Głowny cel - powrót

2015 hampel j1Jarosław Hampel podczas barażu Drużynowego Pucharu Świata na torze w Gnieźnie 6 czerwca uczestniczył w fatalnym karambolu czego skutkiem jest złamana kość udowa w dwóch miejscach. - Postaram się zrobić wszystko, co w mojej mocy, aby wrócić na motocykl w tym roku - oznajmił kapitan reprezentacji Polski. 

 

 

Hampel przeszedł operację w Poznaniu, gdzie wprowadzono mu metalowy pręt wspierający kości podczas gojenia się. Hampel przyznaje, ze nie może podać jeszcze konkretnej daty powrotu i musimy poczekać, aby dowiedzieć się czegoś więcej w ciągu najbliższych miesięcy. 

 

- To jest możliwe. Wierzę, że postaram się zrobić wszystko,  co w mojej mocy, aby wrócić na motocykl w tym roku - mówił. - Jest tak wiele rzeczy, które robię aby tak się stało, ale w tym roku powrót nie jest do końca pewny. Lekarze nie mogą tego gwarantować. Więc muszę poczekać i zobaczyć co będzie po rehabilitacji. W ciągu najbliższego miesiąca będę wiedzieć więcej - informuje "Mały". - Wszystko zależy od tego, jakie będą wyniki mojej rehabilitacji i jak długo będzie ona trwała. Nawet lekarze nie wiedzą kiedy dokładnie wrócę. Przede wszystkim muszę wyzdrowieć i czuć się dobrze. Wtedy możemy pomyśleć o powrocie.

 

Hampela podczas SGP w Cardiff na Stadionie Millenium zastąpi Peter Kildemand.

 

Najlepszy zawodnik klubu Zielonej Góry i Vetlandy pozostaje w dobrym nastroju i mówi, że jest zadowolony ze swoich postępów. - Moja rehabilitacja podąża w dobrym kierunku. Robię małe kroki, jest to bardzo ciężkie. Dzień po dniu zauważam, że mogę brnąć naprzód i wszystko wygląda naprawdę dobrze. Oczywiście ból, który odczuwam, jest mniejszy od wcześniejszego. Kilka dni po operacji nie czułem się zbyt dobrze. Musiałem zostać w szpitalu, ale gdy tylko wyszedłem, poczułem się lepiej. Teraz mogę zostać w domu i mieć swoje leczenie fizjoterapeutyczne. Nie mogę sam chodzić, ani nadto poruszać nogą, mogę zrobić kilka kroków z pomocą kuli. Mogę ich używać - ale nie za dużo oczywiście. Z trudnością stawiam nogi na ziemi, ale dzięki kulom nie muszę spędzać całego dnia w łóżku. Na ten moment jest to dobre. 

 

To nie jest pierwszy raz, kiedy Hampel został zmuszony do przerwy z powodu  poważnej kontuzji. Złamana kostka na duńskim SGP w Kopenhadze zakończyła jego sezon w 2012 roku. 33-latek nie obawia się, że następna kontuzja pociągnie go w dół. - Pamiętam mój ostatni wypadek
w 2012. Straciłem wtedy kilka miesięcy i wróciłem na miesiąc pod koniec  sezonu. Nie jeździłem dobrze, bo wszyscy byli w dobrej formie, ale ja nie. Jednak w zimie ciężko pracowałem by przygotować się jak najlepiej i w 2013 byłem drugi. 

 

- Muszę powiedzieć, że wszystko jest możliwe. Kontuzja mnie nie załamała - jestem tego pewien. Planuję powrócić silniejszym niż poprzednio; wrócić
z dobrą energią. To jest moim celem - zakończył Jarosław Hampel

 

źródło: speedwaygp.com

Izabela Gumienna

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!