedersen

6. Pieszczek, Kołodziej, Zengota, Hancock

7. Zmarzlik, Doyle, Milik, Kasprzak

8. Protasiewicz, Dudek, Pawlicki, Iversen

9. Pieszczek, Protasiewicz, Łaguta, Doyle

10. Iversen, Milik, Pedersen, Zengota

11. Pawlicki, Holder, Zmarzlik, Kołodziej

12. Hancock, Kasprzak, Woffinden, Dudek

13. Łaguta, Iversen, Kasprzak, Kołodziej

14. Zengota, Woffinden, Pawlicki, Doyle

15. Pedersen, Protasiewicz, Zmarzlik, Hancock (d3)

16. Milik, Dudek, Holder, Pieszczek

17. Łaguta, Pawlicki, Hancock, Milik

18. Protasiewicz, Holder, Kasprzak, Zengota

19. Pieszczek, Woffinden, Zmarzlik, Iversen

20. Pedersen, Doyle, Kołodziej, Dudek (d4)

Półfinały:

21. Protasiewicz, Iversen, Zmarzlik, Pedersen (d4)

22. Milik, Pawlicki, Woffinden, Dudek

Finał:

23. Pieszczek, Łaguta, Protasiewicz, Milik (u/w)

źródło:inf.własne

Martyna Jaworska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!