Dwa stracone punkty to dla nas bardzo dużo

2013 buczkowski kJedną z głównych postaci niedzielnego horroru w Grudziądzu był Krzysztof Buczkowski. Wychowanek GKM-u przewodził niesamowitej pogoni miejscowych, którzy w trakcie spotkania odrobili czternastopunktową stratę do leszczynian.

 

Pościg nie zakończył się szczęśliwie dla „żółto-niebieskich”, którzy zaprzepaścili szansę na zwycięstwo w piętnastym biegu. Wtedy to, para Zengota-Pedersen podwójnie wygrała z Buczkowski i Łagutą, wydzierając miejscowym dwa bezcenne punkty. Nie dziwi więc fakt, że „Buczek” był mocno rozczarowany po ostatnim biegu - Wszyscy widzieli jak było. Przespaliśmy pierwszą część spotkania, do tego jechaliśmy w trzech i pół zawodnika. Juniorzy kolejny raz nie dorzucili punktów. Mieliśmy trzech seniorów na dobrym poziomie plus Rafał Okoniewski, który starał się jak mógł. Wszystko było ok do 15 biegu. To na mnie i Artiomie spoczywała presja. Trochę jej nie wytrzymaliśmy, zepsułem start, później starałem się jak mogłem, ale nie wyszło. Trudno, dwa stracone punkty to dla nas bardzo dużo. Nie mamy tego i słabo to wygląda – skomentował Buczkowski.

 

Buczkowski zgromadził w całym spotkaniu 13 punktów i bonus. Grudziądzanin popisał się kilkoma świetnymi akcjami m.in. w ósmym biegu, kiedy minął na dystansie samego Nickiego Pedersena. Czy „Buczek” czuł się perfekcyjnie na grudziądzkim torze? - To bez różnicy. Czy pada deszcz czy nie nawierzchnia musi nam pasować. Każdy musi jechać i wiedzieć na czym stoi. Niestety, po trzech pięknych meczach u siebie przyszedł czas na porażkę. Trochę to boli, ale to jest sport – przyznał 29-latek.

 

Niedzielna porażka spowodowała, że MRGARDEN GKM musi szukać punktów także w wyjazdowych spotkaniach. Przed grudziądzanami mecz w Gorzowie, gdzie będą bronić dziesięciopunktowej zaliczki z pierwszego spotkania. Jak Buczkowski zapatruje się na to starcie? - Przed kolejnym meczem jest jeszcze multum czasu, dużo rzeczy może się zdarzyć. Ja ze swojej strony będę obiecywał walkę na całego, ale nie mogę się wypowiadać za kolegów. Wszyscy się starają, ale czasami nie wychodzi, to jest życie – zakończył „Buczek”.

 

źródło: inf. własna

Rafał Gurgurewicz

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!