
Po bardzo emocjonującym widowisku drużyna MRGARDEN GKM Grudziądz pokonała PGE Stal Rzeszów 45:44. Do drugiego zwycięstwa w sezonie „żółto-niebieskich” poprowadzili Artiom Łaguta (11+1) i Krzysztof Buczkowski (11).
Obaj trenerzy dokonali przed meczem kilku zmian personalnych. Trener gości Janusz Ślączka postanowił całkowicie zmienić pierwszą parę. W miejsce Kenniego Larsena i Karola Barana pojawili się były reprezentant grudziądzkiego klubu, Peter Ljung oraz Łukasz Sówka. W ekipie gospodarzy nastąpiła zmiana w formacji juniorskiej, Mike’a Trzensioka zastąpił Mateusz Rujner.
Mecz rozpoczął się od pewnej wygranej pary Łaguta-Jeleniewski, którzy w identyczny sposób rozpoczęli marsz po zwycięstwo w potyczce przeciwko gorzowianom. W czwartym biegu upadek w pierwszym łuku zaliczył Peter Kildemand. Duńczyk został wykluczony z powtórki wyścigu, w którym popis jazdy po orbicie dał Krzysztof Buczkowski. W piątej gonitwie „żółto-niebiescy” ponownie odnieśli zwycięstwo 4:2, dzięki czemu uzyskali sześciopunktowe prowadzenie.
Pierwsza część spotkania toczyła się w szybkim tempie, a kibice mogli podziwiać kilka pięknych szarż tuż przy bandzie. Niestety wszystko zacięło się w dziewiątej odsłonie dnia. Przy pierwszym podejściu defekt na trzeciej pozycji zanotował Daniel Jeleniewski. W seniora GKM-u wpadł Dawid Lampart, przez co obaj zawodnicy zapoznali się z nawierzchnią grudziądzkiego obiektu. W powtórce, już bez wykluczonego „Jelenia”, znowu leżał Lampart. Kolejne podejście odbyło się już tylko z udziałem Łaguty i Hancocka. Byli koledzy z tarnowskiej Unii po raz trzeci rozgrzali kibiców, a zwycięsko z batalii niepokonanych do tego czasu zawodników wyszedł Rosjanin.
W jedenastym starcie niesamowitym wyczynem popisał się Krzysztof Buczkowski, który po nieudanym starcie wyprzedził wszystkich zawodników na dystansie i jako pierwszy zameldował się na linii mety. Cenny punkt dowiózł Jeleniewski i przewaga grudziądzan wzrosła do pięciu „oczek”. Wiele kontrowersji wzbudził kolejny wyścig. Po pięknej szarży na czele stawki znajdował się Tomasz Gollob, a za jego plecami trwała walka o drugie miejsce pomiędzy Mateuszem Rujnerem i Arturem Czają. Na przeciwległej prostej trzeciego okrążenia grudziądzanin ostro wszedł pod młodzieżowca Stali, co spowodowało jego upadek. Jazda Rujnera ewidentnie nie spodobała się Czai, który popchnął rywala kiedy ten zjeżdżał do parku maszyn. Sędzia zawodów, Krzysztof Meyze, długo zastanawiał się jaką decyzję podjąć i ostatecznie wykluczył z powtórki Rujnera. Zachowanie Artura Czai również zostało zauważone, bowiem wychowanek Włókniarza Częstochowa otrzymał żółtą kartkę za niesportowe zachowanie.
Po triumfie Golloba nad Ljungiem i remisem w trzynastym wyścigu, „żółto-niebiescy” prowadzili 41:36. W czternastym biegu najlepszy okazał się Peter Ljung, ale tuż za nim na mecie zameldowali się Okoniewski i Gollob. Kolejny remis oznaczał, że tylko niespodziewany kataklizm mógł odebrać miejscowy triumf w tym spotkaniu. Hancock i Kildemand wygrali na koniec 5:1, ale było to tylko zwycięstwo na otarcie łez. W starciu beniaminków lepszy o punkt okazał się MRGARDEN GKM Grudziądz, lecz ten wynik zdecydowanie faworyzuje PGE Stal Rzeszów w kontekście walki o dodatkowy punkt bonusowy.
Liderami drużyny Janusza Ślączki tradycyjnie byli Greg Hancock i Peter Kildemand. Obaj pokazali kawał dobrego speedwaya, jednak nie ustrzegli się pojedynczych wpadek. Nadspodziewanie z dobrej strony pokazali się rzeszowscy juniorzy, Artur Czaja i Krystian Rempała. Najmłodsi reprezentanci przyjezdnych dysponowali świetnymi startami i sensacyjnie odbierali punkty grudziądzkim seniorom. Znajomość toru przy Hallera 4 pomogła Peterowi Ljungowi. Szwed udowodnił działaczom, że warto na niego stawiać i z pewnością otrzyma w tym sezonie jeszcze niejedną szansę. Słabiej niż zwykle pojechał Dawid Lampart. Polak miał w meczu ogromnego pecha, ponieważ dwukrotnie zanotował groźnie wyglądające upadki.
Wśród „żółto-niebieskich” pierwsze skrzypce grali Artiom Łaguta i Krzysztof Buczkowski. Wspomniany duet mógłby mówić o idealnym spotkaniu, gdyby nie wyraźna porażka w piętnastym wyścigu. Polak i Rosjanin we wcześniejszych biegach wręcz latali po grudziądzkim owalu, wydzierając masę punktów na dystansie. Postawę „w kratkę”, ale z ważnymi punktami zaprezentowali Tomasz Gollob i Rafał Okoniewski. Obaj pojechali wspólnie w czterech startach, w których zanotowali przeciwko rywalom remis 12:12. Najgorszy występ w sezonie na własnym torze zanotował Daniel Jeleniewski. Kolejny raz blado na tle swoich rówieśników wypadli juniorzy GKM-u. Mateusz Rujner błysnął w swoim ostatnim starcie i to był jedyny pozytyw w jeździe miejscowych młodzieżowców.
Wyniki:
PGE Stal Rzeszów: 44
1. Peter Ljung: (1,2,1*,2,3) 9+1
2. Łukasz Sówka: (0,0,-,-,) 0
3. Dawid Lampart: (0,1,u/w,2,) 3
4. Greg Hancock: (3,3,2,0,3) 11
5. Peter Kildemand: (u/w,1*,3,3,2*) 9+2
6. Artur Czaja: ( 1,2,2,0,1*) 6+1
7. Krystian Rempała: (3,2,1) 6
MRGARDEN GKM Grudziądz: 45
9. Artiom Łaguta: (3,3,3,1*,1) 11+1
10. Daniel Jeleniewski: (2*,0,w,1) 3+1
11. Tomasz Gollob: (1*,3,0,3,1*) 8+2
12. Rafał Okoniewski: (2,1,2,2,2)9
13. Krzysztof Buczkowski: (3,2,3,3) 11
14. Mateusz Rujner: (0,0,w) 0
15. Marcin Nowak: (2,1,0) 3
Bieg po biegu:
Bieg 1: Łaguta, Jeleniewski, Ljung, Sówka 5:1
Bieg 2: Rempała, Nowak, Czaja, Rujner 2:4
Bieg 3: Hancock, Okoniewski, Gollob, Lampart 3:3
Bieg 4: Buczkowski, Rempała, Nowak, Kildemand(u) 4:2
Bieg 5: Gollob, Ljung, Okoniewski, Sówka 4:2
Bieg 6: Hancock, Buczkowski, Lampart, Rujner 2:4
Bieg 7: Łaguta, Czaja, Kildemand, Jeleniewski 3:3
Bieg 8: Buczkowski, Czaja, Ljung, Nowak 3:3
Bieg 9: Łaguta, Hancock, Lampart(u/w), Jeleniewski(w) 3:2
Bieg 10: Kildemand, Okoniewski, Rempała, Gollob 2:4
Bieg 11: Buczkowski, Lampart, Jeleniewski, Czaja 4:2
Bieg 12: Gollob,Ljung, Czaja, Rujner(w) 3:3
Bieg 13: Kildemand,Okoniewski, Łaguta, Hancock 3:3
Bieg 14: Ljung, Okoniewski, Gollob, Lampart 3:3
Bieg 15: Hancock, Kildemand,Łaguta, Buczkowski 1:5 (45:44)
Źródło: inf. własna

