Emil Sajfutdinow ma zamiar sięgnąć po drugie z rzędu zwycięstwo w Monster Energy FIM Speedway of Nations. Finały rozgrywek, zaplanowane na lipiec w Togliatti, mają dać żużlowi możliwość znalezienia się na czołówkach zainteresowania w Rosji.
W czerwcu 2018 roku w Finałach Monster Energy SON we Wrocławiu Sajfutdinow wspólnie z Artiomem Łagutą i Glebem Czugunowem sięgnął po pierwsze mistrzostwo świata w żużlowej konkurencji seniorskiej w dziejach rosyjskiego speedwaya.
Do obrony tytułu przyjdzie im teraz podchodzić na Stadionie Anatolija Stiepanowa w Togliatti 20 i 21 lipca.
Będą to zawody najwyższej rangi w historii, jakie rozegrano w Rosji. Poza mistrzostwami świata w wyścigach na lodzie nie odbył się tam jeszcze żaden finał mistrzostw świata.
Sajfutdinow nie ma wątpliwości, że obrońców tytułu czeka wielki doping ze strony miejscowych fanów.
- Miejmy nadzieję, że jeśli otworzy się przed nami szansa na ponowne zwycięstwo w Rosji, to będzie dobrze dla nas i oby także dla pomocy rosyjskiemu żużlowi.
Lubię ten stadion. To będą dobre zawody, bo wszystkie państwa będą tu mocne i myślę, że atmosfera będzie wspaniała. Przez dwa dni stadion będzie pełen i to będzie dobry czas – powiedział.
Emila czeka powrót do ojczystej ligi w barwach Turbiny Bałakowo. Nie może się już doczekać wypraw w tamte strony podczas sezonu. Widać, że chce być inspiracją dla innych żużlowców i drużyn, aby włączyć się do rywalizacji na wyższym poziomie.
- W zeszłym roku kilka razem tam wystąpiłem i pełno ludzi przychodziło na mecze by mi kibicować. To dobre dla dyscypliny.
Mamy tam cztery drużyny, więc potrzeba zmian aby speedway stał się w Rosji trochę większy, taki jak jest w Polsce lub w Szwecji. Na pewno potrzebujemy więcej drużyn i więcej talentów, które pomogą te więcej drużyn zbudować – uważa Sajfutdinow.
źródło: speedwaygp.com

