KMŻ Motor Lublin nadal z długiem

lublin 2015Lubelski klub ciągle boryka się z długami w wysokości 230 000 zł. Włodarze KMŻ Motoru Lublin mieli nadzieję na pozyskanie sponsora, który pomógłby w spłacie zadłużenia, jednak ta sztuka się nie udała. Również ze strony miasta próżno szukać pomocy, a czasu na rozwiązanie problemu jest coraz mniej.

 


O trudnej sytuacji klubu KMŻ Motor Lublin wypowiedział się prezes Andrzej Zając, który puka niemalże do każdych drzwi by znaleźć wyjście z owej trudnej sytuacji - Moglibyśmy pójść w upadłość układowa, ale nie chcemy tego. Wydaje się, że najlepszym rozwiązaniem byłoby podpisane ugód z zawodnikami. Zobowiązalibyśmy się do spłacenia wszystkich zaległości do 30 czerwca przyszłego roku. Terminu marcowego bym nie proponował, żeby później nie robić z siebie pajaca.


Kwota, którą klub zalega zawodnikom to łącznie ok 140 000 zł. Pozostała część długu to m.in nałożone kary - W sumie żużlowcom zalegamy 40 tysięcy z sezonu 2014 i około 100 tysięcy z tego roku. Na dług składa się też kwota, jaką musimy zapłacić za walkower do Polonii Piła i Głównej Komisji Sportu Żużlowego. Z GKSŻ negocjujemy częściowe umorzenie i liczymy na wyrozumiałość. Raz, że ośrodków jest bardzo mało dwa, że chcemy przetrwać – podsumował prezes Motoru Lublin.


Andrzej Zając podkreśla również, że po rozwiązaniu problemu zadłużenia będzie trzymał się zasad, które wcześniej ustalił - Jedno jest pewne, że jak już wyjdziemy z kłopotów to będę się trzymał ustaleń, które poczyniliśmy na spotkaniu prezesów i nie zapłacę za punkt więcej niż ustaliliśmy (maksymalna stawka ma wynieść 650 złotych – przyp. red.). Inna sprawa, że my nie byliśmy specjalnie rozrzutni. Niektórzy mówią, że niepotrzebnie płaciliśmy za podpis, ale z drugiej strony nie były to wielkie kwoty. Poza tym chcieliśmy być fair wobec zawodników. Nie pomógł nam ogromny dług z 2014 roku. Jednak 210 tysięcy złotych zaległości z tamtego sezonu spłaciliśmy.


źródło. www.polskizuzel.pl

Martyna Wolnik

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!