W ostatnim czasie dochodzące do nas informacje z żużlowego świata nie napawają optymizmem. Problemów narasta w większości klubów w Polsce a zadłużenia sięgające dużych kwot są zmorą kibiców i działaczy. Wiadomości z Lublina nie są dobrymi, można już stwierdzić, że w najbliższym sezonie ligowego speedway’a w Lublinie niestety zabraknie.
Na czwartkowej konferencji prasowej prezydent miasta Lublin – Krzysztof Żak - omawiał dalszą przyszłość żużla w mieście. Niestety nie zaproponował żadnego pomysłu udzielenia pomocy klubowi KMŻ Lublin, który jest obecnie zadłużony na 230 tyś. – Spłata zobowiązań stowarzyszenia przez gminę jest niezgodna z prawem – stwierdził prezydent
Spłata długu jest konieczna, by klub uzyskał licencje. Pewna część tej kwoty to zadłużenia względem zawodników, reszta długu to zaległy VAT oraz kara, nałożona na klub po walkowerze z Polonią Piłą.
W tym roku klub otrzymał 300 tyś . zł od miasta. Pieniądze te miały pomóc realizować plan promocyjny miasta - Chociaż w budżecie zarezerwowaliśmy na ten cel znacznie większą kwotę, to nie mieliśmy możliwości wsparcia KMŻ ponad to, co uczyniliśmy – powiedział Żuk. Ratusz na żużel chciał przeznaczyć ok. 600 tyś. zł.
Prezes klubu Andrzej Zając tłumaczył - Gdybyśmy dostali drugie 300 tys., to dzisiaj nie mielibyśmy żadnych problemów. Wspomniał także o problemach, które pojawiły się w ubiegłym sezonie - Na naszym wyniku finansowym zaważył poprzedni sezon. W grudniu 2013 roku ze sponsorowania klubu wycofała się Bogdanka, a mieliśmy już podpisane kontrakty, z których nie mogliśmy się wycofać.Jeżeli wcześniej wiedziałbym, że Bogdanka przestanie nas wspierać, rozmawialibyśmy z zawodnikami o innych pieniądzach i na inne sumy podpisalibyśmy z nimi umowy. Z tamtego długu zostało do spłacenia tylko 30 tys. zł. Niestety, w tym czasie narósł nowy dług- podsumował
Prezes klubu stracił już wiarę, że w tym sezonie klub wystartuje w lidze. Kibice będą mogli jedynie liczyć na zawody towarzyskie. Ratusz obiecuje, że przerwa będzie trwała tylko rok. Nadal także będzie on wspierał tamtejszą szkółkę żużlowe, gdzie w tym roku siedmiu adeptów zdało licencje żużlową, a w kolejnym roku ma do niej przystąpić aż dziesięciu.
Problemy finansowe dotyczą coraz większej liczby klubów żużlowych. Na spłatę zaległości i wystąpienie do PZM o licencję na przyszły sezon mają one czas do końca listopada. Miejmy nadzieję, że jak najwięcej klubów uzyska licencje i upora się ze swoimi problemami.
Źródło: kurierlubelski.pl

