
Grudziądzka przygoda z PGE Ekstraligą trwa. W niedzielę „żółto-niebieskich” czeka trzeci wyjazd w sezonie, tym razem ten najbliższy, do Torunia. Historia derbowych potyczek jest krótka, ale bardzo interesująca.
Wszystko rozpoczęło się 28 kwietnia 2015 roku podczas V kolejki rozgrywek ówczesnej I ligi. Beniaminek poległ z kretesem w Toruniu 27:63, a byłoby jeszcze gorzej, gdyby nie świetna jazda Billy’ego Hamilla. „Bullet” zdobył 16 punktów w sześciu startach, a kolejny w hierarchii Jarosław Skarżyński zaledwie 4.
Wiele emocji przyniósł rewanż przy Hallera. Po serii niebezpiecznych upadków sędzia Wojciech Grodzki zdecydował, że tor nie nadaje się do dalszej jazdy. Zawody przerwano przy stanie 34:32 dla torunian, więc informacja o zakończeniu zawodów nie spotkała się z dobrym przyjęciem przez miejscowych fanów. Świetnie do tego czasu spisywał się Billy Hamill (11), a w drużynie „Aniołów” Jacek Krzyżaniak (8+1).
Kolejny mecz obu drużyn w Toruniu zakończył się sensacyjnym zwycięstwem GKM-u. Liderami grudziądzan byli Hamill i Paweł Staszek, którzy wygrali wtedy indywidualnie po 3 biegi. Bezcenne okazało się wsparcie ze strony Roberta Dadosa i Wiesława Ośkiewicza. Zwłaszcza postawa tego drugiego kompletnie zaskoczyła torunian, którzy musieli przełknąć tego dnia gorzką pigułkę porażki.
Po dwóch zwycięstwach na własnym torze, grudziądzanie po raz trzeci zawitali do Torunia. Miało to miejsce 27 czerwca 1999 roku. GKM przegrał 40:50, a liderem drużyny był oczywiście Billy Hamill (16). Amerykanin w trzech meczach w Toruniu uzyskał niesamowitą średnią – 2,647 pkt/bieg.
Grudziądzkie wojaże w Toruniu:
1996 – 27:63 (Hamill 16)
1998 – 48:42 (Hamill 13)
1999 – 40:50 (Hamill 16)
Bilans całkowity:
1-0-2 115:155
Statystyki zawodników:
Najwięcej meczów: 3 – Billy Hamill, Paweł Staszek, Robert Dados
Najwięcej biegów: 17 – Billy Hamill
Najwięcej punktów: 45 – Billy Hamill
Najwięcej bonusów: 2 – Paweł Staszek, Robert Dados
Najwięcej zwycięstw: 11 – Billy Hamill
źródło: opracowanie własne na podstawie www.rlach.republika.pl

