"Nasze cele i ambicje są dużo wyższe"

krakowstartW zaległym meczu I rundy Speedway Wanda Instal Kraków wygrali na własnym torze z Łączyńscy-Carbon Start Gniezno 49:41. Poniżej prezentujemy wypowiedzi pomeczowe przedstawicieli obu ekip.

 

 

 

2014 widera mMichał Widera (trener Speedway Wandy Instal Kraków): Zwyciężyliśmy pierwszy raz w tym sezonie po ciężkim boju a zawodu na pewno mogły się podobać. Ale liczyliśmy, że zdobędziemy trochę więcej punktów jednak tragedii nie ma. Na pewno będzie ciężko bonusa zdobyć a o to chyba chodzi, by go zdobyć w dwumeczu. Cieszymy się z coraz to lepszej postawy naszych wiodących zawodników, czyli trójka: Karpov, Watt i Trojanowski jeżdżą coraz to lepiej. Gorzej z drugą linią. Mamy teraz 2 tygodnie przerwy, troszeczkę czasu teraz na to aby podciągnąć juniorów. Myślę, że będziemy w stanie przywozić lepsze punkty i piąć się w górę tabeli. Historyczny wyczyn będzie, jak wejdziemy do play offów. Na razie staramy się robić, to co możemy najlepiej. Nie jest łatwo – ten tor jest dopiero świeży ułożony i cały czas dochodzimy do tego, aby był on w coraz lepszej kondycji. Coraz lepiej go czujemy i rozumiemy. Myślę, że na następny mecz za 2 tygodnie z Polonią postawimy się i zwyciężymy troszeczkę wyżej niż dzisiaj. W pierwszych spotkaniach jechali Maciej Kuciapa i Paweł Miesiąc a na ostatnim sparingu wszyscy jechali równorzędnie. Mamy tutaj margines błędu trochę większy i zobaczymy jak będzie na pozostałych treningach. Ci zawodnicy są też w stanie godnie zastąpić innych, patrząc przez pryzmat tego co wyczyniali na ostatnim treningu z KSM Krosno.

 

2014 sledz dDariusz Śledź (trener Startu Gniezno): Zastąpienie za Damiana Adamczaka i postawienie na Jacoba Thorssella opłaciłaby się, gdybyśmy wygrali. Jednak debiut Jacoba należy uznać za udany (zdobył 8+1pkt). Trudo liczyć w jego pierwszym występie na większą zdobycz punktową, jednak bardzo byśmy się cieszyli gdyby było lepiej. Pomimo dobrej postawy Jacoba mieliśmy inne dziury w składzie i to spowodowało, że nie wyjedziemy stąd uśmiechnięci.

 

 

2012 kosciuch nNorbert Kościuch (Łączyńscy-Carbon Start Gniezno): Teren w Krakowie jest ciężki, tak samo jak każdy wyjazd jest ciężki. Każda drużyna u siebie jest mocna i zna wszystkie ścieżki. My generalnie rzadko tutaj jeździmy, ostatnio tu byłem w 2011 roku i tor był całkiem inny, teraz całkiem inaczej on się zachowuje i trzeba było być bardzo czujnym. On inny był po równaniu i inny po dwóch biegach. Praktycznie co bieg jechałem na innym przełożeniu, cały czas czegoś szukaliśmy żeby było jeszcze lepiej. Generalnie byłem szybki i jakieś punkty woziłem (N.Kościuch zdobył 14 punktów) ale na sześć biegów przywiozłem tylko dwa zwycięstwa i jakieś wielkiej euforii też nie ma.

 

2014 watt dDavey Watt: Miałem wypadek na początku sezonu, kiedy reszta jeździła, ja straciłem ten początek. Kiedy oni jeździli, ja siedziałem kontuzjowany w domu na sofie i oglądałem telewizje. Przez ostatnie dwa tygodnie nie robiłem oczekiwanego wyniku. Proszę zrozumieć, że ja te dwa tygodnie spędziłem na tym co straciłem na początku sezonu: szukaniu ustawień, poprawek silników itp. Poczyniłem wiele zmian przez te dni i dzisiaj już było w porządku, na motorze czułem juz się komfortowo. Cieszę się z wyniku i punktów (14 pkt), tor był dobrze przygotowany, a mój mechanik dobrze się spisał. To jest speedway, nie zawsze będziesz mógł wygrać każdego biegu. Chciałbym, aby tak było. Co do mojej kontuzji, która zdarzyła się przed sezonem, cały czas ją odczuwam, ale o wiele lepiej przychodzi mi zakładanie butów. Te więzadła będę jeszcze długo odczuwał, one jeszcze ze 3 miesiące będą mnie męczyły zanim wrócą do pełnej sprawności. Nie jestem osobą, która potrafi  siedzieć i nic nie robić. Ale z każdym dniem jest coraz lepiej. Na torze nie czuję nic, żadnego bólu. Moim priorytetem na ten sezon to dojść z Wandą do play offów, podobnie jak reszta drużyny. Będzie to trudne. Zespoły w 1 lidze są bardzo mocne  jednak koncentruję się na dojściu z Wandą na tym jednym celu. 

źródło: info. własne 

Aleksandra Cimała

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!