Brązowa metamorfoza biało-czerwonych, Rosjanie z pierwszym w historii złotem w rywalizacji parowej!

IMG 761746 zdobytych punktów. Tylko 1 przegrany zespołowo i indywidualnie bieg. Fenomenalna jazda znającego jak własną kieszeń wrocławski obiekt Taia Woffindena. Te fakty złożyły się zaledwie na srebrny medal w rywalizacji Speedway of Nations sensacyjnie jadącego zespołu Wielkiej Brytanii. Synowie Albionu polegli w biegu o złoty medal z Rosjanami, którzy w biegu barażowym odprawili z kwitkiem reprezentację Polski, której na pocieszenie pozostał brązowy medal.

flaga rosjaspeedway of nationsDrugi dzień rywalizacji najlepszych par na świecie do czasu rozpoczęcia zawodów upłynął pod znakiem nerwowego spoglądania w niebo. W sobotę nad wrocławskim Sępolnem kłębiły się gęste chmury, które zwiastować mogły spore opady deszczu. Gdy zagrzmiało, obawy kibiców tym bardziej się zwiększyły. Organizatorzy zawodów zabezpieczyli tor plandeką, która została zdjęta dopiero o godz. 18:00. Ostatecznie opady nie miały miejsca i turniej udało się rozegrać bez przeszkód.

Reprezentanci Polski po kiepskiej piątkowej rywalizacji, by wrócić do gry, potrzebowali kilku drużynowych zwycięstw. Realizację tego celu rozpoczęli skutecznie od starcia ze Szwedami. Drugi bieg drugiego dnia zawodów był dwukrotnie powtarzany. Najpierw po upadku w pierwszym łuku Patryka Dudka Christian Frohschauer powtórzył go w pełnej obsadzie, a potem wykluczył Fredrika Lindgrena za podcięcie na wejściu w drugi łuk Macieja Janowskiego. Polacy wygrali podwójnie z Antonio Lindbaeckiem i na nowo uwierzyli w swoją szansę na medal. W czwartej odsłonie zmagań jedynej w fazie zasadniczej porażki doznali Brytyjczycy. Fenomenalnie jadący w tej rywalizacji Tai Woffinden przegrał z Jasonem Doylem, choć do końca nękał go atakami po zewnętrznej. W drugiej serii startów prowadzący Brytyjczycy wrócili jednak na właściwe tory i wygrali 4:2 z Duńczykami. Wśród podopiecznych Hansa Nielsena sobotniego wieczoru punkty zdobywał jedynie Michael Jepsen Jensen, co ostatecznie przełożyło się na brak awansu Duńczyków do biegu ostatniej szansy.

Polacy, po dwóch udanych startach stanęli do rywalizacji z Australijczykami. Po starcie biało-czerwoni prowadzili 5:1, jednak Maciej Janowski nie poczekał na wyraźnie wolniejszego Patryka Dudka, przez co zielonogórzanin stracił na dystansie punkty na rzecz Doyle'a. Australijczycy kolejne punkty stracili w odsłonie 11 na rzecz Duńczyków dzięki wspaniałej akcji na drugim wirażu Jensena, który napędził się po zewnętrznej części toru i przyciął do krawężnika na wyjściu z łuku, wyprzedzając aktualnego Indywidualnego Mistrza Świata. Jeździec z Kraju Hamleta dał się także we znaki Polakom w biegu 13. Znakomicie rozegrał pierwszy łuk i minął na przeciwległej prostej Macieja Janowskiego, przez co biało-czerwoni zdobyli tylko 3 punkty. Dobra passa Duńczyków bezlitośnie została przerwana w kolejnym ich starcie, kiedy to bezbłędnie od samego początku jechali Sayfutdinov i Laguta.

Do bezpośredniego startu w wielkim finale pewnie zmierzali natomiast Brytyjczycy, którzy ograli w biegu 17 4:2 Polaków. Niewytłumaczalna bezsilność Patryka Dudka sprawiła, iż kolejny istotny punkt zdobył w tej gonitwie Robert Lambert, który przez całe zawody zastępował Craiga Cooka. W kolejnej odsłonie na dobre swoje szanse na awans do pierwszej trójki pogrzebali Szwedzi, ulegając 2:4 Australii. Bieg 20 miał natomiast decydujące znaczenie dla Polaków. Podwójne zwycięstwo dawało im trzecie miejsce po fazie zasadniczej, bez oglądania się na to, co w ostatnim biegu zrobią Duńczycy. Niestety dla podopiecznych Marka Cieślaka, Kaiowi Huckenbeckowi udało się przedzielić Janowskiego i Dudka. Niemcy w sobotni wieczór, podobnie jak w piątek, odebrali niejednokrotnie punkty wyżej notowanym ekipom, choć tym razem nie odnieśli ani jednego indywidualnego zwycięstwa. Jasnym się stało, iż los Polaków spoczywał w tym momencie w rękach Szwedów, którzy w 21 biegu nie mogli ulec podwójnie Duńczykom. Tak też się stało, gdyż Fredrik Lindgren i Antonio Lindbaeck przywieźli za swoimi plecami zastępującego kiepsko dysponowanego Kennetha Bjerre Frederika Jakobsena.

Biało-czerwoni zmierzyli się w biegu o wejście do wielkiego finału z Rosjanami. Rywalizacja w tym starciu miała bardzo podobny przebieg do tej z pierwszego półfinału Speedway of Nations, kiedy to o wejście do biegu o III miejsce rywalizowali Słoweńcy z Amerykanami. Finalnie stoczyła się ona w 3-osobowej obsadzie, gdyż Patryk Dudek naruszył prawidłową procedurę startową, w związku z czym został wykluczony za otrzymanie drugiego w trakcie dwudniowej rywalizacji ostrzeżenia. Pierwsze zostało mu przyznane jeszcze w piątek. Sam zawodnik natomiast twierdził, iż nie wiedział o tym, iż ostrzeżenia z piątku sumują się z tymi sobotnimi, co dodaje tylko goryczy okolicznościom tego biegu. W powtórce osamotniony Maciej Janowski zrobił, co mógł, gdyż wygrał z Lagutą i Sayfutdinovem, jednak obaj reprezentanci Sbornej dojechali do mety, w związku z czym do finału awansowali nasi wschodni sąsiedzi. W nim czekali już Brytyjczycy. Po starcie gonitwy Rosjanie prowadzili 4:2, jednak kolejną wspaniałą akcją popisał się Tai Woffinden. Po tym zdarzeniu Rosjanie, a w szczególności Sayfutdinov, po którym widać było, że jedzie bardzo ostrożnie i przede wszystkim stara się nie popełnić błędu, skupili się na obronie przed Robertem Lambertem. Misja ta się powiodła, w związku z czym to podopieczni Andrieja Savina mogli cieszyć się ze złotych medali. Srebro przypadło Brytyjczykom, natomiast brąz Polakom.

Dokonując oceny tegorocznego żużlowego mundialu należy przede wszystkim podkreślić, iż po frekwencji, jaką odnotowano na Stadionie Olimpijskim w trakcie obydwu dni walki o medale widać, iż kibice nie obdarzyli zaufaniem nowej formuły rywalizacji, choć należy pamiętać, iż wpływ na podjęcie decyzji o pójściu na stadion mogły mieć także wysokie ceny biletów. W trakcie 44 wyścigów wiele było jednak takich, którymi można się było ekscytować. Tor został przygotowany bardzo dobrze, choć na pewno nieco inaczej niż na zawody ligowe. Uwagę zwraca również to, iż rywalizacja drużyn była niezwykle wyrównana, gdyż np. w II dniu finału, uwzględniając wynik po 21 biegach, pierwszą i przedostatnią drużynę dzieliło ledwie 7 punktów. Dopracowania wymaga natomiast regulamin Speedway of Nations. Zarówno w półfinałach, jak i w finale mieliśmy sytuacje, w których w wyniku zdarzeń losowych, jak np. kontuzje zawodników, wynik rywalizacji znany był już praktycznie przed puszczeniem taśmy startowej. Niewątpliwie jednak formuła ta może się w niedalekiej przyszłości "przyjąć", a rozwiązaniem optymalnym byłoby rozgrywanie jej równolegle z Drużynowym Pucharem Świata, kosztem zmniejszenia liczby rund cyklu Grand Prix.

WYNIKI DRUGIEGO FINAŁU SPEEDWAY OF NATIONS:

I Rosja 45+3+3
1. Artem Laguta - 14 (1,3,3,3,2,2) + 2 + 2
2. Emil Sayfutdinow - 8 (2,0,0,2,3,1) + 1 + 1
3. Gleb Czugunov - NS

II Wielka Brytania 46+3
1. Tai Woffinden - 17 (2,3,3,3,3,3) + 3
2. Craig Cook - NS
3. Robert Lambert - 4 (0,1,1,1,1,0) + 0

III Polska 36+3
1. Maciej Janowski - 13 (3,2,3,2,0,3) + 3
2. Patryk Dudek - 8 (2,1,1,1,2,1) + w
3. Maksym Drabik - NS

IV Australia 35
1. Jason Doyle - 16 (3,3,2,2,3,3)
2. Max Fricke - 4 (0,1,0,1,1,1)
3. Jaimon Lidsey - NS

V Dania 35
1. Michael Jepsen Jensen - 15 (3,2,3,3,1,3)
2. Kenneth Bjerre - 0 (0,0,0,-,0,-)
3. Frederik Jakobsen - 0 (0,0)

VI Szwecja 32
1. Fredrik Lindgren - 9 (w,2,1,2,2,2)
2. Antonio Lindbaeck - 7 (1,3,2,0,0,1)
3. Joel Kling - NS

VII Niemcy 23
1 Kai Huckenbeck - 7 (2,0,2,1,2,2)
2. Martin Smolinski - 2 (1,1,0,0,-,-)
3. Michael Haertel - 0 (0,0)

Bieg po biegu:
Bieg 1: (65,03) Doyle, Sajfutdinow, Łaguta, Fricke
Bieg 2: (64,37) Janowski, Dudek, Lindbaeck Lindgren (w)
Bieg 3: (64,47) Jepsen Jensen, Huckenbeck, Smolinski, Bjerre
Bieg 4: (64,17) Doyle, Woffinden, Fricke, Lambert
Bieg 5: (63,69) Łaguta, Janowski, Dudek, Sajfutdinow
Bieg 6: (64,25) Lindbaeck, Lindgren, Smolinski, Huckenbeck
Bieg 7: (64,15) Woffinden, Jepsen Jensen, Lambert, Bjerre
Bieg 8: (64,75) Janowski, Doyle, Dudek, Fricke
Bieg 9: (64,22) Łaguta, Lindbaeck, Lindgren, Sajfutdinow
Bieg 10: (64,59) Woffinden, Huckenbeck, Lambert, Smolinski
Bieg 11: (64,63) Jepsen Jensen, Doyle, Fricke, Bjerre
Bieg 12: (64,16) Łaguta, Sajfutdinow, Huckenbeck, Smolinski
Bieg 13: (64,75) Jepsen Jensen, Janowski, Dudek, Jakobsen
Bieg 14: (64,00) Woffinden, Lindgren, Lambert, Lindbaeck
Bieg 15: (65,00) Doyle, Huckenbeck, Fricke, Haertel
Bieg 16: (64,53) Sajfutdinow, Łaguta, Jepsen Jensen, Bjerre
Bieg 17: (64,37) Woffinden, Dudek, Lambert, Janowski
Bieg 18: (65,47) Doyle, Lindgren, Fricke, Lindbaeck
Bieg 19: (64,34) Woffinden, Łaguta, Sajfutdinow, Lambert
Bieg 20: (64,50) Janowski, Huckebneck, Dudek, Haertel
Bieg 21: (64,54) Jepsen Jensen, Lindgren, Lindbaeck, Jakobsen
Bieg 22: (65,19) Janowski, Łaguta, Sajfutdinow, Dudek (w)
Bieg 23: (64,31) Woffinden, Łaguta, Sajfutdinow, Lambert

źródło: inf. własna

Bartłomiej Przybyłek

20

Dziękujemy, że jesteście z nami!