Piotr Żyto: W najgorszym razie kadrę uratuje Unia Leszno

2014 zyto p2Koniec sezonu 2015 polscy młodzieżowcy uczcili złotym medalem Drużynowych Mistrzostw Świata Juniorów. 31 października w australijskiej Mildurze Piotr Pawlicki, Bartosz Zmarzlik, Maksym Drabik i Paweł Przedpełski obronili tytuł młodzieżowych mistrzów globu. Tytuł ten trafił w ręcę biało-czerwonych 8 raz. Na złoto zapracowała cała czwórka zawodników, w sezonie 2017 jednak juniorem pozostanie jedynie Maksym Drabik. Kto wypełni luki w składzie reprezentacji po Pawlickim, Zmarzliku czy Przedpełskim? Piotr Żyto stawia na juniorów leszczyńskiej Unii.



Polscy kibice czarnego sportu przyzwyczaili się już do tego, że co roku młodzieżowa reprezentacja zawiesza na swoich szyjach złote medale DMŚJ; tegoroczne złotko było już 8 z rzędu. Młodzieżowcy jednak dorastają, za dwa lata z tegorocznych mistrzów świata w kadrze juniorskiej reprezentacji pozostać będzie mógł jedynie 17-letni Maksym Drabik. Pozostali zawodnicy będą już seniorami. Nic dziwnego, że szkoleniowcy zastanawiają się kim zastąpić utalentowanych zawodników. Były członek sztabu szkoleniowego reprezentacji Polski, a obecnie trener Hawi Racing Team, Piotr Żyto na zastępców typuje juniorów Fogo Unii Leszno, Bartosza Smektałę, Dominika Kuberę czy Daniela Kaczmarka-W najgorszym razie kadrę uratuje Unia Leszno. Dominik Kubera fajnie zaprezentował się w ostatnim finale PGE Ekstraligi. Wygrał dwa wyścigi, wszyscy przecierali oczy ze zdumienia. Bartosz Smektała ma pojęcie o jeździe, Daniel Kaczmarek też jest dobry. To jest taka najbardziej widoczna trójka, która przez najbliższe dwa lata powinna zrobić duży postęp.



Piotr Żyto zauważa też jak ważne dla przyszłości polskiego żużla są szkółki, tworzone przy takich klubach jak chociażby leszczyńska Unia- Oczywiście można jak Wrocław wyszukiwać młodych, zdolnych i dawać im szansę, ale jak wszyscy będą tak robili to potem nie będzie komu szkolić. A praca z młodzieżą nie jest jakaś przesadnie droga. Wystarczy 250-300 tysięcy złotych rocznie i można zrobić dobrą szkółkę. Wiele klubów nie decyduje się na to, bo ta inwestycja nie zawsze się zwraca, a dodatkowo jest to bardzo żmudna praca. Na efekty trzeba czekać kilka miesięcy. Myślę tu o przygotowaniu do egzaminu na licencję, a przecież to dopiero początek drogi. Żeby oszlifować juniora trzeba dwóch, trzech lat regularnej jazdy. Osobiście wydaje mi się jednak, że warto iść tą drogą.


W sezonie 2016 Opole zamierza powrócić na dobre do ścigania w polskiej lidze, bardzo dobrze rozwija się tam szkółka żużlowa- Mam fajne nagrania z początku jazdy naszych chłopaków w szkółce Hawi Racing Team. Na początku poruszali się nieporadnie, z prędkością 20, góra 30 kilometrów na godzinę. Teraz jest już jazda na pełny gaz i o wiele bardziej zaawansowana technicznie niż wtedy. Miło się ogląda jak wielki postęp zrobiła ta nasza grupa. Tak na marginesie to Wrocław na naszym szkoleniu skorzystał. Przez cały rok jeździł u nas zawodnik Sparty Jarek Krzywosz, który zdał w tym roku licencję.


Generalnie im więcej klubów będzie przywiązywało dużą wagę do szkolenia, tym większa szansa, że liga będzie miała ciągły zastrzyk świeżej krwi, a menedżer reprezentacji Polski juniorów nie będzie drapał się po głowie nie wiedząc kogo zabrać do kadry- dodaje Piotr Żyto.



źródło: polskizuzel.pl

Aleksandra Jankowska

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!